ja tez napisze to samo ze to niestety tylko auto i sa ważniejsze rzeczy na ktorych można sie skupic no chyba że ktos jest już dziadkiem i ma nadmiar czasu a zabrali mu prawo jazdy
a tak wogule to z tego auta nie zly rost juz sie robil
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
eee tam jak dla mnie ten od astry to mistrz narazie nie dościgniony , swoja droga ciekawe ze tak wyglada beemka w super stanie zewnetrznym , co by bylo z tymi polskimi pazdzierzami bitymi po nascie razy
Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2009-01-30, 20:24
zawsze fajnie się patrzy na takie rzeczy szczególnie jak robione jest BMW
w temacie astry to chłopaki polecieli z fantazja opisując to co koleś robił z samochodem.....
kafarek skoro to tylko samochód to po co Ci te wszystkie teile od Alpiny były w twojej siedem??? przecież to też tylko samochód....
jeden kupuje koła i obniża auto żeby ładnie wyglądało a drugi poleruje lakier i nic w tym dziwnego ze czyścił zawiasy z czarnego osadu szczoteczka (przy białym lakierze mogło mu to przeszkadzać) miał szczote ryżową do tego wziąć????
nie bądźcie śmieszni.........
Co innego pucować nową aste , a co innego restaurować stare zardzewiałe e30 ja siadam w pierwszym rzędzie i bacznie obserwuje poczynania , lubie takie tematy gdzie jest dużo zdjęć co i jak kto robił ... czyli obszerne fotorelacje
Co innego pucować nową aste , a co innego restaurować stare zardzewiałe e30 ja siadam w pierwszym rzędzie i bacznie obserwuje poczynania , lubie takie tematy gdzie jest dużo zdjęć co i jak kto robił ... czyli obszerne fotorelacje
Popieram i zajmuję miejsce tuż obok, dziwi mnie wasze podejście, a co z tematami MAJSU e28 czy Marcina e21 toż to praktycznie to samo co odbudowa e30 325i, jakby ktoś restaurował Opla Kadetta C to też bym mu kibicował a picowanie nowej astry to faktycznie przegięcie
jak by nie picował to za kilka lat by wyglądała jak dzisiejsze astry "jedynki". nie chcielibyście kupic tak picowanej przez kogoś E30 ja bym chciał tyle że mnie nie stać.
dodam na marginesie ,że może od marca będziecie mogli obserwować odbudowę mojej e30coupe .
a z mojej strony pełen szacun za taką robote. wole patrzeć jak ktoś pucuje e30 wacikiem do uszu niż jak nakleja piooner na szybe i jara kapcia przed remizą a buda rozlatuje mu sie od dudniącego basu...
sam chciałbym mieć możliwości i finanse na taką odbudowe.
popieram w 100% Pietrka, cicheckiego0511, michasia i innych, którzy potrafią docenić pasję, bo według mnie to jest pasja przez duże "P"
Kafarek, czy Twoim zdaniem nie warto być perfekcjonistą w żadnej dziedzinie? Wszakże żyjemy wśród rzeczy materialnych, przyrody żywej, martwej i nieożywionej tak więc chcąc nie chcąc dbamy o te twory rzeczywistości. Jedni skupiają się na autach inni na motocyklach, jeszcze inni na swoim wyglądzie ale zawsze to jest realnie istniejący obiekt i jeśli ktoś potrafi do tego sensownie podejść, to dla mnie jest pasjonatem i człowiekiem godnym podziwu.
_________________ ... umysły marne potępiają wszystko co przechodzi ich miarę ...
Według mnie to pasja doprowadzić np. Rosta do stanu 'ein fabrika...
Podziwiam za zapał zwłaszcza widząc róg za przednim nadkolem i spód szyberdachu...bo mnie by ręce opadły, złożył bym do kupy z powrotem wystawiając na alledrogo...
I jako miłośnikowi klasyki nie ma znaczenia czy to e30 e28 czy jeszcze mniejsze e czy opel kadet B czy golf mk1 ważne że wkłada w to serce i przywraca do pierwowzoru... poświęcając czas i niemałe pieniądze... ja niestety tak nie moge choćbym chciał
Kiedyś zrobię fotolerację za zgoda znajomego z restauracji BMW 328 z 1938 po dwóch latach zrobiona buda i położony "parkiet" na podłodze... a do 100% daleko jeszcze bo ori silnik... czy wysposażenie wnętrza praktycznie nie do zdobycia...
