BEEMKA - KLUB Strona Gwna BEEMKA - KLUB

HomeHome  PortalPortal  KontaktKontakt  RegulaminRegulamin  Mapa GoogleMapa Google  AssistanceAssistance
KlubowiczeKlubowicze  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UytkownicyUytkownicy  GrupyGrupy  
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Nastpny temat
WESOLYCH SWIAT 2007 !! :)
Autor Wiadomo
urbi 
SilaDrzemieWBemie



Pomg: 4 razy
Doczy: 19 Mar 2004
Skd: Krakow/Tbg
Wysany: 2006-12-12, 22:53   WESOLYCH SWIAT 2007 !! :)

chcial bym wszystkim zlozyc najlepsze zyczenia swiateczne i noworoczne :) i podpisac sie pod kazdymi milymi zyczeniami ktore pewnie pojawia sie ponizej gdyz nie mam glowy do wymyslania wierszykow itp ... jeszcze raz najlepszego panie i panowie, dziewczyny i chlopaki, kolezanki i koledzy dla was i dla waszych calych rodzin :)

_________________
 
 
 
Piotrek 
LudwikIIISpryskiwacz


Pomg: 1 raz
Doczy: 17 Kwi 2005
Skd: /K/R/A/K/O/W/
Wysany: 2006-12-12, 22:54   

dobrze ze nie w wakacje załozyłes ten temat :lol:
 
 
Justa E-30 



Doczya: 09 Mar 2006
Skd: Warszawa-Ochota
Wysany: 2006-12-12, 22:57   

Bardzo dużo prezentów,
DUŻO w życiu zakrętów,
Dużo bąbelków w szampanie,
Kogoś kto zrobi śniadanie,
a na każdym kroku
szczęścia w Nowym Roku!

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
 
Bruner 



Pomg: 16 razy
Doczy: 16 Lip 2004
Skd: Tczew
Wysany: 2006-12-12, 23:00   

Urbi, ale wyskoczyles :lol: Jak te dzieciaki chodzace z szopka juz od listopada :lol: :lol: :lol:
Ale dzieki za pamiec, rowniez zycze wszystkiego najlepszego :lol:
_________________
E30 318is '90
było:
E46 318i Touring '04
E30 318i Touring '92
E30 325e '86
E30 320i '90
 
 
 
urbi 
SilaDrzemieWBemie



Pomg: 4 razy
Doczy: 19 Mar 2004
Skd: Krakow/Tbg
Wysany: 2006-12-12, 23:01   

Piotrek napisa/a:
dobrze ze nie w wakacje załozyłes ten temat :lol:



tyle lat siedze na tym forum i ani razu nie bylem pierwszy wiec ... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
 
 
 
Bajka 


Pomoga: 4 razy
Doczya: 22 Cze 2005
Skd: Otwock
Wysany: 2006-12-13, 13:31   

jak głosi stara mądrość - ostatni będą pierwszymi! :grin:
a nawet mnie nie zdziwiły te życzenia tak bardzo - święta w sklepach już trwają od jakiegoś miesiąca! jednak ja złożę życzenia wszystkim później! :smile:
_________________
Moja i Lukasa beemka
 
 
Kosa 


Pomg: 13 razy
Doczy: 01 Mar 2005
Skd: DDZ
Wysany: 2006-12-13, 14:15   

Gwiazdora w kominie,
Prezentów po szyje.
Dwa metry choinki,
Cukierków trzy skrzynki.
Przed oknem bałwana,
Sylwestra do rana.

Dla wszystkich............. od Kosy :)


_________________
gg: 2692158 E34 525iA Touring
 
 
 
BM 6 



Pomoga: 7 razy
Doczya: 23 Pa 2004
Skd: Radom
Wysany: 2006-12-14, 15:51   

Urbi!
..... Przyznaj się!!! ..... Kiedy pisałeś te życzenia świąteczne to chyba byłeś pod wpływem ....??
Wszystko rozumiem!!! Z tygodniowym wyprzedzeniem, no z miesięcznym wyprzedzeniem ..... ale żeby pisać z ........ rocznym(???) wyprzedzeniem to chyba lekka przesada nie sądzisz?????
Obecnie mamy jeszcze rok 2006 a Ty myślisz już o 2007!!!
Wyobrażnię masz za... , za... , za dużą!
Pozdrowienia i całuski, oraz najserdeczniejsze życzenia świąteczne na rok 2006 - M.
_________________
Nothing else matters!
 
