Wysany: 2005-08-27, 17:50 M40 = SHIT. Prawda czy mit !?
Chciałem jeszcze raz powrócić do tematu rzeki, którymi są wady silnika M40 związane z rozrządem i zaworami. Sam będąc posiadaczem M40 316i, zaniepokojony narastającym zjawiskiem klikania w silniku, zacząłem niedawno drążyć forum w poszukiwaniu informacji o wymianie popychaczy.
Drążyłem, drążyłem... i z drążeniem tym coraz bardziej wzrastało we mnie przerażenie oraz świadomość, że ten silnik to kompletny złom. Że nie mam w ogóle co kupować popychaczy, że trzeba najlepiej od razu zmienić wałek oraz dźwignie, ponieważ pewnie wszystko już się wypracowało. A najlepszym i najbardziej opłacalnym zabiegiem jest swap. Z poklikującym z rzadka silnikiem zrobiłem 10000km, z poklikującym już trochę częściej 5000km i teraz, z klikającym przez połowę czasu jazdy 2000km, łącznie 17tys, dwie zmiany oleju w tym czasie. Samochód ma przebieg 210tys..
Każdy posiadacz klikającego m40 chyba zna to uczucie, kiedy podjeżdżamy do świateł, auto ładnie utrzymane, no i wiadomo e30... najładniesze chyba auto pod słońcem , a tu klikklikklik jak w zajechanym starym dieslu z wodą zamiast oleju...
Nigdy jeszcze nie rozbierałem silnika ale co tam.... Kupiłem popychacze na allegro za 320zł, na następny dzień były u mnie... zmiana raczej dość kłopotliwa.. trzeba zdjąć górne koło pasowe rozrządu, całą obudowę rozrządu i pompy cieczy, w ogóle rozebrać cały przód silnika...
Ale najważniejsze co w środku. Wałeczek jak nówka, dźwignie też. Roboty trochę było, wsadziłem nowe popychacze (po uprzednim ich odpowietrzaniu w słoiku z olejem – podobno konieczne). Złożyłem, odpaliłem. Silnik chodzi złoto, jak nowy. Ani jednego kliknięcia nie usłyszałem. SATYSFAKCJA 8)
Wniosek? Te przykłady z zajechanym wałkiem i dźwigniami zaworowymi to chyba trochę mit stworzony przez osoby, które nie mają zwyczaju zmieniać oleju lub filtra przez grubo ponad 15000km.
Witam.Posiadam M-40 318i i postanowilem wymienić 2 popychacze ktore juz nie cykały ale mi waliły.Po wymianie to ucichło,no ale wiadomo cykanie pozostało.Powiem Ci ze wymiana u mnie 2 popychaczy trwała nie liczac ściągania pokrywy zaworów około 3 minut.Moj mechanik wcale nie zdejmuje wałka.6 garowki wiadomo lataja lepiej i wogole no ale jakimś kosztem oczywiscie - zupki.Ale jezeli nie pamietaja panowie z 6 garowek smiejac sie z naszych M-40 czym latało sie w polsce gdy powstawały m-40 to przypomne ( era POLONEZÓW 13l/100km i 170 tys i złom ) to wcale nasze M-40 nie sa takie złe.MOja ma 209 tys przebiegu,cykaja popychacze ale i tak piszcza laczki na 3. Jak sie skończy wałek i reszta bebechow kupie inna glowice a silnik dalej bedzie żył Panowie jestesmy posiadaczami tej samej i troche powagi,jeden ma 6 garow drugi 4 ale łaczy nas to samo..... Pozdrawiam
Moim skromnym zdaniem silnik BMW to silnik BMW osobiscie nie mam z M40 żadnych problemów przebieg 160tyś nic nie wymieniane w silniku, gdzies wyczytałem ze przy dobrej eksploatacji ten silniczek robi przebieg 300tys km bez remontu
Bawar, mówisz że klikanie u Ciebie zostało. Powiem Tobie że bez wyciągania wałka można wymienić 4-5 popychaczy (od tyłu silnika) wszystkich nie wymienisz bo wałek za mało sie podnosi w pierwszej tulei bez odkręcenia 2 z 4 śrub, które znajduja się pod obudową za kołem pasowym . Ja postanowiłem wymienić wszystkie i naprawdę warto było. Jest komfort psychiczny 8)
wymiana 2 popychaczy to typowo polska naprawa w stylu "antek trzymaj mur ja lece po pieniadze!". jezeli wymieniasz popychacze to WSZYSTKIE.
sam jezdzilem m40b16 i musze powiedziec ze bylem zadowolony dopuki nie wstawilem m20b20. nawet mniejsza 6ka ciagnie o wiele lepiej, jest elastyczniejsza a kultura pracy to calkiem inna bajka. dzwiek wydawany przez silnik jest jak narkotyk, ja jezdze juz tylko z uchylona szyba po miescie. zuzycie 320i jest NIZSZE od 316i przy nawet ciut szybszej jezdzie. fakt faktem moj m20 jest naprawde w pieknym stanie technicznym. rozrzad wyglada jak nowy, zadnych nagarow badztez zanieczyszczen czyste zloto (byl jezdzony tylko na mineralnym CASTROL GTX PROTEC 15W40).