A dla tych co mówią że to "bez sensu" czy "to tylko samochód"... jasne lepiej posiedziec z browarem przed telewizorem i walić w pilota lub usiąść przed kompem, wylewając nadmiar żalu i niestrawionej żółci do całego świata pisząc posta... "e tam spuszczać się nad autem... głupi fiut..."
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
Ostatnio zmieniony przez MARAS 2009-01-31, 10:38, w caoci zmieniany 1 raz
A dla tych co mówią że to "bez sensu" czy "to tylko samochód"... jasne lepiej posiedziec z browarem przed telewizorem i walić w pilota lub usiąść przed kompem, wylewając nadmiar żalu i niestrawionej żółci do całego świata pisząc posta... "e tam spuszczać się nad autem... głupi fiut..."
Amen !
_________________ Nie Umiesz Ustawić Zaworów w Swoim M20/M30 ? Call On Me !
Wy chyba nie widzicie różnicy pomiędzy pasją a obsesją. Pomiędzy nimi jest mała niezauważalna granica. To co Typ pokazał z Astrą nie było normalne, ciekawe jak będzie z E30-tką. Trzymam kciuki za ten projekt, bo jest ciekawy.
misza napisa/a:
kafarek skoro to tylko samochód to po co Ci te wszystkie teile od Alpiny były w twojej siedem??? przecież to też tylko samochód....
Dokładnie! Tylko samochód.. I długo nie płakałem jak ją sprzedałem, choć sentyment pozostał. Nie spuszczałem się za to przed naklejkami czy znaczkiem w kierownicy.. A tym bardziej nie wyskakiwałem na światłach by przetrzeć felaszki.
Auto szanuję, lubię na nie patrzeć i dłubać, lubię robić je tak by mi się podobało.. Ale poza pasją związana z E30 lubię też sex i Rock'n Roll..
niezła supra tam w tle
niech działa, a porównywanie do astry w obecnym stanie to raczej dziwny pomysł
przecież to całkiem co innego, ten odbudowywyuje od początku, tamten poprawiał nówkę...
Restauracja starego auta a oczyszczanie nówki z much, które osiądą po pierwszych 100km.
Jak czyszczenie astry nie było w pełni ok, to praca nad E30 jest wyborna.
Wyspiarski klimat robi swoje, szczególnie jak samochód był w jakiejś nadmorskiej miejscowości. Wykręcałem jakiś czas temu części z E28 które przyjechało z Anglii z zewnątrz jak nówka lakier a np od środka drzwi były totalnie zjedzone
_________________ Nie Umiesz Ustawić Zaworów w Swoim M20/M30 ? Call On Me !
na drugiej stronie tego watku gosciu wymienia i spawa kielichy do walnietej przodem e36.. co o tym sadzicie? Po tym wszystkim wyglada jak bezwypadkowa czy to ma prawo miec zbieznosc?
na drugiej stronie tego watku gosciu wymienia i spawa kielichy do walnietej przodem e36.. co o tym sadzicie? Po tym wszystkim wyglada jak bezwypadkowa czy to ma prawo miec zbieznosc?
Widziałem jak chłopak na BMW Sport klepał podobnie walnięta Moim zdaniem raczej marne szanse żeby geometria była jak z fabryki bo nie tak łatwo spasować idealnie ćwiartki. Ale czy da się tak jeździć ? Widziałem jedno forumowe E30 z podłużnicami prostowanymi chyba młotkiem a do tego po swapie na bodajże M50B25 i lata do dziś... Nie którym widocznie to nie przeszkadza.
_________________ Nie Umiesz Ustawić Zaworów w Swoim M20/M30 ? Call On Me !
Widać u chłopaków profesjonalne podejście a także pojęcie o robocie. Ja wolałbym jednak za te pieniądze kupić sobie e30 m3 bo pewnie cała ta renowacja zamknęła się w podobnych kosztach. Uważam też, że e30 nie jest na tyle rarytasem aby podejmować się gruntownej renowacji - bo można kupić jeszcze egzemplarze nie wymagające takich nakładów pracy jak i finansowych chociaż o takie dziś bardzo strudno - z drugiej strony jednak, jeżeli chłopakom sprawia to przyjemność to nie mam nic przeciwko i chylę czoła za ich podejście do tematu. Co kto lubi.
Ostatnio zmieniony przez Pawel735 2009-02-01, 13:07, w caoci zmieniany 1 raz