Fajnie dmuchało dzisiaj w nocy, kto sie obudził bez dachu ? Ja w nocy jak dzieciak mni budził to lookalem przez okno czy na bemke nie spadło żadne drzewo ale na szczęscie przetrwała noc, w drodze do pracy nie spotkałem też żadnych drzew na drodze. Co tam u was sie działo ?
jak szedlem do pracy o 6.30 (ciemno i pod wiatr) musialem wzrok wlepic w ziemie zeby mi piach nie nalecial w oczy to wpalowalem sie na przewrocone drzewo
w Płocku nawałnica trwała jakies 5 min i była połączona z ulewą ... potem praktycznie do teraz tylko silniej wieje ... widziałem ze jedno drzewo poległo ...
Mnie wczorajszej nocy obudził wyjący alarm samochodu, niestety w tym miejscu było ciemno i nie zdołałem zobaczyć co się stało... Dzisiaj idąc do pracy zobaczyłem tylko potłuczone szkła Dobrze, że moje auto stało pod dachem..
pozdr.
Panowie nie ma śmiechu, dzisiaj sprzedałem około 40 dachów które zerwało , ogólnie to są skupiska gdzie w promieniu 300m jest pozrywane po 8-10 dachów. Jak byłem na miejscu to nie wygląda to ciekawie, pozrywane dachy, ściany strychów, kominy. Współczuje tym którzy zamiast spać ratowali co się da. Niestety nie ma śmiechu, trzeba ludziom pomóc, sprzedaż po kosztach.
Na slasku wczoraj o 23 bylo takie paresekundowy podmuch ostrego wiatru z gradem to sie spojrzalem pod dom co z autami A tak to nie bylo bardzo krytycznych sytuacji poza tym, ze latarnie sie chwialy, lampy migaly, drzewa wyginaly sie o 90`
Na slasku wczoraj o 23 bylo takie paresekundowy podmuch ostrego wiatru z gradem to sie spojrzalem pod dom co z autami A tak to nie bylo bardzo krytycznych sytuacji poza tym, ze latarnie sie chwialy, lampy migaly, drzewa wyginaly sie o 90`
No u mnie w tym momencie pogasły latarnie ale za to chyba wszystkie alarmy w samochodach się powłączały, ale waliło ostro!
wracałam do domu piechotką wczoraj około godziny 20-21 i z racji tego, że jestem niewielką istotą wiatr mnie zatrzymywał, a i troszkę przestawiał
w nocy natomiast wiatr wiał akurat prosto w moje okna, było tak strasznie głośno, że nie mogłam spać i oczywiście burza była - grzmiało i błyskało!
Na trasie Szczecinek-Czarne (Korzuchowe) na odcinku powiedzmy 100m przeszło jakieś coś co łamało drzewa jak zapałki, 3 ekipy straży pożarnej za pomocą 10 pił motorowych przez ok 3 godziny sprzątały drogę, żeby udostępnić jeden pas jezdni, pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem, postaram się zdobyć foty to zobaczycie o czym piszę.
pozdrawiam
Sosen
_________________ Liczba dachowań - 2
Liczba zniszczonych opon - 464
Łukasz
e36 318ti compact szrotex
Ostatnio zmieniony przez Sosen 2007-01-19, 18:29, w caoci zmieniany 1 raz
W nocy u mnie był taki wiatr że myślałem że zaraz dach zerwie , było czuć jak domek sie trzęsie przy mocnych podmuchach. Dziś widziałem kilka przewróconych drzew, troche więcej połamanych. Za to dużo szyldów i reklam połamanych było w mieście, jeden przystanek autobusowy stracił dach, do tego pokrzywione znaki i połamane słupy.
U mnie chyba tylko rynna wyskoczyła ze ściany, pozatym luuz