 
 
marvin-86 
Częstochowa



Pomg: 1 raz
Doczy: 26 Lis 2006
Skd: Częstochowa
Wysany: 2006-12-15, 03:41   

Bruner napisa/a:
Urbi, ale wyskoczyles :lol: Jak te dzieciaki chodzace z szopka juz od listopada :lol: :lol: :lol:
Ale dzieki za pamiec, rowniez zycze wszystkiego najlepszego :lol:




AHAHAHAHHAHAHA u nie byli juz tydzien temu :)

co do postu to :)


WSZYSTKIEGO co sobie zamarzycie pod choinke :) ale przedewszystkim zdrowia, i żeby było dla kogo (czego :lol: ) żyć :) , bo jak będzie zdrowie to już na reszte rzeczy można zapracować :)
_________________
( OO=[][]=OO ) + ( . Y . ) = To Co Lubimy :D
 
 
 
marekfl 
Scyzoryk



Doczy: 10 Mar 2006
Skd: Kielce - Scyzoryk
Wysany: 2006-12-15, 06:07   

Hou hou hou :mrgreen:

A ja życze wszystkim żeby drogi były proste, wacha o połowe tańsza, ubezpieczenie za 10 zł i żeby poślizg zawsze był kontrolowany :cool: no i żeby browar był zawsze zimny, pizza gorąca, samochód nie miał kaprysów ..... eeee ..... Wesołych Świąt

To już za tydzień prawie bedzie :lol:

ALLELUJA!!!!
_________________
 
 
 
BARABUS 
WHEEL MODIFICATION



Pomg: 14 razy
Doczy: 10 Sty 2006
Skd: o/Poznań
Wysany: 2006-12-15, 19:09   

Mr FELGMAN składa wszystkim świąteczne życzenia ............................................... '
niech ten rok przyniesie dużo dobrego ofelunku,

no i żeby

opony sie mniej zdzierały,
dziury na wiosne znikały
fury piknie się świeciły,
i zawiasy obniżyły :cool:


wszystkiego najjjj :mrgreen:
_________________
ZŁOCENIE i CHROMOWANIE śrubek od felg !! !

-------->>>> WWW.BARABUS.PL <<<<---------
 
 
 
Kosa 


Pomg: 13 razy
Doczy: 01 Mar 2005
Skd: DDZ
Wysany: 2006-12-18, 15:00   

tiaaa, dolaczam sie.

Idą Świeta, a to oznacza że... Najpierw trzeba, kurka, kupić prezenty.
Oznacza to, że będę latał po sklepach, przepychał się przez spoconych
ludzi z obłędem w oczach, żeby wydać mnóstwo kasy na jakieś pierdoły. Co
gorsza, wszystko już kiedyś komuś kupiłem.

Wujek Edek dostał w zeszłym roku flaszkę, a przecież nie kupię mu w tym
roku książki, bo ten facet nigdy nie przeczytał nic ponad tekst na
etykiecie półlitrówki. Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się kremem
nawilżającym, co go kupiłem z przeceny, bo za tydzień kończył się termin
ważności. W tym roku jedynym kosmetykiem dla tej lampucery byłby krem
przeciwzmarszczkowy, ale po pierwsze, takich zmarszczek żaden krem nie
wygładzi, a po drugie, przecież nie wydam na kosmetyki całej kasy na
Boże Narodzenie.

I tak ze wszystkimi. Dziecko mordę drze o jakiś nowy program
komputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nim zajmować po 48
godzinach, bo każda gra jest dla niego za trudna, Półmózg jeden. Żona
będzie miała jak zwykle pretensje, że Kowalska z jej biura dostanie coś
ładniejszego. W rezultacie kupię byle co - jak co roku.

Potem śledzik w pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne, i
patrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzy", choć wszyscy
wiedzą, że dopiero wtedy byłby szczęśliwy, gdybym pracował za miskę zupy
z brukwi przykuty łańcuchem do komputera. Krwiopijca jeden. Potem
wszyscy się nawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny z
księgowości, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawsze @#$% się jak
króliki, kiedy są naprani. Następnego dnia kac, w dodatku żona będzie
robić wymówki.

