Wysany: 2008-02-12, 21:35 Jak to Dixi w niedzielę wytargał e30...
A więc strasznie mi sie nudziło (a pogoda super) więc postanowiłem wytargać "babcie" z garażu i pojechać na zlocik pomorskiego automobilklubu sekcji aut zabytkowych.
Zaczęło się ciekawie, o zlocie przypomniałem sobie o około 13, a o 14 należało się już stawić.... biegnę czym prędzej do wynajętej (skończyło sie miejsce na posesji heh) szopy (drewniany garaż) otwieram garaż i co widze? w jednym kole powietrze "ciut" uszło, myśle sobie czyżby nie chce nigdzie jechać ? no nic podpinam akumulator i ? kolejny zonk.... mało czasu, więc zamykam wszystko i lecę bo 316i wracam z myślą ze odpalę na kable, pomysł dobry, ale "babcia" coś wypchnąć się nie chce... tu już byłem naprawdę wkurzony (myślałem sobie, czemu ja nie kupie sobie czegoś normalnego) bez namysłu postanowiłem wyciągnąć babcię 316i na lince holowniczej, to był błąd... owszem wyjechała, ale coś nie chciała sie zatrzymać i zaczęła gonić 316i.... 5 m od wyjazdu z garażu łaskawie się zatrzymała, odpaliłem pięknie "zagadała", szybko 316i do szopy, zamykam wszystko i zasiadam za sterami 320i. Włączyłem sobie cichutko "bavarie", po 5 minutowym szukaniu stacji postanowiłem pomału ruszać. Najpierw postanowiłem zachaczyć o stacje co by uzupełnić powietrze, oczywiście kolejka... a czasu mało, już spóźniony byłem... W końcu doczekałem się i ruszyłem, jechałem sobie przez miasto omijając każda dziurę i przepuszczając każdego, tak na wszelki wypadek. Wreście dojechałem, postawiłem babkę obok niebieskawego Fiata 125p po czym zgasiłem silnik, jak to na zlocie zaczeło się od oglądania autek i witania się z ich "opiekunami". W końcu przyszedł czas na "parade" i oczywiście moja nie odpaliła szybkie "pchnięcie" autka i zaczeło współpracować. Ruszyliśmy w "parade", włączyłem "oczka" kawałek pojechałem i umarła na amen... zjechałem na bok z raną "wojenną" z lekkim załamaniem... myślałem sobie "o co jej chodzi, może za rzadko ją odwiedzam?", byłem pewien, że straciła ładowanie albo akumulator padł całkowicie... zacząłem się przyglądać co tam piszczy ( z lekkim wstydem, nienawidze w publicznych miejscach naprawiać aut) i co się okazało ? po 20 minutach szukania, okazało się iż właściciel (czytaj Dixi )nie dokręcił wystarczająco dokładnie klemy od "aku", nie było styku=nie chciała jechać. Cała złość momentalnie znikła, (przecież ona sie nie psuje ) no ale co na nią powiedziałem to powiedziałem, w nagrodę (w ramach przeprosin) postanowiłem porządnie ja wymyć i nawoskować potem krótka przejażdzka z nieco wyższą prędkością w celu ususzenia autka. Podsumowaniem jazdy było "dotankowanie" auta do pełna. Zostawiłem ja w "szopie", odłączyłem akumulator i zapadła bez żadnych oznak życia w "garażowy sen"
Następna przejażdżka? Myślę, że pod koniec marca, z racji wyjazdu na youngtimerparty IV
ps. z tego wszystkiego nie wziąłem aparatu, także fotek brak
Ostatnio zmieniony przez Dixi 2008-02-12, 21:35, w caoci zmieniany 1 raz
_________________ Czasami Na Drodze Spotykam Prawdziwych Szaleńców, Pędzą Na Złamanie Karku, Wbrew Rozsądkowi... Naprawdę... Czasami Aż Mi Jest Ciężko Ich Wyprzedzić !
Było E30 325 Touring , E32 730 V8 , E30 325 MT I , E34 540IA , E38 740IA
moja miala taki humor ze zrobilem pod maska mega porzadek ... rozrzad, zawory, lakierowanie jakis pierdolek, zrobienie dolotu itd itd i jak juz zrobilem wszystko co sie dalo zrobic i wymienic co bylo chociaz troche popsute okazalo sie ze poluzowal sie jeden kabelek na cewce tak oto w ten piekny sposob nic sie praktycznie nie popsulo a spedzilem przy niej 3 dni (do dzis bola mnie przewiane plecy )
zarzucila focha bo zadko ostatnio sie zajmowalem az musialem nadrobic
mam zamiar sie spotykac z nimi czesciej Glownie to fiaciory, skody ale sa takze simci czy wartburgi.. moja E30 troche nowoczesna sie wydaje przy nich...
***
To jest urok "staruszek", nowe autka nie mają już tego "czegoś"
Ty się lepiej spotykaj z fanami BMW, bo jeszcze Cię najdzie na jakieś ustrojstwo z DDRu
hehe, spokojna głowa najpierw E28 nie ukrywam iż bardzo podobają mi się borewicze czy 125p ale ich ceny tak gwałtwonie urosły, że wole wydać 8 tys na jakiegoś merca czy BMW niż na "dużego fiata" kory mnie urzeka...
Nastepny wypad do poznania będzie, stanie na torze obok polonezów, 911 czy maluchów