Wysany: 2008-11-05, 11:19 Problem ze stacyjką (chyba)
Dzisiaj miałem przykrą niespodziankę.Po zakończonej jeździe przekręciłem kluczuk w stacyjce, wyjąłem go,ale silnik nadal pracował.Żeby go zgasić musiałem go "zadusić".Co może być przyczyną?
Wyjmuję kluczyk ze stacyjki,a wszystko pracuje."Zaduszam" silnik,on gaśnie,a zapłon włączony,dmuchawa chodzi...Wtedy zdejmuję klemę z akumulatora i dopiero wtedy całość gaśnie definitywnie.
Z tego co wiem tam jest chyba jakas kostka i to ona może paskudzi
złamal sie jężych stacyjki albo gniazdo w które on wchodzi rozbiesz to prosta sprawa
gniazdo można odpiąć i bedziesz widział co i jak
po pierwsze jak nierobiłes takich rzeczy ODCZEP AKUMULATOR
DALEJ włoz kluczycyk żeby nie było blokady przekręć na maxa i zostw
potem
odkrecasz
kiera
osłony gurna dolna(plastik)
oczepiasz wtyczki z tyłu od kierunków i wycieraczek 2 wsówki szerokie z chaczykami po bokach
najlepjej wyjmnj je tez ,chyba łatwo wychodzą i są tam takie śróbki na þłaski śrubokręt 3 sztuki zejdzie całe badziewie
o ile pamietam chyba jeszce się nieda wypiąc wtyczki z gniazda stacyjki
to bierz sie za nia
sa tam 2 sruby tyu BEZ TYPU (nie bede pisał na ich temat do czego sa i dlaczego)
jest kilka sposobów
nacinasz brzeszczotem główki odkrecasz płaskim
opukac ostrym srubokretem po łbach dalej rękom idzie
dasz rade
jak zedjmniesz staczyjke to zobaczysz co i jak tylko sie nie brechaj z tego co tam zobaczysz
PS
powiedz mi to sie działo juz wczesniej było cos odczuwalne ze sie ciężko kreciło kluczykiem ???????????????????????????????????????????????????????????????????????
jezeli nie to sie koniecznie odezwij na PW albo gg
_________________ ogar 205 klub polska
Ostatnio zmieniony przez IPLO 2008-11-06, 13:28, w caoci zmieniany 7 razy
nie to żebym się czepiał IPLO , ale czy ty czasem używasz funkcji podpowiadającej poprawną pisownię???
Nie pierwszy raz czytam Twoje wypowiedzi i niestety często trzeba domyślać się o co Ci chodzi, o błędach ortograficznych nie wspominając. Wiem , że to nie lekcja języka polskiego, ale jakieś podstawy trzeba zachować, inczej nikt Cię nie zrozumie i nici z Twojej wiedzy i checi pomocy, pozdrawiam
_________________ ... umysły marne potępiają wszystko co przechodzi ich miarę ...
no widzisz takie czasy ale sie staram ,teraz zanim wysle przeglądam wiadomości mam nadzieje ze teraz lepiej a zdarzy sie ze jak cos pisze przeważnie wieczorami to mam małom bombe
ps,
klawiatura raz drugi raz; nigdy sie tym nie przejmowałem chociarz z informatki była 6 bo łato było sie włamac w sieci do kompa nauczycielki
_________________ ogar 205 klub polska
Ostatnio zmieniony przez IPLO 2008-11-06, 13:36, w caoci zmieniany 5 razy
powiedz mi to sie działo juz wczesniej było cos odczuwalne ze sie ciężko kreciło kluczykiem ???????????????????????????????????????????????????????????????????????
Kluczykiem nie kręciło i nie kręci się ciężko.
Oddałem auto zaprzyjaźnionemu mechanikowi,a sam "latam" drugą E30 .
Jak będę wiedzieć od niego coś więcej,to napiszę na forum,bo ta awaria to niezła ciekawostka.