Wysany: 2005-04-18, 21:36 BMW - B...ede M...iał W...ydatek !!!
Dzisiaj stalo sie cos strasznego !
Moja niunia odmowila posluszenstwa!
Strzelila!
Pierdła !
Zaczeło sie cos tłuc i staneła...
Okazalo sie ze strzelil gaz i cos zassala na drugi tlok ...
Odkrecilismy swiece i swieca na drugim tloku byla poobijana...
Jutro mechanik sciaga głowice...
Zobaczymy ile mnie to szarpnie-MASAKRA!
Chyba wywale ten gaz w kosmos !!!!!!!![/b]
_________________ gg:170000
skype:miniprice.pl
Kiedyś NEWMARCIN dzis poprostu BATMAN
Mój ojciec miał podobną historię w IS-ie. Z tym że nie strzelił mu gaz tylko z jakiegoś powodu do jednego z cylindrów dostał się kawałek metalu. Co dziwne cały dolot i reszta silnika była kompletna!!! Skąd sie to draństwo tam wzięło? Diabli wiedzą. Skończyło się na wymianie czterech zaworów i dwóch dźwigienek. Koszt ok. 400zł
_________________ Raz się żyje, a co to za życie bez BEEMKI...
ja niemam pojecia co tam sie mogło dostac...
ale glowice trzeba sciagac, a skoro tak to trzeba ja splanowac wymienic wszystkie uszczelki itp itd...
Mechanik wstepnie wycenil mi naprawe na 1000,00-1200,00
na Allegro widzialem juz caly silnik 2,0 24v za 2000,00...
musze to przemyslec...
W kazdym badz razie tydzien zaczyna sie mi kiepsko...
Moze to dlatego ze chodzil mi po glowie TORUN ....
_________________ gg:170000
skype:miniprice.pl
Kiedyś NEWMARCIN dzis poprostu BATMAN
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-18, 22:28
Hehhh to jest pewnie wina gazownikow. Nie wyjeli takiej klapki i podczas wystrzalu srubki przez kolektor ssacy dostaly sie do cylindrow. Moj kumpel tak mial w 1.6 z '93 r.
może na twojej nauczce i inni nauczą się że bmw nie lubi gazu... przykro mi z powodu silnika, a ciekawe jak ci mechanik mógł wycenic robotę zanim jeszcze zdjął głowicę...
Jawor [Usunity]
Wysany: 2005-04-20, 08:02
jak większość mechników " na oko" żaby kolesia nie przestraszyć..potem powie no niestety ... bedzie troche drozej..on i tak weznie za robote...a ty wydasz wiecej normalny trick u mecheza...moj znajomy pracuje u mechanika i to b. dobrego i to normalny zwyczaj..no chyba ze ich znasz to wtedy inna gadaka- prawdziwa
może na twojej nauczce i inni nauczą się że bmw nie lubi gazu... przykro mi z powodu silnika, a ciekawe jak ci mechanik mógł wycenic robotę zanim jeszcze zdjął głowicę...
hmm Loko nie zgodze sie z toba bo jest naprwade grono ludzi ktorzy jezdza z LPG i chwala sobie to bo moga uzytkowac auto na codzien, a nie jak co poniektorzy "od świeta"
po drugie trzeba dojsc do tego co bylo przyczyna, a po tem osadzac instajacje LPG czy gazownikow
przykro mi bardzo z tego co sie stalo ale nie mozna pisac ze to B...edzisz M...iał W...ydatki bo jak by nie patrzyl to nie wina auta, ze sie popsul
_________________ Pozdr. Łukasz
Renault Espace 2.0dci '07
Peugeot Partner 1,9d '99
Fiat 126 '99
Baur TC2 '86
Napisz jaką prędkość obrotowa miał silnik jak strzelił.
Mi się coś takiego tylko raz przydarzyło ale przy ok 6500obr więc sie nie ma co dziwić. Na szczeście nic się nie stało ale od tamtej pory nie przesadzam z wyciąganiem najwyższych obrotów.
