Cześć Wszystkim! Forum znalazłem zupełnie przypadkowo, szukając filmu "Bumer" Zauważyłem, że jest tutaj kilka znajomych e30 więc postanowiłem dorzucić historię mojej e30, zapraszam do lektury i obejrzenia zdjęć
Auto trafiło w nasze ręce w listopadzie 2008 roku. Wcześniej należało do znajomego moich Rodziców, który sprowadził ten pojazd do Polski w roku 1992, a jeszcze wcześniej należało do pewnego Niemca – pierwszego właściciela. E30 w 2008 roku miało trafić na złom, ponieważ poprzedni właściciel zmieniał samochód, a specjalnie nie zależało mu na sprzedaniu tego auta, wolał je po prostu oddać na szrot. Po obejrzeniu samochodu wraz z Tatą postanowiliśmy przygarnąć to zaniedbane auto.
Ludzie dzielą się na dwie grupy – członkowie pierwszej traktują auto praktycznie, członkowie drugiej traktują samochody tak, jak inni ludzie traktują psy, wobec tego wyobraźcie sobie, co może czuć samochód, który służył komuś wiernie ponad 20 lat i pewnego dnia zostaje wywieziony na złom, rozebrany na części i pokrojony. Co czułby pies? Taki wóz nie wie, co zrobił źle, nie rozumie dlaczego. My jesteśmy ludźmi z grupy drugiej.
Pierwszą rzeczą, która została zrobiona było przede wszystkim umycie całego auta wraz z silnikiem. Następnie rozebraliśmy elementy typu: zderzaki, przedni grill; wnętrze: siedzenia, wykładzina podłogowa i inne, w celu oceny stanu blacharki.
Tak mniej więcej auto wyglądało zaraz po przyjeździe do naszego garażu i ściągnięciu m.in. zderzaków:
Do spawania był cały tylny pas, podłoga, błotniki, próg. Po przemyśleniu i rozeznaniu się w dostępności części blacharskich, postanowiliśmy zakupić nowy pas tylny, reperaturki. Elementy, które były uszkodzone/zgnite zostały wycięte, miejsca skorodowane wyczyszczone i nowe części blacharskie zostały wstawione, naprawiona została również podłoga, gdzie było sporo dziur.
Przed spawaniem, czyli tym co właściwie robione było w pierwszej kolejności:
Tak mniej więcej to wyglądało podczas spawania:
I wstępne zabezpieczenie po spawaniu, przed założeniem dywanów auto zostało oczywiście zakonserwowane i wszystkie spawy zabezpieczone (foty niżej mi się wkleiły):
W międzyczasie Tata odnowił felgi, które wymagał gruntownego doczyszczenia, uzupełnienia ubytków, proces długotrwały, a wyszły tak:
Podczas zimowych wieczorów szukałem części, których brakowało. Jak zrobiło się nieco cieplej i mieliśmy już części, przystąpiliśmy do naprawy mechanicznej, proszę zwrócić uwagę jaki był pasek rozrządu... Poza tym wydech końcowy, przez pomysłowego poprzedniego właściciela wciśnięty był z Audi...
Kolejnym etapem była naprawa mechaniczna. Auto było NIEUDOLNIE serwisowane (sic!) w jednym z Żywieckich warsztatów. Na pierwszy ogień zostały wymienione świece żarowe, gdyż auto zapalało z wielkim trudem, jak się okazało, Panowie z B&B autofan (jak powiadomił mnie poprzedni właściciel to oni wymieniali świece) "inteligentnie" wymienili świece nie w komplecie, tylko powciskali dwie nowe i resztę jak im pasowało. Następnie zabraliśmy się za wymianę pasków, wyżej wymienieni "serwisanci" np. pasek alternatora wymieniali. Zgadzałoby się, tylko dlaczego na pasek firmy RING (do maszyn rolniczych). Wymieniony został kompletny rozrząd, pompa wody, zregenerowany alternator, rozrusznik, urwana była podpora wału co też naprawiliśmy. Samochód miał spory wyciek, którego podobno nie dało się usunąć
W międzyczasie kompletowaliśmy brakujące części, bądź części, które były uszkodzone.
