Wysany: 2006-10-08, 21:50 Anomalia z 3.5l 12 V e 34 - help!!!
witam.
wczoraj zdarzyla mi sie dziwna rzecz w moim statku. na dzien dzisiejszy nie wiem co sie moglo nawyrabiac. otoz....:
....jadac sobie spokojnie ulicami czestochowy nagle moj statek starcil moc, dodawania gazu nic nie pomogly poprostu co mu dodalem gazu on schodzil z obrotow. zjechalem w boczna uliczke. silnik ledwie dyszal na 100, moze 200 obrotach , trzeslo nim jak cholera, mialem wrazenie ze nie chodzil na wszystkich garach. o dalszej jezdzie nie bylo mowy. na drugi dzien poszedlem po samochod i odziwo samochod odpalil elegancko i nawet przejechalem kilka kilometrow. nic sie nie dzialo. niestety dwie godziny pozniej gdy odpalilem po poczatkowo rownej pracy ( gdzies okolo 2 minuty wolnych obrotow ) znow sie zaczelo. silnik zszedl z obrotow na jakies 100, 200 na min. i tak bylo dopoki sie rozgrzal. silnik zaczal pracowac bez zarzutu. znow zrobilem kilka kilometrow i zgasilem silnik. po 10 minutach ( silnik caly czas byl rozgrzany ) odpalilem samochodzik a on odrazu po odpaleniu mial te 100,200 obrotow. i tak rzezil przez kilka minut. nic nie pomogly moje dodawania gazu. gdy dodawalem gazu i tak mimo wcisnietego pedalu gazu spadal z obrotow. nagle, samochod wszedl na obroty ale ok 1100 i sam dodawal delikatnie gazu. i tak to trwalo minute ( zaznaczam ze podczas tego samoczynnego dodawania gazu samochod reagowal prawidlowo na pedal gazu ). wylaczylem silnik i znow odpalilem. niestety znow 100, 200. autko nie reagowalo na pedal gazu za bardzo czy po dodaniu gazu , trzymajac na wcisnietym pedale gazu nagle spadal z obrotow i tak w kolko. i oto znow wskoczyl na takie wysokie obroty ( 1100 ) i dodawal sam sobie gazu tak do poziomu 1200 obr/min. dodawal i puszczal dodawal i puszczal. autko zaczelo prawidlowo reagowac na nacisniecie pedalu gazu mimo tego gazowania samoczynnego. wkurzylem sie i zaczalem jechac bo juz myslalem ze wyjde z siebie. po chwili jazdy anomalia ustaly i jechal prawidlowo. ale jechalem i czulem sie jakbym mial noz na gardle. dojechalem do znajomego mechana i zgasilem silnik. wiem ze po odpaleniu byloby znow podobnie. nie bylo mechana ( niedziela ) wiec narazie nie wiem co to sie stalo. jeszcze czegos takiego to nie widzialem.
jesli ktos cos moze powiedziec na ten temat to prosze o odpowiedz.
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2006-10-09, 12:23
może się wieszac przepływomierz, po prostu jak dodasz gazu wędruje w bardzo daleki zakres i klapka sie tam blokuje i nie wraca i masz bardzo bogata mieszankę ... po jakimś czasie komp wchodzi w tryb awaryjny bo nie wie co sie dzieje skoro czujnik położenia przepustnicy jest off a przepływomierz wskazuje max obciążenie. Mi się tak działo że własnie podczas jazdy jade sobie normalnie a on nagle zaczyna przerywac i dawanie gazu nic nie pomaga, kopci okropnie na czarno itd... to własnie była wina przepływki.
Ewentualnie czujnik temperatury wody Ci padł i cały czas jeździ na ssaniu automatycznym i na ciepło go zalewa oraz zalewa go podwójnie bo może gdy nie ma sygnału z czujnika temp. to pracuje od odpalenia w trybie awaryjnym a potem jak sie nagrzeje to porażka...
Zobacz jak pachną spaliny. Posprawdzaj pod maską wszystkie przewody powietrzne. Odpal silnik i poruszaj wszystkimi możliwymi przewodami elektrycznymi ... szczególnie kablami od czunika temp (w obudowie termostatu) oraz od przepływki...
