Zadzwoniłem do ubezpieczalni i telefonicznie obgadywałem sprawe ubezpieczenia OC,pani kilkakrotnie mnie wypytywała o to samo ,wyliczyła składke i powiedziała żebym zrobił wpłate na konto z góry (które poda mi jak oddzwoni za 15min) ,odpowiedziałem że ja kota w worku nie kupuje i niechce tego ubezpieczenia bez przeczytania umowy -rozłączyłem sie.
Mineło 3 miechy i dostaje wezwanie do zapłaty OC na podstwie umowy nr...........,kórde nic nie podpisałem a nawet powiedziałem przez telefon co o tym mysle.
Straszą windykacją! Co zrobic?
Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2007-12-04, 19:42
podawałes jakies dane? zapewne tak,
dziwna sprawa, pamietaj ze rozmowy sa nagrywane(musza byc) i jesli tak powiedziałes to nie masz sie o co martwic tylko musisz zgłosic ta sprawe "gdzies" albo poprostu zadzwoń do nich i popros z dyrektorem albo kims takim wyjasnij sprawe i chyba po kłopocie ale to troche czasu zajmie i pieniedzy na telefon
Zacznijmy od tego że jak Ci udowadnią że to Ty rozmawiałeś przez ten telefon a nie jakiś żartowniś ? zawsze może być tak że ktoś podał Twoje dane i Ty nigdzie nie dzwoniłeś a tym bardziej nic nie podpisywałeś wiedz mogą się pałować.
_________________ ...nieważne dokąd jedziesz,ważne ze bokiem...
ogólny, w ogóle nie zwracaj na to uwagi!!!!!! szukają jakiś frajerów chyba!!??
przez telefon to sobie mogą na "pałkach" i to swoich pograć...
Nie podpisałeś nic więc niech robią "wypad", bo coś mi się wydaje, że "kobita", która z Tobą gadała chciała sobie "premie" nabić i sama coś podpisała, a w tym przypadku to niech sama się martwi jak to sobie załatwi...
oj chyba tak nie ma do konca... jakas afera niedawno byla chyba z tele2 czy czyms tam bo jest jakis przepis ze jak costam sie przez telefon powie to jakos tam sie to liczy... nie wiem dokladnie co i jak ale ja tez bym to olal... a i za OC przez telefon to sie chyba placi przy odbiorze (tzn tak ze umowa przychodzi podpisujesz placisz kurierowi i on oddaje umowe)... ja tam tez bym sral na to zwlaszcza jesli masz juz na to auto OC w innej firmie
oj chyba tak nie ma do konca... jakas afera niedawno byla chyba z tele2 czy czyms tam bo jest jakis przepis ze jak costam sie przez telefon powie to jakos tam sie to liczy... nie wiem dokladnie co i jak ale ja tez bym to olal...
To o czym piszesz nazywa sie umowa ustna czy tez "niepisana" ,jak niektorzy mowia, ale w przypadku umowy OC i w tym akurat przypadku jesli ogolny twierdzi ze powiedzial jej przez telefon ze nie zgadza sie na podane przez nia warunki nie obowiazuje.
Na umowe ustna trzeba miec albo swiadkow albo nagranie. Oni posiadaja nagranie na ktorym ogolny rezygnuje z uslug tej firmy to nie ma sie o co bac.
Ja bym sie tym wcale nie przejmowal i tylko zadzwonil do kierownika tej konkretnej firmy i jakos delikatnie mu wygarnal za robienie mnie w jajo
_________________ BMW - Bóg Mnie Wybrał
Było: E34 520iA rok 1989 .........E30 320i rok 1988 .........E36 318is COUPE '92 mit sperre .........żona miała Forda Focusa .........E46 323 rok '98 .........E46 330Xi rok '00 .........E83 X3 3.0 (not powered by LPG) rok '04 .........E46 320D rok '05 .........E46 318i rok '99 .........E46 316i Compact rok '03 .........E46 330xi Touring 2002
ogólny, albo możesz coś z tym zrobić.. podac ich na policję o wymuszanie kasy....
rozmowa była nagrywana? Jeśli tak to przed jej rozpoczęciem powinieneś dostać info że będzie nagrywana i że się na to godzisz...
co do dyrektorów.... nie dojdziesz do nich zapewne, jeśli to duża firma nikt z dyr. Cię nie połączy