Elementy, których brakowało:
- osłona pod silnik
- emblemat na maskę
- napis na klapę tylną (324)
- literka "d"
- dekielki na felgi aluminiowe "Fundo"
- dekielki na felgi stalowe
- "przelotki" gumowe tył
- osłony plastikowe na ramiona wycieraczek
- kołek plastikowy do zamykania drzwi wraz z tą tulejką wokół niego
- zapalniczka
- popielniczka tył
- zaślepka do korbki otwierania szyby
- zaślepka na śrubę mocującą zderzak przedni
- zestaw kluczy do bagażnika
Elementy, które wymagały wymiany:
- dzwignia zmiany biegów
- halogeny
- zderzaki przód, tył
- kierunkowskaz w zderzaku
- konsola środkowa
- reflektory przód (hella)
- lampa tylna
- fotel przedni kierowcy (sportsitze)
- ogranicznik drzwi (lewy przód)
- osłony plastikowe na ramiona wycieraczek
- chromy drzwi z listwą strona lewa (komplet) przód
- listwa drzwi dolna strona prawa przód (przy szybie)
- siłownik klapy przód
- lusterka boczne
- bębenek zamka do drzwi przednich
- uszczelka górna na drzwi przednie
- ogranicznik drzwi
Rok produkcji listopad 1985 i dość bogate wyposażenie jak na tamte lata:
- wspomaganie
- sportsitze
- abs
- el lustra podgrzewane
- podgrzewane dysze spryskiwaczy
- szyber
- oryginalny hak
- szyby termiczne (zielone)
- halogeny
- roleta tylnej szyby
- pasek przeciwsłoneczny na przedniej szybie
- centralny zamek
Na dzień dzisiejszy auto wygląda tak:
Kompletuję nadal części, które zostały rozszabrowane z mojej e30, ostatnio doszła latarka:
Powoli auto wraca do takiego stanu, jak wyszło z fabryki, brakuje dosłownie kilku drobiazgów...
Pozdrawiam!
_________________ "Kiedyś auta miały duszę, zrobione były z metalu, a plastiku używano do wysadzania mostów"
Ostatnio zmieniony przez center 2009-08-05, 20:42, w caoci zmieniany 1 raz
Kolego! podczas lektury rzucily mi sie w oczy a przede wszystkim w serce slowa o uczuciach samochodu! wielki szacunek dla Ciebie ze masz wlasnie takie podejscie do samochodu.
gdyby nie bylo fotorelacji od momentu kupna nigdy nie powiedzialbym ze mozna zrobic takie cacko z badz co badz bardzo zaniedbanego samochodu. gratuluje kazdej odkreconej i dokreconej srubki w samochodzie widac ze nie jest to Twoj wozidupek tylko Twoja Beemka zycze powodzenia w dopieszczaniu autka i oby tak dalej! mam nadzieje ze przygoda z BMW nie zakonczy sie na tej e30 bo warto powierzyc samochod w Twoje rece
a tak przy okazji napisz cos o silniku, jak Ci sie nim jezdzi, jak chodzi w polaczeniu z automatem troche pochwal sie teraz wlasnymi odczuciami
pozdrawiam
_________________ Życie bez wymarzonego samochodu wydaje sie trudniejsze...
Roboty może i sporo ale jak robić to dokładnie. Zderzak tylny poproszę ładnie ustawić i nie spasowana jest dokładnie. Proszę o poprawki i po co te chlapacze
Dzięki za opinie i za słowa uznania tylmanek88, silnik jest przede wszystkim bardzo ekonomiczny i dość przyjemny w trasie, automat jak wiadomo ma głównie zalety i doceniam taką skrzynię przy dość częstej jeździe autem z manualem w korkach zaletą jest też odgłos tego silnika, nie spotykany w nowych dieslach, dlatego ten klekot, to zaleta tego auta, mało jest już BMW z tymi motorami
Co do odczuć... Może wydać się to dziwne ale to auto jakby się odwdzięczało za uratowanie go od szrotu Ogromna satysfakcja z jazdy... po prostu czekasz aż wrócisz z pracy, wsiądziesz i się przejedziesz...
Miro, jeśli masz wąską z ori hakiem, to powinieneś wiedzieć, że spasowanie zderzaka zależy właśnie od belki haka, niestety moja e30 miała kiedyś lekki dzwonek w tył i hak przyjął uderzenie lekko się wyginając, mam już nowa belkę i pod koniec sierpnia zderzak powinien leżeć idealnie prosto klapa bagażnika też została już spasowana i ustawiona tak jak być powinna, wrzucę świeższe foty jak porobię
Chlapacze? po co? a po co są? mi nie przeszkadzają, wolę chronić auto przed odpryskami spod kół, względy praktyczne.
A no i kiera... wytarta dość mocno była, jedyną formą uratowania było coś takiego...
