Wysany: 2007-08-18, 21:55 e39 535i V8 automat z +/-
No i stala sie rzecz, ktorej obawialem sie w swoim bmw najbardziej
( e39 535i V8 automat z +/- )
Jechalem do pracy wszystko ok, wracam, ruszam ze skrzyzowania na sporcie ( hehe jak zwykle ) uslyszalem jakis dziwny niski piskliwy dzwiek ale dalej jechala ok. Potem jechalem caly czas ok 50 km i bylo ok, zatrzymalem sie, zgasilem, 5 minut przerwy, odpalam, wrzucam D, lekko gaz i nic, nie jedzie, troche wiecej gazu, chwila, szarpnelo raz i drugi, ruszyla ale jakos tak dziwnie (byl znowu ten dziwny dziwiek) potem chwile jechala i wlaczyl sie tryb awaryjny. Tak dojechalem do domu. Po zgaszeniu silnika i ponownym odpaleniu znowu jest w normalnym trybie ale dzieje sie to samo i znowu wpada w awaryjny. Mam carsoft do bmw, podlaczylem kompa ale nic nie pokazal. Boje sie tego bo to moj pierwszy automat i mam z male doswiadczenie w tym temacie. Moze ktos mial cos podobnego. Dodam ze nie sprawdzalem stanu i poziomu oleju ale czy to moze miec az taki wplyw?
Nie jestem specem od automatów (nigdy nie miałem automata),
ale dużo było w necie o tym że stan oleju i ilość to bardzo
ważna sprawa. Koniecznie musisz to sprawdzić. Filtr też się wymienia.
sie ma
Dobra ale jak tam sie zmienia ten olej, sprawdzilem w "BMW VIN Decoder" ze jest to model A5S 440Z i wchodzi 9,7 L oleju, na tabliczce na skrzyni biegow jest napisane model: 5HP 24, ja tam widze tylko jeden korek i to na takiej wysokosci, ktora nie wyglada ze wejdzie prawie 10L oleju. Do wymiany filtra to wiadomo ze trzeba odkrecic dol ale jak potem nalac tyle oleju?
Ok ale zobaczcie to zdjecie, widzicie koncuwke klucza imbusowego? on siedzi w tym korku innego tam za cholere nie ma, odkrecilem go i lekko wyciagnalem - olej sie leje, jego kolor jest taki jak brazowy, brudny. Moze i kwalifikuje sie do wymiany, chociaz na drugim zdjeciu jest pokazana naklejka BMW informujaca ze olej jest Lifetime i sie go nie wymienia. Za korkiem nie ma zadnego cycka, nic, jest dziura, zobaczcie na jakiej jest on wysokosci, jak tam ma wejsc prawie 10L??? Musi to byc jakas pompka z wkrecana koncuwka i pewnie tak pod cisnieniem wstrzykuje sie olej. Tak jak pisze slawo: nie ma tam bagnetu.
Ostatnio zmieniony przez artek535 2007-08-18, 22:42, w caoci zmieniany 1 raz
Pomg: 46 razy Doczy: 03 Lip 2004 Skd: Walcz/Londyn
Wysany: 2007-08-18, 22:44
nie masz od spodu korka plastikowego?
tu opis z bk:
Cytat:
na ZIMNEJ SKRZYNI i mozliwie zimnym silniku z tego wzgledu ze ... olej jak jest cieply rozpreza sie i jest go wiecej (zwieksza swoja objetosc). Dlatego cala operacja wlewania oleju nie powinna dlugo trwac - tak aby skrzynka nie zdazyla sie nagrzac!.
Tak odpalasz auto - odkrecasz korek przerzuca jedna osoba biegami R N D R N D po malu... a ktos WLEWA OLEJ ile wlezie.. az sie zacznie przelewac.
Po kilku dniach warto podjechac jeszcze raz i w miare na zimno powtorzyc operacje. Mocno - rozsadnie - zakrecic koreczek i po kilku dniach sprawdzic czy nie ma wyciekow
[ Dodano: 2007-08-18, 22:48 ]
co do pytania o wlanie - wejdzie napewno - wezyk i duza strzykawa! lub sa takie tuby do oleju
kurde nie moge otworzyc tego linka z zf-groupe, nie mam tego programu na swoim kompie
Korek jest tam widoczny na zdjeciu, strzalke dorysowalem artystycznie.
Ostatnio zmieniony przez artek535 2007-08-19, 00:18, w caoci zmieniany 1 raz
Dzieki slawo, teraz wszystko poszlo, wiem juz jak to wyglada w srodku hehe, chyba nie pozostaje mi nic innego jak udac sie na diagnoze do ASO, nawet wymiana oleju nie jest prosta. Pozdro.
prawidłowy poziom olej sprawdzxa sie tylko w określonej temperaturze oleju.
jesli miałbyś zamało oleju to napewno usterka objawiła by sie inaczej!
najprawdopodobniej uszkodziła sie płyta z elektro zaworami
gdybyś uszkodził tarczki to miałbyś wysokie obroty i bys niejechał tak jak na ślizgającym sprzegle
Gdyby byly to tarczki starte, nie byloby specjalnych szarpniec, tylko slizgala by sie na jedynce czy tam innym biegu w zaleznosci od uszkodzenia... sam mialem problem z automatem i niestety skonczylo sie na wymianie... U Ciebie bardziej bym optowal za rozwalonym koszem.. Jak sie zachowuje na wstecznym? tez szarpie czy jest ok??