Jeszcze tylko trzeba walnąć baniak karpia, bo małżonka - uważajcie -
wrażliwa jest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczy od
15 lat bez zmrużenia oka, garbata owca. Przynieść i przystroić choinkę.
Z dzieckiem, "żeby miało ciepłe wspomnienia z dzieciństwa", a ono w
:cenzura: ma choinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glon
emocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia?

No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem. Jedna
wielka męka. Co za @#$%$ wymyślił ten łzawy termin "rodzinna wieczerza"?
Przyjdą wszyscy ci, od których na co dzień trzymam się z daleka z dobrym
skutkiem.

Usiądziemy za stołem... A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba będzie
się kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten krawat kupiony na
bazarze od Wietnamczyków dopełniłby liczną kolekcję podobnych gówien,
gdybym oczywiście zawalił szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnego
dnia wyrzucił wszystko do śmietnika. Dostanę też najtańszy koniak i
jakieś kosmetyki. Jakie - będę wiedział ostatniego dnia przed Wigilią,
kiedy w pobliskim supermarkecie zaczną wyprzedawać to, czego nie udało
się upchnąć ludziom. Po prezentach się zacznie.

Te same kretyńskie dowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, kurna, ten o gąsce
Balbince. Wszyscy będą dokarmiać mojego psa po to, żeby narzygał w nocy
na pościel. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żucia żarcia z
wytrwałością tapira i zacznie płakać, "jak to dobrze, że trzymamy się
razem". Gówno prawda akurat, co wykażą następne dwie godziny, kiedy to
nawaliwszy się już, zacznie wyzywać swojego ślubnego od złamanych
@#$%. To oczywiście prawda, ale dlaczego popierać to rzucaniem w niego
salaterką po śledziach? Mniejsza o jego mordę, ale ciotka nigdy nie
trafia. Plama na wersalce cuchnie przez dwa tygodnie po Wigilii.

Jedyna nadzieja, że akurat w tym roku 6-letnia latorośl kuzynostwa z
Lublina nie nawali w gacie w połowie kolacji i nie zakomunikuje o tym
radośnie jeszcze przed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na łeb ze
stołu, to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilne gadki o
polityce, przy których wszyscy oczywiście skoczą sobie do gardeł i na
siebie się poobrażają. Na koniec ciotula Jadzia puści maleńkiego pawika
na ścianę koło swojego fotela i można będzie odtrąbić koniec męczarni.

A nie, byłbym zapomniał. Kolejną rozrywką będzie wyprawa na pasterkę, bo
to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdy nie wyjaśnił, po
nagłą cholerę tłuc się po nocy, żeby stać na mrozie w bezruchu przez
godzinę czy więcej. Ciekawe, czy moja małżonka znowu wywinie orła na ryj
na schodkach kościółka - jak to robi od kilku lat z uporem godnym
lepszej sprawy? W kościele, jeśli tam się dopcham, będzie cuchnąć jak w
gorzelni, bo wierni tylko dlatego stoją na własnych nogach, bo za duży
tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktoś beknie albo puści głośno bąka, ale i
tak nikt na to nie zwróci uwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając
trzeba tylko będzie uważać na chłopców z osiedla, bo w Wigilię katolicka
młodzież szczególnie lubi wpier$%# bliźniemu. Rok temu zglanowali
wujka Edka, ale on chyba tego nie zauważył, bo był zalany w płaskorzeźbę.

Wreszcie wychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwi za
ostatnim z tych troglodytów jest najszczęśliwszą chwilą w moim
świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku. Ale mijają jak z bata strzelił,
bo wielkimi krokami zbliża się kolejny kretyński wynalazek - Sylwester.

Ludzie! Kto to wymyślił Już od listopada ślubna wydala z siebie
idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiś bal". Jakbyśmy srali
pieniędzmi... Albo żeby gdzieś wyjechać, gdzie gorąco. A niech se włączy
farelkę pod fikusem, będzie miała tropiki w chałupie. I tak przecież
skończy się na balandze u Witka.
Jasne, trzeba ładnie się ubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś
uroczysty dzień. Czyli żona najpierw puści w trąbę pół budżetu domowego
na jakąś kieckę, w której wygląda jak zwykle, czyli jak w worku po
nawozach sztucznych. Ale cena taka, że za to można by żywić jeden powiat
w Somalii przez kwartał.

