Witam, chciałem przedstawić wszystkim swoje BMW.
Zakupiłem je na początku lutego w celach rozrywkowych Wcześniej startowałem w KJSach Maluchem 900, Seicento oraz Saxo VTS. Po wspomnieniach z jazdy Malcem wybór był prosty - RWD. Było kilka koncepcji ale wybór padł na 318iS. Sporo znajomych startuje tymi autkami m.in w BMW Challenge i sobie je chwalą. Grudzień i pierwsze dwa tygodnie stycznia poszukiwałem ISiora ale niestety zawsze gdy był jakiś warty zarzucenia oka to ja akurat musiałem pracować itd itp i najzwyczajniej nie mogłem po niego jechać. Los płata figle i w połowie stycznia wypadł mi duży wydatek , w związku z czym musiałem sobie odpuścić E30 bo w końcu są ważniejsze rzeczy niż samochód zabawka.
Zmieniły się założenia z profi na jak najtaniej. Na początku lutego trafiła się sztuka (zarejestrowana, ubezpieczona) za całe 700 zł. Stwierdziłem że biorę w ciemno co by to nie było i tak też zrobiłem
W dokumentach 320i, z silnikiem M40B16 który jest w idealnym stanie. O Bocianie można zapomnieć. Buda średnia ale za te pieniążki nie mam co narzekać. Ma być tanio to będzie tanio
Na pierwszy ogień poszło wywalanie wykładzin i spawanie paru dziurek w podłodze.
Później postanowiłem wywalić szyber bo zapchane kanały wodne ostro doprowadziły go od wewnątrz do ruiny
Kawał blachy, klej do szyb i kilkanaście nitów załatwiły sprawę. Dach od wewnątrz zabezpieczony i pomalowany
Renata bardziej poręczna
i wnętrze...
w trakcie....
A to dzisiejsze zmiany:
A na założenie czeka parę gratów:
M40B18 - docelowo będzie M42, ale to jak jakis okazyjny sie trafi, bo jak juz pisałem - ma byc tanio
szperka 4,10, ale chciał bym 4,45 więc myślę co zrobić
A tu gadżet do wywalenia, ale może ktoś chce cosik takiego bo ja pewnie wywalę
Jak widać na załączonych obrazkach - Drut pełną gębą
Uwielbiam wszelkie rajdówki i inne samochody do sportu, więc życzę powodzenia i cieszę się, że kolejny zajawkowicz pojawił się na naszym forum
pozdro
Sosen
_________________ Liczba dachowań - 2
Liczba zniszczonych opon - 464
Łukasz
W poniedziałek zamontowałem w aucie fotel, pasy, nagrzewnice i parę innych dupereli ponaprawiałem. W piatek założona została szpera, a moja kobieta idealnie wysprzątała wnętrze. W sobote mieliśmy małą pojeżdżawkę i kulturalnie zakończyłem żywot tego auta strzelając podwójną rolkę
Teraz chyba kupię ISiora, zaklatkuję go, zrobię zawias i dopiero będę upalał