dzisiaj troche popadalo, i od strony pasazera za schowkiem polecialy dwie strozki wody, ostatnio tez mi sie to zdarzylo, i rozebralem wszystko do golej blachy pod schowkiem, ale nie znalazlem miejsca z ktorego by mogla sie lac woda. Czy ktos moze mial do czynienia z taka sytuacja ? moze wiecie skad moze sie lac ta woda ? spod uszczelki szyby ? w vw mi sie lalo po kablach z silnika do auta, a tu kompletnie nie wiem skad moze brac sie ta woda.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2004-09-12, 21:43
możesz mieć problem z nagrzewnicą, albo poprostu zapchała ci się taka gumowa rurka do odprowadzania wody spod przedniej szyby - jest spłaszczona i często zapycha piachem i innymi syfami
Ścigany, obstawiam uszczelkę pod szybą. Miałem podobną sytuację, tylko że mnie leciało od strony kierowcy.
Moja rada jest taka:
-kup taki preparat do doszczelniania uszczelek samochodowych (jutro napisze jak sie nazywa ten mój, bo teraz jest juz późno i niemam siły zeby iść do garażu)
-wyjmuj klin z uszczelki, tylko ostrożnie żeby go nie połamać
-podwijając uszczelkę umieść ten środek pod nią
-włóż klin, tylko ostrożnie
-polewaj przednią szybę przez parę minut w ramach testu
-KONIEC
Ja tak zrobiłem i mam święty spokuj
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
U mnie przyczyna była inna, ale również od strony kierowcy. Odpływ wody z kratek wentylacyjnych pod szybą przegnił sobie i woda zamiast spływać po nadkolach spływała do kabiny.
ten taki splaszczony odplyw co jest pod maska wyczyscilem juz przy ostatnim rozkrecaniu i byl niezle zamulony, no i bylem pewien, ze juz po klopocie, a klopot jest dalej
może zacznijmy od pytania czy kolega ma podszybie orginalne ? a puzniej dalej się będziemy martwić
somsiad [Usunity]
Wysany: 2004-09-13, 00:04
A niech kolega wyjmie tapicerkę, akumulator i zobaczy od środka czy nie widać nieba. Podstawa na której stoi akumulator częściowo jest nad nadkolem a częściowo zachodzi do środka i tam potrafi sobie gnić i woda się leje.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2004-09-13, 15:50
.. no to jak odpływ był zapchany - woda stała i stał się syf - zapewne tam gzie stała, ale w momencie, w którym to czytasz... pewnie już wcześniej do tego doszedłeś
heh, powod byl tak błachy, ze az mi sie smiac chce, ... w moim schowku ktos wczesniej trzymal czekoladke w sreberku, no i ta czekoladka sie rozlala, i zrobila plame w schowku, ktos sie do tego zaczal dobierac i probowal wyjac cala ta szuflade, odrecil sruby, i jednej sruby juz nie dokrecil, dzisiaj po dokladnym przegladzie zauwazylem przeswit do nieba, po prostu brakowalo jednej sruby z szyny z zawiasami schowka, ktora miala wyjscie na podstawce akumulatora, wlozylem srube z gumowa podkladka i po klopocie