Wysany: 2007-02-05, 19:16 kupno rozbitka na czesci -> jakie oplaty
Witam.
W mojej ukochaniej pada silnik a mam możliwość kupienia całej po dachowaniu. Taka sama pojemność itd. więc tylko przekładka i po sprawie. Poza tym zostanie mi jeszcze troche części.
Autko jade obejrzeć jutro (silnik podobno oki), ale nie wiem czy mi się to opłaci.
Jeśli ktoś wie jakie czekają na mnie opłaty to prosze o info.
Wiem że skarbówka (złodzieje) tylko od jakiej kwoty??
Jak od giełdowej to ile kosztuje rzeczoznawca (znowu złodziejstwo)
Czy muszę mieć potem jakiś papier na złomowanie takiego auta?
Co z wydziałem komunikacji (mam już nowe blachy ale stary dowód z numerem silnika i karte pojazdu)
Za wszelkie info WIELKIE dzięki
Pozdrawiam
_________________ Pieszy ma prawo przejsc przez jezdnie...na wlasne ryzyko
duchPW [Usunity]
Wysany: 2007-02-05, 21:29
eee a już Ci miałem odpisać, ale że w okół sami złodzieje, to niech ktoś inny odpisze
tak się zastanawiam, czy dużo jest takich osób jak Ty, bo jesli na dzień dobry chcesz za wszystko płacić, mimo, że w ogóle nie trzeba, to się nie dziw - okazja czyni złodzieja
Pomg: 1 raz Doczy: 11 Lip 2005 Skd: Radomyśl Wielki
Wysany: 2007-02-05, 22:46
A co w przypadku kiedy przywoze autko z niemcowni na przyklad na czesci??
Ja wlasnie tak zamierzam zrobic. Planuje przytargac cala e34 (najchetniej 535) bez papierow. Zadnej rejestracji. Ja to wyglada w tym przypadku??
Zostaje tylko 2 % w skarbowym i to od ceny z ich śmiesznego katalogu
Z chęcią sprzedałbym im moją za taką kase od jakiej oni naliczają
Z tego co wiem to już od dosyć dawna w skarbówce nie używają tych swoich katalogów. Płacisz 2% od wartości na umowie, zresztą deklarację sobie sam wypełniasz, liczysz podatek i wpłacasz tyle co wyliczyłeś. Jeżeli uznają że za mało to mogą ewentualnie jakieś postępowanie wyjaśniające zrobić, ale w praktyce chyba nic nie robią, zwłaszcza teraz jak ludzie targają dużo nowsze auta z umowami po 100 euro.
Cooba z tego co mi wiadomo jesli przywozisz autko z niemcowni i zamiezasz je miec tylko i wylacznie na czesci to nie placisz nic, poprostu masz duza zabawke na podworku ktora po pewnym czasie traci mozliwosc zarejestrowania, wiec jak wykorzystasz wszystkie czesci to reszte tniesz i sprzedajesz na zlom jako najzwyklejszy metal
_________________ e30 327i mit 3.91 sperre - laleczka sprzedana
e30 340i wide- aktualnie na tapecie
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2007-02-06, 00:30
David_KRK napisa/a:
adamm napisa/a:
Zostaje tylko 2 % w skarbowym i to od ceny z ich śmiesznego katalogu
Z chęcią sprzedałbym im moją za taką kase od jakiej oni naliczają
Z tego co wiem to już od dosyć dawna w skarbówce nie używają tych swoich katalogów. Płacisz 2% od wartości na umowie, zresztą deklarację sobie sam wypełniasz, liczysz podatek i wpłacasz tyle co wyliczyłeś. Jeżeli uznają że za mało to mogą ewentualnie jakieś postępowanie wyjaśniające zrobić, ale w praktyce chyba nic nie robią, zwłaszcza teraz jak ludzie targają dużo nowsze auta z umowami po 100 euro.
tia wypełniasz formularz PCC1 i płacisz w nim skarbówce 2% od kwoty w umowie kupna sprzedaży. Jesli im się kwota nie spodoba to wezmą ze swojej tabelki i tyle ... 50zł w ta czy w tą ...
Natomiast czy jak kupuje się auto na części a nie do jazdy to ja nie wiem czy trzeba to płacić ... tak samo jak się kupuje auto na graty z niemcowni ....
kto wie? trzeba to płacić?
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Nie wiem napewno ale nie ma chyba czegoś takiego jak kupno auta na częsci ? bo auta chyba wyrejestrować nie można tylko jak ulegnie uszkodzeniu to oddaje sie na złom z tym że skończyły sie czasy kiedy wystarczyło przynieśc na złom podszybie z numerami, teraz masa złomowanego auta musi być taka jak na tabliczce czyli nawet koło zapasowe musi być
NIedawno kupowalem Omege Opla to napisalem na umowie cene 800zł i zaznaczyłem że auto jest uszkodzone (napisalem że stało rok czasu i sa niesprawne hamulce i coś tam jeszcze) i zostałem zwolniony z opłaty skarbowej
Jak podczas wypadku była psiarnia i zabrała dowodu to auta nie ma szans zarejestrować dopóki nie będzie przeglądu
Co do silnika to faktycznie jest to część zamienna ale gdzieś słyszałem że może być tak że ktoś np. powie że ukradli mu silnik i prawdopodobnie ja to zrobilem i jak przyjdą do mnie to ja musze pokazać umowe kupna silnika czyli udowodnić że jest on z legalnego żródła
Chyba że ktoś zrobi coś takiego jak zrobił klient którego mialem kilka dni temu w sklepie, pytam go o dane auta i wyciąga mi karte pojazdu, patrze a tam w miejscu gdzie powinny być numery silnika jest coś takiego xxx, pytam o co chodzi gośc mówi że numery były nieczytelne i wydział komunikacji tak napisał
A z niemcowni można drzeć auta, przecieć to nie problem tylko czeba auto na lawecie przywieźć
Właśnie wróciłem z oględzin potencjalnego dawcy narządów do mojego maleństwa
Parodia. Co prawda chcieli tylko 1000, ale:
silnik był mokry od płynu chłodniczego i gościu stwierdził, że nie wie skąd się mógł wziąć. Jak zauważyłem że ma wyszarpaną instalke gazową, to sie dopiero przyznał że była, ale tylko 2 tygodnie
Oczywiście pasek rozrządu wymieniany około 2 tygodni przed wypadkiem.
Wiskoza nowa, ale przy dachowaniu sie zablokowała dziwne, bo nic jej nie dotykało.
Most wymieniany niedawno
Zresztą, prawie wszystko było nowe . Oleju nie brał nawet grama przy przebiegu ponad 180 tys.
No i najważniejsze, co przekreśliło już kupno:
miał hak holowniczy. Moja też miała, tylko ktoś do sprzedaży zdjął i nawet nie było widać. No i efekty są 200 tys i silnik ledwo zipie
Co prawda po odpaleniu chodził równo, ale były dziwne stuki w silniku (podobno szklanka).
Tak więc ten odpada. Szukam dalej.
A wracając do Waszych odpowiedzi:
nie wiem czy wystarczy sama umowa kupna silnika, bo przecież każdy może sobie taką napisać sam z jakimś Janem Kowalskim a silnik może być lewy.
_________________ Pieszy ma prawo przejsc przez jezdnie...na wlasne ryzyko