Ja się wbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyśliła, że
mężczyzna wygląda dobrze, gdy wdzieje na siebie marynarę, co pije pod
pachami. Pod szyją zawiążę sobie kolorowy postronek.
I tak mam przewagę, bo prysnę na dziób jakąś wodę kolońską i jazda, a
małżonka kładzie sobie tapety tyle, że palec w to wchodzi do pierwszego
stawu, a daje rezultat mumii Tutenchamona zaraz przed konserwacją. I
zajmuje ze trzy godziny. Łazienka, oczywiście, zajęta i wszyscy
pozostali domownicy mogą szczać do zlewu, jak mają potrzebę, albo niech
zdychają na uremię.

U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafia się coś nowego, na czym
można by oko zawiesić. Jak zwykle nic z tego nie wyjdzie, bo chociaż
Wituś ma dużą chałupę, to ryzyko za duże. Zresztą każda kobitka jeszcze
przed północą doprowadza się do stanu, w którym wygląda jak kupa. W tym
dniu trzeba być radosnym jak młody pies, szczerzyć zęby w uśmiechu i
ruszać w tany, nawet jeśli ni pyty nie mam o tym pojęcia. Zresztą nikt
nie ma, za to wszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasie
cuchną, jak gdyby nie myli się z tydzień. Baby w szczególności. Z
facetami jest prostsza sprawa, bo już jedenastej są pijani w sztok i
bełkoczą albo chcą #$%^ wszystko, na co trafią w drodze do baru. O
północy trzeba obcałować wszystkie te oślinione i śmierdzące wódą mordy,
obłudnie życząc wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym wtedy
myślę, to żeby ich szlag trafił czym prędzej.

Potem sylwestrowa noc, banalna do bólu - rozmazane makijaże kobitek
(najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielka walnie mordą w sałatkę),
śpiący pokotem faceci, jacyś zarzygani klienci w kiblu. Norma. Ja,
oczywiście, nawalę się już przed północą, żeby uniknąć konieczności
odwożenia mojej nawalonej ślubnej do domu. I tak zakończę ten najgorszy
okres w roku...

WESOŁYCH ŚWIĄT :D
_________________
gg: 2692158 E34 525iA Touring
 
 
 
DAREX 


Pomg: 2 razy
Doczy: 06 Lut 2006
Skd: Żory ok. Katowic
Wysany: 2006-12-18, 17:10   

Ja tez sie dołączam i życze wesołych świąt i udanego Sylwestra !! !!

A zeby juz nie zwlekać "Wesołego Jajka" :lol:
 
 
 
grrubby 
Poszukaj zanim napiszesz !!!



Doczy: 29 Mar 2006
Skd: Mińsk Maz
Wysany: 2006-12-19, 19:12   

Witam wszystkich ciepło :wink: Pomimo tego ze nie przepadam za świętami jakimi kolwiek,to mimo wszystko zyczę wszystkim pogodnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia, wielkich prezentów w ogromniastej skarpecie :lol: :lol: :lol: i jeszcze większej imprezki Sylwestrowej w gronie najbliższych :razz:
Ja niestety jak to mówią służba nie dróżba muszę iść w sylwestra do roboty na noc :evil: :evil: :evil:
Jeszcze raz miłej zabawy.
POZDROWIONKA!!!


MARTINEZ POZDROWIENIA I SZCZEGÓLNE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE DLA CIEBIE ANI I MAI.
 
 
Wywietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie moesz pisa nowych tematw
Nie moesz odpowiada w tematach
Nie moesz zmienia swoich postw
Nie moesz usuwa swoich postw
Nie moesz gosowa w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Statystyki - Reklama - Test poczenia - Wsppraca - Statut Klubu
Beemka Klub, Internetowy Portal Pasjonatw BMW
Copyright © 2004-2008
Stowarzyszenie Beemka Klub
Kontakt:
zarzad@beemka-klub.pl
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapyta do SQL: 12