m40 to dobry silnik ktory przy prawidlowym oleju (15W40) moze osiagnac bez problemu 250.000 ale nie daje takiej satysfakcji jak jazda z m20.
calkiem proste. jezdzac z ta sama predkoscia nie musze wykrecac 20ki tak jak 16ki. twierdze ze jezdze 20ka nawet szybciej i zuzywam okolo 9,5L na 100km. jezdze mniej wiecej polowe w miescie z duza iloscia swiatel i polowe po autostradach zawsze okolo 180km/h. mysle ze po polsce mozliwe beda spalania ponizej 8L/100km.
sam jestem pod wrazeniem. wszyscy krzycza ze 320i to straszny smok na paliwo, jakos nie moge tego potwierdzic. oczekiwalem zuzycia od 12 do 15 ale zostalem milo zaskoczony. m40 w tym sezonie nigdy nie spalilo mi mniej niz 10,5. mysle ze dobry stan mojego silnika decyduje o spalaniu. nie przyjmowal bym tego faktu jako reguly gdyz sporo silnikow m20 - malych czy duzych- znajdujemy w oplakanym stanie. sam intensywnie szukalem dobrego m20b25 za rozsadna cene przez POL roku i nie znalazlem nic co moglo by konkurowac z tym m20b20 ktorego teraz mam.
coz, wiekszy, mocniejszy silnik w podobnym stanie i podobny techniczne zawsze bedzie palil mniej niz mniejszy przy tej samej predkosci i tym samym stylu jazdy.
Ostatnio zmieniony przez drencrom 2005-08-28, 13:24, w caoci zmieniany 1 raz
coz, wiekszy, mocniejszy silnik zawsze bedzie palil mniej niz mniejszy przy tej samej predkosci i tym samym stylu jazdy.
Tak, tutaj zgodzę się z Tobą w 100%, ale do tej pory byłem o tym przekonany tylko w konfrontacji:
M20B20 Vs. M20B25
A nie
M40B16 Vs. M20B20
Dlatego byłem lekko zszokowany tym co napisałeś.
Zgodzę się że 325i moze spalic tyle samo ile 320i przy tak samo dynamicznej jeździe, ale zeby 320i paliło mniej niz 316i... jakoś to nie może mnie przekonac.
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
twierdze ze jezdze 20ka nawet szybciej i zuzywam okolo 9,5L na 100km. jezdze mniej wiecej polowe w miescie z duza iloscia swiatel i polowe po autostradach zawsze okolo 180km/h. mysle ze po polsce mozliwe beda spalania ponizej 8L/100km
Ponizej 8 litrow na 100 km to wg mnie niemozliwe nawet w rownej, spokojnej trasie. U mnie trasa z przelotowa 110-120, momentami do 140, raczej spokojnie - 8,6, nigdy nie udalo mi sie zejsc na trasie ponizej 8,5 litra na 100 km. W cylku mieszanym - male niezakorkowane miasto/trasa tak jak podalem - 10 - 10,5. W samym miescie nie wiem bo nie miezylem, ale na oko wychodzi cos kolo 12.
fakt faktem, moje m40b16 nie bylo juz w najlepszym stanie. krecilo juz tylko do 5500U/min.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-08-28, 13:28
tak - ja też sie z tym nie spotkałem, bo co do zasady bety palą na cylinder, więc trochę mi to nei pasuje.... chyba, że ktoś cały czas pałuje M40, to nic dziwnego, że spalanie jest na maxa i przewyższa normalnie użytkowane M20
Ponizej 8 litrow na 100 km to wg mnie niemozliwe nawet w rownej, spokojnej trasie. U mnie trasa z przelotowa 110-120, momentami do 140, raczej spokojnie - 8,6, nigdy nie udalo mi sie zejsc na trasie ponizej 8,5 litra na 100 km. W cylku mieszanym - male niezakorkowane miasto/trasa tak jak podalem - 10 - 10,5. W samym miescie nie wiem bo nie miezylem, ale na oko wychodzi cos kolo 12.
nie mialem jeszcze okazji sprawdzenia tego w praktyce. to tylko przypuszczenie.
Myślę, że wiem jak wytłumaczyć te wszystkie spostrzerzenia.
Z tego co czytałem, silnik 6 cylindrowy przy stałej prędkości obrotowej (czyli przy równomiernej jeździe na trasie) jest w stanie wykazać się niskim zużyciem paliwa, takim nawet jak 4 cylindrowe. Dotyczy to właśnie naszych silników. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, że posiadacie w szóstkach dłuższe przełożenia, dzięki czemu podróżójecie na piątym biegu przy o wiele niższej prędkości obrotowej silnika, co przejawia się niższym zużyciem. Gdyby mieć takie przełożenia w m40, wykazałby się jeszcze mniejszym spalaniem na trasie (oczywiście przy gorszych osiągach maksymalnych ). U mnie piątka kończy się przy około 210km/h (6200obr odcięcie). W mieście jednak spalanie szóstek to zupełnie inna bajka. Przy nierównomiernej jeździe i częstym rozpędzaniu nie ma szans w spalaniu z czwórką, choć sam tego jeszcze nie sprawdzałem. Trudno porównywać opinie różnych osób, ponieważ umiejętności ekonomicznej jazdy są na różnym poziomie.
