Wysany: 2007-12-29, 13:38 Kolejna historia w stylu "bmwluksusowatandeta.pl"
KLIK
Naprawdę podziwiam człowieka , dzięki staraniom tego typu możliwe jest i wierzę w to że kiedyś będą u nas traktować konsumentów na europejskim poziomie.
Nic nowego - u mojego ojca w SKODZIE od kwietnia szukali usterki bo niby nie mieli elektronika - auto paliło 20l/100km - diagnozowali co nie robili i nic.
Któregoś pieknego dnia wymieniałem z ojcem olej zdjelismy plastikowa osłone silnika a tam przewód od podcisnienia sparciały - wymienilismy i jak ręka boga.
A wymyślali nam ze to to ze to tamto.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Ja nie wiem o co chodzi... Moj ojciec tez mial nowego passata identycznego jak ten w historii...od poczatku do konca nie bylo z nim jakiegokolwiek problemu...jak go sprzedawalismy mial prawie 80tys. km i nic...raz chyba laczniki byly wymienione z przodu...a przeciez ile on odemnie po :cenzura: dostal to sam Pan Bog w niebie wie...o turbine wogole nie dbalem i nic...zero jakich kolwiek problemow, sladow zluzycia itp itd...
Poprostu trafiaja sie nie udane egzemplarze i tyle...
P.S Dodatkowy szacun dla Passata bo palil na 2 kola...
_________________ Jadac lewym pasem zjawisko dlugich swiatel w lusterku jest mi obce...
Passat to syf !! mamy w domu TDI i niestety co chwile cos pada na szczescie hamulce juz zrobione przynajmniej sie mozna zatrzymac pomijajac to ze auto sie nie rozpedza 130KM jezdzi jak zmulone 70