_________________ "Kiedyś auta miały duszę, zrobione były z metalu, a plastiku używano do wysadzania mostów"
Ostatnio zmieniony przez ReNOz 2009-08-05, 00:40, w caoci zmieniany 1 raz
hej,
tak jak poprzednicy gratuluje podejscia i uratowania auta od smierci na szrocie...
ale jesli chodzi o kierownice to mozna bylo poszukac jakiejs ladniejszej - np: MtechI lub obszyc ta skora tak jak nalezy...
no i jeszcze te pokrowce na fotelach , masz sportsitze a przykrywasz je jakims badziewiem....
jesli sa w zlym stanie to daj je do obszycia do tapicera - bedzie kozak.
tyle pracy wlozone i te dwa drobiazgi psuja lekko caly efekt.
powodzenia i jeszcze raz gratulacje
_________________ do Waskiej lampy trzeba dorosnac...
BERCIK - RIP
Kierownica m technic nie może być, auto tego nie miało jak wyszło z fabryki, a mi zależy na tym żeby było tak, jak wyszedł z fabryki, kierownica standardowa też nie była obszyta skórą więc wolę już ten pokrowiec na nią... Jeśli znajdę ładną, to wtedy pokrowiec zniknie Co do pokrowców na siedzeniach, są uszyte tak jak sobie życzyłem, może w przyszłości obszyję siedzenia i kanapę tylną, póki co czekają inne wydatki, wszystkiego nie da się od razu zrobić powoli dzięki za sugestie i konstruktywne opinie!
_________________ "Kiedyś auta miały duszę, zrobione były z metalu, a plastiku używano do wysadzania mostów"
możesz napisać coś na temat użytkowania tego silnika, nie pamiętam żeby ktoś na forum prezentował 324d przeważnie są to td, poza tym zastanawiam sie czy nie jest to lepsza alternatywa niż zagazowane m40
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasami naprawdę aż ciężko ich wyprzedzić...
http://beemka-klub.com/forum/viewtopic.php?t=39677
misza, silnik 324d z tego co się orientowałem, jest lepszy od 324td ze względu na to, że nie ma turbiny, która poza tym, że dawała więcej mocy, nastręczała też wielu problemów i różnie współpracowała z tym silnikiem, takich opinii słyszałem kilka, ale jak wiadomo to tylko opinie i może wypowie się ktoś jeszcze, kto zna silnik z turbiną i jeździ jakiś czas... Silnik nie bierze w ogóle oleju i trzyma stan, co jest miłą sprawą przy przebiegu nieco ponad 300.000. Jestem bardzo zadowolony, nie zależy mi na sportowych osiągach, auto ma po prostu to co lubię, po prostu taka inna beemka, ale jeżeli ktoś szuka sportowych doznań, to 324d średnio go zadowoli, moc czuć na trasie i tam silnik całkiem przyzwoicie radzi sobie z autem i czuć 6 cylindrów.
Bez urazy dla nikogo, ale nie popieram gazu w żadnym aucie, szczególnie w aucie tak kultowym jak BMW... Na gaz są zapalniczki, i to też te gorsze... Myślę, że jak kogoś nie stać żeby nakarmić auto tym, co powinno jeść, to powinien kupić auto na miarę możliwości finansowych, jakbyś się czuł, jakby ktoś włożył w Ciebie instalację z butlą i kazał wpierniczać butan Widziałem sporo silników po kontakcie z LPG i po prostu to dla mnie zła alternatywa.
Pozdrawiam!
[ Dodano: 2010-08-08, 15:01 ]
Dawno mnie tu nie było i wracam z odświeżeniem tematu
W mojej e30 zaszło kilka zmian, poniżej zdjęcia i opisy:
Kliny, obszyta kierownica MT I (jeszcze raz dzięki valdi80 za ori kierownicę czteroramienną, schowana na strychu ), bagażnik na narty (ori BMW), wygłuszenie klapy bagażnika - jak to mówią - rarytasy Wrzucam zdjęcia na zimowym felunku, chociaż auto wyjeżdżało zimą od wielkiego dzwonu, diesel w końcu nie powinien stać i spać
e30 w plastyce 8)
Remoncik :
Drążki i gumy założone, zbieżność ustawiona, teraz to się jedzie
Żeby było zabawniej, drążki były oryginalne i nic jeszcze nie było tam grzebane od 1985
Kilka nowych zdjęć ze zlotu w Kaniowie i jakieś tam inne
Podłokietnik:
Na założenie czeka nowy felunek, słoneczka nieco mi się znudziły
Pozdrawiam!
_________________ "Kiedyś auta miały duszę, zrobione były z metalu, a plastiku używano do wysadzania mostów"