Mase oczywiście też ... zobacz czy nie pęka Ci przwód zaraz przy klemie... zajrzyj tez w okolice rozrusznika
zdaj relację...
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Przez ostatnie 3 miesiące miałem dwa razy podobną sytuację, za pierwszym razem pomyślałem że to filtr paliwa bo nie był juz jakiś czas wymieniany więc go wymieniłem, niby lepiej ale jednak nie do końca więc zacząłem sprawdzać połączenia elektryczne i w sumie pierwszą rzeczą którą zrobiłem było odpięcie przepływki, po tym problem się skończył. Ostatnio sytuacja się powtórzyła więc od razu ją odpiąłem i znów jak ręką odjął. Silnik ładnie równo pracuje, wkręca się chętnie na obroty i normalnie ciągnie.
ok....byc moze przeplywomierz....ale Smasher e30 jak wytlumaczysz cos takiego ze wczoraj zaczalem jechac mimo tego ze sam gazowal i po minucie jazdy wrocilo wszystko do normy. zaczal ladnie plynnie jechac. no zwariowac mozna. czekam na cynki od mechana, narazie wymienia mi wachacze gorne.
chyba sie nie powiesze z powodu przeplywomierza ale troche mnie to zmartwi.
( wlasnie, napisze cos co moglo byc objawami wstepnymi tych anomalii: szczegolnie rano zdarzalo sie ze podczas plynnej jazdy czasem ni stad ni z owąd delikatnie przerywal, to trwalo z regoly kilka sekund. lub zadarzalo sie tez tak ze tez rano gdy np chamowalem silnikiem , gdy byl jeszcze zimny , i wciskalem sprzeglo nagle spadal mi z obrotow i kilkakrotnie gazowal sobie do poziomu taki jak powinien byc np od 100 obr/min. do 600 obr/min. po czym wszystko wraclo do normy....dziwy nad dziwami... )
piszcie , piszcie drodzy beemkowicze bo dla mnie to zagadka rodem z innej galaktyki
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2006-10-09, 19:53
nie może gazowac od 100 obrotów bo normalny silnik poniżej 500 obrotów gaśnie. A pulsowanie obrotów to efekt zbyt ubogiej mieszanki ... jakieś lewe powietrze
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
smash mam nie normalny silnik 8)
wniutko i cichutko ze raz go tak odpalilem , wysiadlem bo chcialem cos poregulowac ale myslalem ze zgasl i wsiadlem zpowrotem i zakrecilem rozrusznikiem
pozniej kombinowalem jak moglem i na benzynie nie chcial miec innych wolnych obrotow tylko mniej niz 200 .na gaz nie reagowal czasem wogule ale najczesciej po dodaniu gazu normalnie sie wkrecal na obroty
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
Adi ale jest tak tylko dlatego że masz uszkodzoną przepływkę ... tak się jedzić nie powinno ... powinieneś to dopisać w swojej wypowiedzi...
hmm widzisz, że przepływka jest uszkodzona to dowiedziałem się dopiero po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, wcześniej myślałem, że poprostu strzela sobie jakiegoś focha
prawpodobnie przeplywka .ale najpierw oczysc styki od przeplywki ale zapal go na zimnym i zaobserwuj czy motor odrazu wyrowna prace czy najpierw zafaluje ze 3 razy a potem stanie rowno . moze byc to tez konczaca sie lambda .poprobuj.
wymien przeplywke na poczatek . apotem sprawdz dalej moze jeszcze cos byc uszkodzone jak odpinasz preplywke z kabli jest ok poniewaz komp szczytuje i dobiera dawke paliwa na podstawie srednich wyliczonych z czujnika przepustnicy ale tak nie powinno sie jezdzic zafalowanie widoczne na zegarach po uruchomieniu silnika na zimnym to zle dobrana mieszanka .to sa tylko spekulacje zrobisz jak bedziesz chcial .niestety wiazac sie to bedzie z wydatkami ja najpierw bym od kogos porzyczyl na dwie minuty i zapalil na drugiej .
jest jeden powazny problem. nie mam od kogo pozyczyc przeplywki od 3.5 l.
druga sprawa to taka ze stoi u mechana teraz i dziala bez zarzutu!!!! mowil ze przeczyscil tylko wtyczki i jak narazie jest ok...nie bylo u niego zadnych powalonych objawow!!!! masakra....nie wierze w czyszczenie wtyczek....
