Czy macie jakieś linki do przepisów jakie obowiązują w anglii a najlepiej w irlandii?
Mile widziane po polsku.
Wybieram się tam (swoją beemką) ale przeraża mnie jazda po lewej stronie.
Nie chce żeby wyszło tak, jak Jaś Fasola przyjechał do Europy i jeździł po lewej
_________________ Pieszy ma prawo przejsc przez jezdnie...na wlasne ryzyko
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-11-19, 13:12
musisz się zorientować jak wygląda sprawa z "gościnnością" ichniejszej policji
w tv był program o tym, że za brak ubezpieczenia OC opłaconego na miejscu (mimo, iż dla turystów nie jest ono wymagane) potrafią zabrać samochód i przywalić ostry mandat
w przeszłości zdarzało się sporo przypadków, że pracując na wyspach Polacy opłacali to ubeszpieczenie w Polsce (jest o wiele taniej) i jeździli na polskich tablicach, unikając w ten sposób konieczności rejestrowania pojazdu tam na miejscu i opłacania składki OC
teraz jesteśmy potencjalnie podejrzani i nawet jak ktoś jest tylko turystą, to może mu się trafić przykrość
mialem okazje raz jechac w angolii i powiem ci ze do momentu jak jedziesz za kims (anglikiem) to nie jest zle.. po prostu jedziesz za nim.. jak nie masz przed soba nikogo to juz gorzej ale tez daje rade.. uwazac trzeba na rondach i na skrzyzowaniach naktorych sa wysepki. poza tym na drodze jest sie milym: przepuszcza na skrzyzowaniach i zwezeniach. ogolenie to prosze przepraszam dziekuje.
dasz radę , jezdzi się tak samo jak u nas tylko wszystko odwrotnie.
Tylko na jednym rondzie pojechałem po polsku ale nic nie jechało
na jedno tylko uwazaj a mianowicie na zjady z autostrad (miałem z tym problemy) i na ograniczenia , w większosci 40mph czyli jakies 63km/h i bardzo ale to bardzo dużo fotoradarów.Jak masz mozliwosc to wez CB , na kanale 28 spotkasz wielu rodaków którzy pomogą w razie potrzeby.I we Francji nie jedz czasm na tunel tylko na prom no chyba ze mozesz sobie pozwolić na wydatek 129 funtów .Jedyny plus to czas podrózy ok 35min
Paliwa nie liczyłem bo jechałem firmówką ,prawie całą traske przeleciałem na max speed i parę baków (chyba 4) poszło ale miałem tą przyjemnosc ze nie musiałem non stop patrzec na wskazówkę bo jechałem nie za moją kaskę , a ja się wycyckałem bo pomyliłem wjazdy i pojechałem na pociąg więc uwazaj
Przeliczyłem zgrubsza koszt paliwa. Ponad 2000 plnów
Kupiłem bilet lotniczy i po odliczeniu dojazdu na lotnisko zostanie jeszcze kupe kasy np. na felgi. Ale jak będę jechał tam na 2 może 3 lata to albo zabiore moje kochane BMW albo kupie sobie takie samo tam.
Dzięki wszystkim za info.
[ Dodano: 2006-12-25, 10:44 ]
No i jestem na miejscu.
Tu jest strasznie !!
Auto prowadzi kumpel (ma kiere po prawej)
Ciągle wydaje mi się, że idziemy z kimś na czołówke
Po dłuższej jeździe się przyzwyczajam, ale po przerwie znowu mam dziwne loty z jazdą.
Coś mi sie wydaje, że raczej tu nie przyjade, bo bez autka jestem jak bez ręki, a BAAARDZO ciężko będzie mi się przestawić na jazde po lewej.
Na autostradzie jest nawet spoko, ale na zwykłych drogach SZOK.
Tym bardziej, że drogi są bardzo wąskie.
Tu mają zajefajne ronda - mają średnice około 1 metra.
Za to jest pełna kultura jazdy. Przepuszczają się na wzajem, a jak ktoś chce przejść przez jezdnie, to wszystkie auta się zatrzymują (u nas musi przejechać cały rządek aut, żeby ktoś mógł przejść )
Świąteczne pozdrowienia 4 all.
_________________ Pieszy ma prawo przejsc przez jezdnie...na wlasne ryzyko