No i byla wizyta ASO BMW w UK, za godzinke biora 75 funtow + vat czyli jakies 450 PLN, ja zaplacilem 50 funtow; (270 PLN). Servis stwierdzil awarie skrzyni biegow, pokazali kilka kodow jakie wyskoczyly na ich kompie, naprawa u nich nie wchodzi w gre, zalecana nowa skrzynia, koszt z montazem to 4100 funtow czyli jakies 22,000 PLN. Ladnie co? Aha, Remigiuszl na wstecznym jest ok.
Sprawa wyglada tak: Tu na miejscu w irl. nie moge znalezc uzywanej skrzyni, koszt naprawy poza servisem to okolo 1600 funtow (ponad 8 tys pln) sprawdzilem koszt wysylki z Polski i nie jest to az tak drogo bo okolo 130 euro, wiec zaczalem szukac skrzyni i bardzo szybko znalazlem te dwie: pierwsza pochodzi z 535i takiej jak moja tylko sprowadzonej z Angli (kierownica po zlej stronie) 1998r (moja 96), druga tez z e39 V8 ale gosciu mowi ze z Alpiny 4,6 rok 2000. No i nie wiem czy to na 100% bedzie pasowalo do mojej. Moze mi ktos pomoc?
Ostatnio zmieniony przez artek535 2007-09-15, 20:17, w caoci zmieniany 1 raz
mariusz szkocja [Usunity]
Wysany: 2007-09-15, 21:38
siemka
przejzalem linki do allegro i
skrzynie do alpiny mozesz osbie odpuscic ze wzgledu na inne przelozenia (po zdjeciu widac ze skrzynia troche "lezakuje w szopie" ruda zaczyna brac , czy jest olej w skrzyni ? nie wiadomo )
zostaje ci druga opcja 2 lata mlodsza niewiadome jak wyzej .
nie ma roznicy czy skrzynia pochodzi od wersji nieporawnej politycznie tzn anglika
ok ale czy jak jest ten sam symbol to 5HP 24, to nie ma roznicy w roczniku 96 a 98, bedzie pasowala na 100%, nie bylo jakiejs zmiany, np. w kostkach od sterowania, lub innych???
[ Dodano: 2007-12-15, 21:58 ]
Dzisiaj byl wielki dzien Panowie. Z samego rana odebralem skrzynie od goscia, ktory mi ja naprawil (polak pracuje blisko mnie w servsie Jeep'a w Polsce robil tez automaty)
I zabralem ja do swojego (w pracy) warsztatu. Po tak dlugim postoju na przyzakladowym parkingu, przycholowalem w koncu swoje BMW do garazu.
Jakies 3 moze 4 godzinki i automacik byl juz na swoim miejscu
Kolejne dwie godzinki na zamocowanie walu, wydechu, tych cholernych oslon, podlaczyc sondy, nalac olej i chwila prawdy. Olej wlewa sie strzykawa korkiem z boku ale bardzo nisko a ma go wejsc okolo 10L, robi sie to tak: najpierw sie leje na zgaszonym silniku az sie zacznie przelewac potem zapala sie silnik pompa sporo wciagnie i dalej sie dolewa, jak zacznie przelewac to trzeba wrzucic na "D" puscic hamulec, potem na "R" "N" i tak kilka razy caly czas dolewajac az sie zacznie znowu przelewac, wtedy juz wystarczy, zapomnialem dodac ze trzeba tez zalac konwerter przed montazem. Oleju weszlo zeczywiscie okolo 10L. Fura na ziemie i tu juz widac jak sama zjechala z podnosnika Blue_Light_Colorz_PDT_15
Za chwile odbyla sie jazda probna i wtedy dopiero pojawil sie naprawde usmiech na twarzy Skrzynia ma wszystkie nowe bebechy, padl tylko tzw. "Koszyk" ale wymienilem tez wszystkie tarczki i komplet uszczelniaczy wiec mam nadzieje ze przelata kolejne 200 tys. km. Tu juz jest po jezdzie probnej i nawet po szybkim zebraniu zaleglego brudu na przywarsztatowej myjni
Teraz moze o kasztach:
Koszyk - kupilem z Angli od duzego przedstawiciela ZF za 200 fuli z przesylka, 1000 PLN
Tarczki i uszczelniacze - paczka z Polski, kolejne 250 fuli, 1250 PLN
Olej - od ZF, musisz kupic minimum 20L, takie tylko maja opakowania, 150 funtow, 750 PLN
Robocizna - skubany skasowal mnie 300 funtow, 1500 PLN, chyba nie tak zle co?
Wszystko razem jak by nie liczyl wychodzi 900 funciakow, 4,500 PLN. Mysle ze jeszcze nie tak zle, taki remoncik to i w Polsce by cos kolo tego kosztowal, prawda?
Dzieki Slawo, bardzo mi pomogl ten link od ciebie do stronki ZF, zwlaszcza przy zamawianiu czesci. Pozdro maniacy.
Ostatnio zmieniony przez artek535 2007-12-15, 22:01, w caoci zmieniany 1 raz