Poluje na 324td i na 5 ogloszen 3 mialy walnietą głowice
Wiec czapak jest bardzo wrazliwa na przegrzania.
Ogolnie malo osob wie jak obchodzic sie z motorem wyposazonym w turbine, wiec ciezko rowniez o turbo diesla ktory ma sprawnego świstaka. Jednym słowem ciezko znalesc dobry egzemplarz. Owszem są takie, ale trzeba uzbroić się w cierpliwośc żeby znaleśc igiełkę ...
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
tak spalanie to moze zaleta
ale awaryjnosc ma b.duzo
popmy ,turbo
a glowice i bloki ,cale silnik to istna tragedia
wiekszosc naprawianych aut to 2.4td b .czesto
dzieki ze sa te auta duzo sie zarabia glownie na glowicach i calych silnikach
wypowiem sie jako posiadacz 324d bez turbiny
niestety - 85 koni to malo na e30 (115 ma uturbione) spalanie nie jest tragiczne, przy delikatnej jezdzie 7-8 litrow on (przy butowaniu dwa razy tyle ) moja ma na liczniku ponad 300 tys. i troszke juz kopci, zwlaszcza przy najwyzszych obrotach - ten typ chyba tak ma co do glowicy to powiem ze kiedys przy upalaniu szczelil mi waz wodny, ale na szczescie zauwazylem to dosc szybko, nie gasilem jej odrazu i jeszcze jezdze.
ogolnie m21 nie jest takie najgorsze, odplaca sie niezla elastycznoscia, spokojnie idzie na orenzadzie
jakby cos to pytaj
ps: zadbaj na zime o dobry aku, zeby zakrecic ten motor trzeba sporo pradu
_________________ same najsłabsze
e21 316->e30 324d->e36 318tds
Mój tato ma takie 324td i jak na razie chodzi bezbłednie. Jeżdżona delikatnie, nie katowana i już ponad rok bez dotykania palcem śmiga. Z tym, że było to auto kupione w naprawdę dobrym stanie. Lukas oglądał, to może coś powiedzieć. Podejrzewam, że większość awarii tego dość delikatnego silnika wynika z niewłaściwej eksploatacji.
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2006-08-29, 17:45
też tak uważam.... może teraz ciężko trafić na dobre M21, ale do niedawna w moim kręgu znajomych uchodził za świetny motor, jeden przykład: brat mojego sąsiada (cała rodzina od -nastu lat ujeźdża tylko Beemki), sprzedał 3lata temu e28 524Td, auto kupił w 1989roku jako roczne czy dwuletnie, jak sprzedawał miało nakręcone ponad 600tys bez remontu, miał kontakt z następnym właścicielem i tamten też nie trzymał auta w garażu po zrobieniu iluś tam km wciąż chwalił samochód (i motor) - nic mu się nie sypało... więc chyba trzeba trafić na auto z "dobrych rąk"...
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
Co do 324td taty Pancina to szczeka mi opadła jak obejzaqłem to autko. Poprostu igla. Mało jest samochodow w ktorych niemam do czego sie przyczepic ... a to auto jest w fenomenalnie BDB stanie (zeby nienapisac idealnym ).
PZDR!
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...