_________________ Raz się żyje, a co to za życie bez BEEMKI...
delikatnie Cie zdoluje...
u mnie problemem nie byl gaz... ze swiecy brisk odpadl kawalek porcelanki do wnetrza... chwile poimprezowal i wyfrunal...
mam 320i e36 M50 bez vanosa... przewidywany koszt naprawy mial wynosic do 1tys pln... a wyszlo prawie 4tys pln... glowica do naprawy... ale robilem juz wszystko w sumie 16 zaworow mialem do wymiany i 14 prowadnic... moglem wymienic tylko te z tego cylindra co swieca uszkodzila ale jak robic to dobrze... okazalo sie ze sa rysy na cylindrze wiec poszedl do tulejowania, obrobka tloka, wymienilem od razu wszystkie pierscienie, panewki korbowodowe... po zrobieniu glowicy trzeba jezdzic na benzynie wiec musialem kupic dobry przeplywomierz... i tak z 1tys zrobily sie 4ry tys....
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-20, 19:46
u ciebie byl kawalek swiecy , a u niego moge sie zalozyc ze to ta klapka przy kolektorze ssacym , gazownik powinien ja wywalic a zostawil.
Mi jak ostatnio strzeliło to przepływke roznitowało, ale po złożeniu jest nadal sprawna, a o którą klapke chodzi co powinna być usunięta czy o tą przy przepływomierzu?
_________________
Go
Wysany: 2005-04-21, 20:28
mój ojciec miał podobną historie z gazem w M43B16 po 6 miesiącach strzelił mu gaz rozpadła sie druga przepustnica silnik zassał cząstki przepustnicy latały w pierwszym i drugim cylindrze podziobały tłoki i zawory!!!
na drugi dzień pojechał do pajaców którzy zakładali mu gaz o zwrot kosztów naprawy silnika i o dziwo oddali całą kase!!!!!!!
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-21, 22:23
no wlasnie tak jest w silnikach m43 postarm sie zrobic zdjecia to wam wysle
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-22, 02:48
Ja też prosze o zdjęcia tej klapki przy kolektorze ssącym co ją trzeba wywalić ,bo nie wiem o którą chodzi.
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-22, 08:41
Wójo napisa/a:
Ja też prosze o zdjęcia tej klapki przy kolektorze ssącym co ją trzeba wywalić ,bo nie wiem o którą chodzi.
Chyba kolegom chodzi o tzw klape przeciwwybuchową, ktora naprawde lepiej miec (zabezpieczenie, ze wybuchajacy gaz nie wykreci na druga strone przeplywki).
Co do moic doswiadczen, mialem przez ponad 3 lata peugeota 309GTI (1.9). Wtrysk byl Jetronic, na przeplywce boscha (identyczna jak w BMW).
po okolo poltora zalozylem gaz, zwykla instalka na srubce (registerze) - moze tu byl problem, ale watpie w to szczerze...
Przeplywomierz mi rozwalilo z 5 razy, 3 razy roznitowalo, to go pokleilem (reanimacje przeplywki mialem opanowana do perfekcji), przewinely sie w miedzyczasie 3 przeplywki bo czasem wywalajacy gaz krzywil oś klapy spietrzajacej i trzeba bylo wymieniac. Wszystko dlatego ze w dolocie juz nie bylo miejsca na zabezpieczenie przeciwwybuchowe(wlasnie ta klapka przeciwwybuchowa).
Swiece i kable byly NGK i o to dbalem...
Jaki bilans? Samochod na przestrzeni roku zrobil sie mulowaty, mimo ze nigdy nie skrecalem gazu na ubogo, wrecz przeciwnie, zawsze bylo bogato by chociaz w ten sposob chlodzic zawory dolotowe. Mimo dbania o to by 10% przebiegu bylo na benzynie, samochod coraz wiecej mial problemow z zasilaniem (wykluczam pompe - zawsze bylo 1/3 zbiornika paliwa, plus dodatkowy wylacznik pompy). Byly momenty ze myslalem powaznie by instalke gazu wywalic w diably i dojsc do ladu z zasilaniem silnika w paliwo...
