Wysany: 2006-07-08, 22:22 naprawiłem skaczący wskaznik temperatury
niewiem czy sie to komus udało ale mi tak
potrzene:
sróbokrety gwiazdkowe
klucz 6,5
papier scierny
maly piliczek
lutowninca
około 30 minut czasu
trzeba wyjac zegary odpiac kostki
jak juz mamy gotowe zegary na stole rozieramy je w drobny mak odkrecajac przedna część od tylnej niebieskiej około 10 sróbek
jak odejdzie nam przedni plastik odkrecamy dwie nakretki umnie na klucz 6,5 ktore to trymaja do iebieskiego plastiku zegary od paliwa i temperatury
teraz pomału wycjagamy te wskazniki i widzimy ze ta srobka co ja odkrecalismy kluczem 6,5 to masa tych zegarów i na płytce drukowanej jest styk przez który przechodzi ta sróbka i pewnie jest zaśniedzał wiec czścim papierkiem
dodatkowo czyscimy tez te preciki na kostkach duzo ich i ciasno a widac jak sie przyjzy ze sa na ich czarne kropki to miejsca gdzie sie te piny stykaja w kostce i małym pilniczkiem czyscimy zeby nie było tych czarnych kropek
składamy powino dzałac oki umnie jest oki teraz a wczesniej skakał wskaznik
aha PROSZE O ZDJECIE WKAZNIKÓW PO PRZEKRECENIU ZAPŁONU NA ZIMNYM SILNIKU Z RANA BO ZRUSZYŁY MI SIE WSKAZÓWKI :d DZIEKI