Wysany: 2008-01-18, 18:04 Pilnie potrzebna pomoc prawnika lub policjanta
Sprawa wygląda tak>zostałem pobity na swoim podwórku w dodatku przy pomocy kombinerek ,mam złamaną łape
Jest sprawca są świadkowie wiec zgłosiłem się z obdukcją lekarską na komisariat i tu moje zdziwienie>>policja nie ma zamiaru postawić sprawcy zarzutów pobicia ani użycia niebezpiecznego narzędzia lecz tylko spowodowania obrażeń ciała i to najprowdopodobniej chcą to zakwalifikować jako nieumyślne(że niby w szarpaninie niechcący mi ręke złamał).
Oczywiście podczas interwencji policjanci sprawdzili moją trzeżwość(0.0) ale sprawcy pobicie już nie(żekomo alkomat nawalił) czyt ZNAJOMKI
Sprawa nr 2> wczoraj zebrałem mandat z art 97kw >niedostosowanie się do znaków dotyczących pieszych
Jest jakiś sposub by go nie płacić >od 7.12.07r jestem na zasiłku chorobowym wysokośći 8zł dziennie wiec na życie mam jakieś 250zeta miesiecznie
Ma ktoś jakiś pomysł CO DALEJ????
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić...
to masz spoko ziomkow na podwórku ze cie tak załatwili.jesli by to bylo pobicie od tak sobie z nudow to bym nie darowal i byliby niepełnosprawni do konca zycia ...
oczywiscie mozesz załozyc sprawe w sadzie itd. ale nasza sady to lepiej nie mówic;sprubowac zawsze można.oczywiscie napisałbym tez skarge na policjantów itd. moze zgłosic sie do lokalnej gazety czy innej i zrobic im sensacje ?
nie wiem jak to jest dokladnie jak sie przyjmie mandat i nie zapłaci ale chyba tak ze po jakims czasie przychodzi komornik.jesli nic nie masz to nic ci nei zabierze a potraca ci to przy podatku.na przyszłosc zapamietaj;nigdy nie przymuj mandatow tylko bierz sprawe do sadu grodzkiego.placi sie prawie tyle samo tylko ze o wiele pózniej
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
1. Skoro sprawca jest znany i są świadkowie możesz założyć sprawę cywilną o odszkodowanie za czas kiedy np. nie pracujesz.
2. Sposobu nie ma zawsze możesz napisać pismo o umorzenie z uwagi na taką a nie inną sytuację, albo o rozłożenie na raty.
korzuch>skąd wiedziałeś? kumple mnie na komisarjat zanieśli
A tak na serio.
Mandat przyjełem bo za takie pieniądze nie opłaca się po sądach jeżdzić ale jeśli jeś jakiś sposub aby go nie zapłaćić(bo jeszcze go nie opłaciłem) to postaram się go wykożystać żeby utrzeć troche nosa psom.(pismo już wyslałem i czekam na odpowiedź)
Sprawy o odszkodowanie za czas kiedy nie pracuje chyba nie moge załozyć bo wedlug danych oficjalnych ubezpieczony jestem w KRUS.
A do gazety z czym pujde?>z tym że policja prawo zna tylko przy wystawianiu mandatów?To wie nawet 6 letnie dziecko i sensacji z tego nie będzie.
Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł?
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić...
Panowie i Panie sprawa się komplikuje wiec pytam po raz kolejny>jest ktoś na tym forum kto sprubuje chociaż pomuc mi swoją wiedzą.
Pare lat temu było tu kilku policjantów,prawników a teraz???
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić...
Wiem ze tekst typu słyszałem to bee , ale .
Poszukaj na jakis forach studenckich prawnikow oni chetnie pomagaja , kiedys slyszalem mowili nawet w tvn o portalu na ktorym studeci nie odplatnie pomagaja , szukaj . niewiem.
Odnosnie mandatow , jak go dopiero co dostales to niech lezy sobie , pod koniec roku skarbowka zawsze sie interesuje , przysyla pisemko ze trzeba zaplacic lub przyjezdza komornik ( ja zawsze sie z nim dogaduje ) mowie ze nie mam kasy i ewentualnie w zaleznosci jaka kwota , place ratami , placilem nawet po 40zł co miesiac i sie zgodzil aby tylko co jakis czas cos wplynelo.
Przechodze to praktycznie co roku , ktoregos roku wygrzebali mi jakies mandaty ogolnie chyba z 3 lat , uzbieralo sie tego 1800zł .
Wiec zaczolem kombinowac w listopadzie przyszlo pismo ze trzeba zaplacic wiec olalem , mieli sciagnac ze zwrotu podatkowego (niebylo z czego ).
Następnym krokiem jest wejscie przez skarbowke na konto bankowe oczywiscie twoje nie sasiada
Bank dostaje pismo od skarbowki o przelanie niezbednej kwoty na ich konto z twojego , to samo , pismo dostajesz ty do domu niestety juz jest zapozno wyciagnac kase z konta. (mi sie udalo bo przechodzilem to rok wczesniej i zmienilem konto od razu po pismie pierwszym z listopada).
Nastepnie wchodza na pensje do pracodawcy i zabieraja ci nie wiecej nic 1/3 wynagrodzenia , ewentualnie zostawiaja minimum socjalne ale nie pamietam ile wynosi.
I potej akcji z pracodawca ( a bylo glupio ) zaczole milo rozmawiac z komornikiem i splacac ratkami jak w media markt bez odsetek tan. byly ogolnie wyszlo jakies 30zł .
Tak czy siak ja juz mam to za soba , ze swoim komornikiem zyje dobrze mam nawet jego numer komorkowy , a on moj , zeby niebylo krzywych akcji z narzeczona lepiej jak tylko ja otym wiem.
I potej akcji z pracodawca ( a bylo glupio ) zaczole milo rozmawiac z komornikiem i splacac ratkami jak w media markt bez odsetek tan. byly ogolnie wyszlo jakies 30zł .
No niby bez odsetek.. ale do każdej raty jest 6% kosztów....
O mandacie to już zapomniałem nawet>nie problem albo odliczą sobie z podatku albo zapłace komornikowi i tyle.
Teraz chodzi o to nieszczesne pobicie>sprawa się komplikuje i to znacznie.(na komisarjacie policjant traktuje mnie jak gówniaża> ubliża,straszy,szantażuje robią sobie jaja z dowodów a protokul spisują jak im się podoba.Ogulnie robią wszystko abym zrezygnowal z dalszego prowadzenia sprawy>>>czyt pewnie wzieli w łape)
Szukam kogoś kto zna prawo i jest w stanie mi pomuc.Adwokat nic mi pewnie nieda poza z 2000zł z portwela albo lepiej bo czy wygra czy przegra i tak kase weźmie wiec mu to wisi.
Potrzebuje porady gdzie składać skargę na policje,jak ją napisać itp.
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić...