Wysany: 2007-06-03, 18:37 ledwo świecący się xenon
Witajcie!
Dopadł mnie problem natury oświetleniowej.
Otóż jeden z xenonów miast świecić się na biało jasnym światłem, świeci mi na różowe i to delikatnie. Światła to jednak nie daje
Problem zaczął się znikąd, choć miałem małe zdarzenie z którym mogę wiązać ten problem.
Wracając z Legionowa, padł mi właśnie ten xenon. Przestał świecić. Zaglądam pod machę i patrzę, a tam niezła rzeźba w kablach Poprzedni właściciel, lekkim rzeźbiarzem był chyba i nie zaizolował odpowiednio styków doprowadzających zasilanie do przetwornika xenonów. Po oczyszczeniu i polutowaniu światło świeciło normalnie. Aż do dzisiaj
Czy mam zacząć szukać nowych żarników, czy inaczej problem rozwiązywać?
Zuzyte zarniki swieca wlasnie na rozowo-fioletowo. Ale sadzac z Twojego opisu instalacji, przyczyny mozna sie rowniez doszukac w niechlujstwie... Ja bym sam niczego nie ruszal i udal sie do majstrow ktorzy trudnia sie przerabianiem lamp na xenony. W chwilke zdiagnozuja usterke.
na 100% jestem pewny, ze to żarnik padł Teraz już w ogóle nie świeci :/podstawiłem pod przetwornicę inny żarnik, i tamten bez problemu daje. Czas kupić nowe żarniki ale tym razem już 12000 k
Po co Ci aż tyle K? Założeniem xenonów było to, ażeby kolor miały bliski światłu dziennemu. To jest jakieś 6000K. Im większa liczba, tym kolor bardziej niebieski i gorsze oświetlanie drogi...
Spoko mam dziecko w drodze, czas się odlansować i na wózek BMW zbierać Dzisiaj mnie miśki złapały i pouczenie dostałem (bo na miejscy nie mogłem naprawić ). Auto na razie więc stoi, aż dostanę komplet żarników w przystępnej cenie.