Dzieki temu nauczylem sie jednego: BMW nigdy nie zagazuje!
Ktos tu wspominal ze woli jezdzic na gazie, narzekac ze cos sie dzieje z silnikiem, przeplywke miec w rozsypce(skad my to znamy?) ale za to stac go by jezdzic BMW codziennie, zamiast okazjonalnie.
A ja zamiast tej instalki gazu, wole kupic sobie cos malego dodatkowo jako drugi samochod "na codzien" cos na tyle malego i malo palacego ze bedzie jezdzenie oplacalne.
Wtedy nie bede plakal ze mi za duzo BM-ka pali i trzeba wstawic gaz...
BTW, zawsze mozna kupic starego golfa 1.1-1.3 i zagazowac i jezdzic i jezdzic i jezdzic i sie nie przejmowac.
A w garazu bedzie zawsze BMW ktora wieczorem poprawi nam humor ze caly dzien musielismy jezdzic po miescie jakas padliną
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-04-22, 09:36
niezły OT sie na koniec zrobił ... to dodam tylko, że właśnie tak to jest, że na codzień ludzie poginają malorami, a od święta wsiadają za stery mocarnej beemy.... i potem tak trudno o tunel do visco
a co do gazu to jesem jego goracym zwolennikiem i nich sobie on niszczy zawory glowicie i co tam jescze chce ja i tak zaoszedzam w roku tyle na posiadaniu instalacji lpg tyle ze moge sobie kupic (uzywany) silnik i jescze mi zostanie !
kolega wczesniej pisal ze mu strzelalo w "francuzie" a jednoczesnie powiedzial ze mial bogata -moze za bogata mieszanke???
a wiadomo przecie ze jak strzela a kable,swiece,aparat,palec sa ok to trzeba zubozyc mieszanke
_________________ POL-ROW.PL
e30fan [Usunity]
Wysany: 2005-04-22, 11:25
jaqub napisa/a:
u mnie problemem nie byl gaz... ze swiecy brisk odpadl kawalek porcelanki do wnetrza...
Wniosek: Brisk to g... - tylko NGK
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-22, 12:52
Rafał napisa/a:
i oslone pod silnik
a co do gazu to jesem jego goracym zwolennikiem i nich sobie on niszczy zawory glowicie i co tam jescze chce ja i tak zaoszedzam w roku tyle na posiadaniu instalacji lpg tyle ze moge sobie kupic (uzywany) silnik i jescze mi zostanie !
kolega wczesniej pisal ze mu strzelalo w "francuzie" a jednoczesnie powiedzial ze mial bogata -moze za bogata mieszanke???
a wiadomo przecie ze jak strzela a kable,swiece,aparat,palec sa ok to trzeba zubozyc mieszanke
Tez tak kiedys mowilem, ze oszczedzam na gazie, co wiecej to bylo udowodnione bo sobie prowadzilem skrupulatne obliczenia - jazda na gazie byla o tyle tansza, ze nawet wliczajac koszty eksploatacji, jakies naprawy itp wychodzilo taniej niz sam koszt benzyny gdyby nie bylo instalki LPG.
Mimo wszystko gazowi w fajnych samochodach mowię stanowczo NIE.
Mieszanka byla ustawiana w sensownym zakresie na analizatorze spalin, a strzelanie gazu w dolot jest tak powszechne jak samo LPG, wiec nie ma o czym tu mowic.
Owszem, mozna olac glowice, olac zawory, przeciez mozna kupic silnik.
Ale kto mi obieca ze bedzie w swietnym stanie?
No i kolejna sprawa z kosztami, ja na lpg majac tanie "jezdzenie" jezdzilem gdzie chcialem i ile chcialem, bo bylo tanio. Ale oprocz spalania sa dodatkowe koszty zwiazane z iloscia przejechanych kilometrow(zuzycie samochodu po prostu wzrasta)
Nie naskakujcie na mnie, po prostu jestem za tym ze nie mozna miec jednoczesnie fajnego, szybkiego samochodu i zeby on byl tani...