przeplywka....hm....jest ktos kto naprawia beemki i powiedzial mi ze watpi w to ze to bedzie przeplywka. poniewaz jak on to ujal w takich starych furach jest przplywomierz mechaniczny wiec jesli nie bylo jakiegos wystrzalu ( zaznaczam ze nie mam LPG ) to przeplywomierz bedzie dobry i przyczyny nalezy szukac gdzie indziej. wymienil nastepujace rzeczy ktore powinienem sprawdzic na poczatek: silniczek krokowy, czujnik polozenia przepustnicy oraz zapobieranie lewego powietrza.
...u siebie mam juz wyjezdzoną przeplywke ... i auto zachowywalo sie w ten sposob ...
auto dopalalo na benzynie ... i wchodzilo na 3tys obr i schodzilo az do "prawie zgaśniecia" znowu na 3 tys i tak w kolko ...
czasem bylo dobrze a czasem popropstu szarpal ... ale zwykle to bylo takie gwaltowne falowanie silnika ...
wygladalo to tak jakbym w momencie "prawie zgasniecia"wdepnal pedal gazu do dechy tylko ze kiedy osiagnal 3 tys ... to silnik normalnie po odjeciu gazu nieschodzi tak szybko z obortow ten robil to bardzo szybko ...
jazda na benzynie w sposob szarpany ... przyspiesza zwalania przyspiesza zwalnia... zeby jechac gaz do oporu trzeba ... wiec palil gume i hamowal islnikiem palil gume i hamowal silnikiem nie raz blokując kola... i to na wysokich biegach ...
No własnie jest to starsza przepływka i jest mechaniczna wiec moze sie zacimac mechanizm u znajomego cos sie wytarło w przepływce i tez takie akcje mu robiło auto
_________________ BYŁO 525 M-technic / AC Schnitzer Bilstein B8
JEST 525 TDS Kinderwagen
miałem raz podobny problem u siebie. Mój silnik to m20b25 i okazało się że to rególacja zaworów. Zaznaczam, że stało się to nagle tak jak u ciebie. Mechanik stwierdził , że zawory były źle wyregulowane - zrobił to i wszystko ok.
a czy mozna wykluczyc kable wysokiego napiecia? pamietam ze w ten ferelny dzien bylem na myjce...zrobilem doslownie kilka kilometrow i klops...
teraz jezdzilem tym samochodem. zrobilem z 30 km, przy czym odpalalem go z 10 razy i wszystko dziala bez zarzutu...jestem w kropce.....czekam na nastepną fale podobnych symptomów.
ja w swojej 535i miałem podobnie i to był przytarty przepływomierz:/ łopatka raz się zacinała a raz nie i tak w kółko nie zależnie od temperatury silnilka. Wymieniłem przepływke i wszystko wróciło do normy
casus, jeżeli nie myłeś silnika to mało prawdopodobne, chyba że myłeś podwozie.Temat jest ciekawy.
Powiem wam ciekawostke.Parchowaty samochód Suzuki Wagon R ma małą wadę fabryczną.... Znajomy (starszy cżłwoiek) kupił go w salonie i po myjni automatycznej (bez podwozia) mu szarpnie lub zgaśnie.. czasem raz, czasem dwa... Pojechał do salonu, przy ladzie opowiada kobiecie co jest nie tak... Ona mówi że może przyjąć ale ma taki sam samochód i to normalne... i klienci też mówią że się zdarza.. ale padalce..
narazie niby wszystko jest ok. jak jest zimny ma zafalowanie obrotami na poczatku po odpaleniu i czasem te obroty ustawia sie jak chca. dodam gazu i juz jest inaczej. psycha mi siada z tego powodu.
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2006-10-14, 15:29
jak faluje obrotami to ma za ubogo (może gdzieś zdarza mu się łapac lewe powietrze ... sprawdź rurke odpowietrzenia skrzyni korbowej z miski do kolka dolotowego i szczelnoś samej rurki odmy olejowej ... gumy w dolocie) ... może byc to tez wina wytartych krzywek na wałku rozrządu lub uszkodzonego czujnika położenia przepustnicy...
a jak ma stabilny jałowy to na jakich obrotach jest (na rozgrzanym silniku)
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek