Wysany: 2006-01-28, 10:31 M40 - Olej wyleciał przez bagnet...
W środę mojemu znajomemu przytrafiła się bardzo dziwna przygoda.
Miał problem z odpaleniem motoru (318i `87-88, M40).
Dlatego podczas odpalania dodał gazu, aż wcisnał go do oporu, w tym momencie motor odpalił i momentalnie wbił się (zimny) na 5500 obr. (kolega spoznil sie ze zdjeciem nogi z gazu).
Jako że odpalalismy od kabli rozruchowych maska była otwarta i zawuwazyłem ze bagnet od oleju zaczyna się podnościć a z bagnetem wylatuj gesty olej. Szybko kazałem mu zgasic motor. Powycierł na szybkiego co sie dało i odpalil jeszcze raz bez gazowania motoru. Było ok. Motor pochodzil sobie na wolnych z lekkimi przegazowaniami az sie nagrzal do wlasciwej tempratury. Po nagrzaniu zgasil motor i chcial powycierac dokladniej olej ktory wylecjal przez bagnet.
Na WYŁĄCZONYM motorze trącił telikatnie rurke od bagnetu, po czym bagnet wyskoczył do góry, a za nim żadki rozgrzany olej który zrobił conajmniej 1,5 metrową fontanne oleju, trwało to około 2-3 sekund. Podkreślam że to było już na wyłączonym silniku
Olej ma mineralny, 15W-40.
Co to mogło być, jakie macie pomysły sugestie.
Henremu przyszedł do głowy zawieszony zawór zwrotny w pompie oleju
Co Wy na to ...
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
.....Witam!! Lukas !! Chyba Marcin ma rację, tez teraz stawialbym na zatkana odmę.Wtedy ,jak rozmawialismy , sorry , nie wpadlo mi to do głowy....pozdrawiam ..- henry
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!