Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-01-07, 08:49
ee..lipa bo to nie beemka..
przy takim uderzeniu to guza bym se nabil i moze cos jeszcze.przyznaje sie szczerze ze nie zapinam...moze i dlatego bo ufam tej marce.
100 km/h to ta sama animacja ale 2x szybciej niż przy 50
[ Dodano: Sob Sty 07, 2006 9:57 am ]
A ja pasy zapinam, bo marką fizyki nie oszukasz.
Uświadomiłem to sobie jak byłem w wojsku i wracaliśmy na pace z warty. Kierowca przychamował gwałtownie żeby nie wjechać w jakiegoś z podporządkowanej a nie jechał szybko. Lataliśmy po pace jak ziemniaki i nie było siły się utrzymać. Zrozumiałem po co nam kazali w hełmach jeździć
_________________ E30 325e
naprawiać, czy ściągnąć taką samą z niemiec?
Mój kumpel swego czasu przekonał się jak pies moze mu wybic zemby gdy nie zapnie pasów -wystarczyło ze przyhamowałem przed psem(jechałem około 50 na godzinę) i zabki cztery poleciały bo przywalił w deskę rozdzielczą.
I dlatego umnie jest krutko - Nie zapinasz pasów to WON Z AUTA. I nie ważne kto to jest- żona,ojciec, matka czy kumpel.
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-01-07, 17:09
no i jak zwykle tylko ja sie przyznalem a reszta pali glupa ze zapina a w rzeczywistosci jezdzi bez..(od razu wspomne ze nie mowie o wypowiadajacych sie wczesniej aby nie bylo jak zwykle nie domowien)
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-01-08, 02:33
BM 6 napisa/a:
Piotrek napisa/a:
ja tez nie zapinam
Czy to aby napewno jest powód do dumy ?
Pozdrowienia i całuski dla tych co pamiętają o zapinaniu pasów - M.
uwazam ze to nie jest duma a odwaga do przyznania sie do szczerej prawdy.sadze ze wiele osob z tego forum albo nic nie pisze bo nie zapinaja pasow albo napisza ze zapinaja a wiadomo jak to jest z kierowcami beemek
ja mam fotel polozony prawie na lezaco ,jedna reka na kierownicy ale lokiec schowany w srodku,bez pasow itd 8) i to nie jest duma tylko prawda.
ehhh mi pasy raz pomogły i staram się je zapinać gdy tylko pamiętam o nich
Menel ta najlepiej to połuż się na tylniej kanapie o kieruj nogami
buahaha taki stary a głupi
_________________ Pomoc Drogowa 24h.
665-29-29-01
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-01-08, 11:49
mi też raz pasy pomogły i teraz póki wszyscy nie zapną - nie jedziemy.... o ile o tym nie zapomnę, bo wszyscy, którzy ze mną jeżdżą na stałe wiedzą, że trzeba zapinać
dokaldnie, filmik dosadnie pokazuje co sie dzieje jak sie nie ma zapietych pasow..
ja 1 rzecz jaka robie w aucie to pasy, dobrze wyrobiony nawyk..
a przy okazji uwielbiam ogladac ludzi ktorzy jezdza z polozonymi fotelami, po prostu pasjami uwielbiam, jedna reka przez okno, druga przez szyber... 8)
Przyznam się że nigdy nie zapinam ale to chyba taki uraz gdyż prawdopodobnie dzięki temu że nie miałem zapiętych żyje i nic mi się nie stało. Wiem to żaden argument ale przyznaje się nie zapinam i głupio mi z tego powodu. Najgorsze jest to że robie rocznie około 60 tyś km. Ale wydaje mi się że przeznaczenia nie oszukam więc co mi jest pisane to będzie.