Wysany: 2006-12-23, 22:21 Prezenty gwiazdkowe - życzenia i te które dostaliscie ;)
Ja znalazłem taki oto kwiatek
Cytat:
Najlepszy prezent dostałem w stanie wojennym. W Wigilię kiedy nikomu nie
odmawia się gościny przyszło do mnie dwóch czołgistów z czołgu który stał
nieopodal na rogatkach i powiedzieli że ich dowódca to ch.. i że muszą się z
kims przełamać opłatkiem a nie mają. Wpusciłem do środka, dałem opłatek i do
opłatka jakieś kawałki wigilijnych potraw, bardzo skromnie. Popłakali się,
podziekowali i poszli.
Po trzech godzilach wrócili w piątkę z tym dowódcą już trochę zaprawieni, ale
pogodzeni i zaczęli dziękować. Podziękowania trochę się przeciągnęły bo jedynie
z wódka wtedy nie było kłopotu- każdy pędził. Około północy wpadli na pomysł i
zaciagneli mnie z rewizytą do tego czołgu. Oczywiscie wzięliśmy małe co nieco
ze sobą. Ciasno było i straszny smród, ale jakoś zbratani mówiliśmy jeszcze
ludzkim głosem, choć bełkotliwie. Nawet pośpiewaliśmy trochę.
Jak wróciłem- nie wiem, ale rano żona lekko przerażona zbudziła mnie z
wiadomością że czołg otwarty i pusty stoi pod domem i że dzieci gotowe wleźć do
środka. Podszedłem do okna i faktycznie stał!! Bardzo szybko wytrzeźwiałem i
wybiegłem na zewnątrz coś tam sobie przypominając. Wlazłem do środka przez
klapę- pusto. Na zamku działa kartka i nabazgrane NIE WIEDZIELIŚMY CO CI DAĆ BO
NIC NIE MAMY. BIERZ CZOŁG A MY TO PIE..MY I WRACAMY DO DOMU.
I tak stałem się właścicielem czołgu z pełnym uzbrojeniem- co prawda tylko na
kilka godzin i za cenę 3 miesięcy aresztu za prubę obalenia ustroju siłą, ale
to już całkiem inna historia.
Do tego doliczyc trezba mieszkanie na najblizsze 20 lat,kredytów w c...... No i to by było na tyle.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
A ja wlasnie skonczylam pakowac prezenty, w tym ten ktory sama sobie kupilam pod choinke i sama sobie go pod nia wloze
Teraz sie wykapie, i ide lepic pierogi... jednym slowem... kocham swieta
Ps: najbardziej jestem zadowolona z prezentu ktory kupilam bratu, tzn. kubek do ktorego wchodza conajmniej 3 herbaty jak nie wiecej... teraz nie bedzie chodzil do kuchni co 5 min po herbatke i mnie wkurzal trzaskajac drzwiami i szurajac nogami o 3 w nocy... nie ma to jak praktyczne prezenty
ej no to dobre musze sobie kupic taki kufel (najlepiej z jakas chlodnia) zeby conajmniej z 8 piw wchodzilo nie bede musial co pare minut do lodowki latac
_________________ KLUBOWICZ - KATOWNIK
sprzedaz czesci nowych i uzywanych do e30 e 32 e34 e36 e23
swapy
mechanika bmw www.ubottgarage.pl
tel 502928155
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-12-24, 00:34
my z żonką kupiliśmy sobie kombiaczka i w zasadzie, to można uznać, że jest pod choinkę