A tak w ogóle, to poza jazdą po kropelkę, oczywiście szóstka to moje marzenie i najbliższe plany
Najniższe spalanie na trasie 550 km z przejazdem przez centra 3 dużych miast wyszło 7,7 litra na sto PB98. Normalnie jazda mieszana po mieście plus 60 km trasy wychodzi ok 9,5 do 10 litrów przy przyciskaniu 12-15 litrów. Silnik M20B20 nie na motroniku. U ojca niestety na motroniku ciężko zejść z 10\100 PB95.
zdadzam sie w 100% z Piotr_1 ....np. na trasie vectra 2.0 16v przy 120km/h pali tylko 4,5-5l (mój starszy ma furke z kompem) ale w miescie przy ruszaniu chwilowe spalanie nawet 36l , a na 100km w miescie ponizej 10l trudno zejsc
_________________ E36 316i M43 Compact 1996
deliver S. [Usunity]
Wysany: 2005-08-28, 16:52
moja M401,8 na trasie skopciła mi 8 litrów gazu na 100 km:d jazda praktycznie cały czas ze stała predkościa 80 -90 km /h..robiłem test na spalanie:D..po miscie okolo 11 -12..a nie powiem ze osczedzam:>
przebieg 140 tys i zero cykania..:D a silnik ten sporo potrafi
drencrom [Usunity]
Wysany: 2005-08-28, 19:18
przebudowywalem samochod etapami. najpierw przerobilem tylny most na 4,10 z 320i i jezdzilem z dluzszym przelozeniem na starym silniku. wczesniej mialem 4,27 w 316i. musze stwierdzic ze 4,10 jest duuuuzo lepszy. predkosc maksymalna wzrasta i jezdzi sie jakos spokojniej. oczywiscie m20b20 jest w stanie popchnac to przelozenie znacznie efektywniej.
i jak sie na tym jezdzi? zastanawiam sie czy nie zakupic dluzszego mostu np 3,91 ze szpera.
Anonymous Go
Wysany: 2005-08-28, 19:43
moja 318 z 89r spalila na trasie od konina do swiecka 6,4 przy predkosci 110-120 na autosradzie tej wlkp
na autobanie jazda byla torche szybsza kolo 120-140 7,5
silnik juz troche klika Ale jestem jak narazie z niego zadowolony!!!! przebieg 170 tys
pzdr
Wracając do tematu, czyli czy M40 to gówno czy nie, z powyższych wypowiezie, stwierdzam że M40 to dobry motor, pod warunkiem prawidłowej ekspoatacji.
Z drugiej strony, jest to motor dość wrażliwy na zaniedbania własciciela. Bardziej wrażliwy niż M10 i M20, ale gdy o niego dbamy, to jest gut.
Dobrze to zrozumiałem
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Wracając do tematu, czyli czy M40 to gówno czy nie, z powyższych wypowiezie, stwierdzam że M40 to dobry motor, pod warunkiem prawidłowej ekspoatacji.
Z drugiej strony, jest to motor dość wrażliwy na zaniedbania własciciela. Bardziej wrażliwy niż M10 i M20, ale gdy o niego dbamy, to jest gut.
Dobrze to zrozumiałem
generalnie zgadzam sie z wypowiedzia. zaden silnik bmw z lat 80tych nie znosi rzadkich oleji i darcia go na wysokie obroty nim olej osiagnie wlasciwa temperature.
najbardziej bezproblemowym silnikiem z wyzej wymienionej trojki jest definitywnie m10. m20 jest strasznie delikatny jezeli chodzi o przegrzanie. w m40 nalezy lac geste oleje i za kazdym razem kontrolowac i czyscic rurke olejowa nad walkiem rozrzadu. zapchanie jej dziurek prowadzi do przedwczesnego zuzycia walka.
Zostało już dawno stwierdzone na tym forum że wadą M40 jest rozrzad a zwłaszcza hydraulika.
Chciałbym tylko zauważyć że problem ten występuje w 10-15 letnich autach
z wysokimi przebiegami i często nieokreślonej historii serwisowej więc niepowinno się mieszać z błotem silniczka M40 za to że po 200 tyśącach klepie bo kończy się rozrząd.
Można tylko płakać nad cenami nowego kompletnego rozrządu.
ja tez jestem posiadacazem m40 i jak narazie to tylko brakuje mi troche wiecej koni pod maska ale tak wszystko spoko przebieg niewiem czy prawdziwy ale mam 170tys sczego22tys ja zrobilem:)pozdro
_________________ sprzedam czesci do e30
gg 4521730
tel 607254606