ale siłowniczki sa dwa
jeden stawia siedzenie do góry a drugi podnosi oparcie tak sądze ja tez mam fotele nie kubełkowe
bym zdją ale niebardzo wiem jak czy prowadnica ma zostac czy odkrecac z prowadznica mój fotel jest jakby wygiety prawa strona oparcie sie przegina do srodka auta i prawa strona nie zaskakuje cos na swoje miejsce ale niewiem co to jet te cos po prawej stronie
sciagasz z prowadnica..
przyczna tego ze lapie Ci tylko jedna strona, jest prawdopodobnie to, ze spadl Ci silownik(5) trzymany przez metalowa podkladke(8 ), ona jest na gorze i na dole i potrafi sie zeslizgnac..
wiec najlepiej wyjmujesz fotel(4 sruby), i patrzysz co sie stalo, jak to to, to musisz mocno wcisnac ten silownik(trzeba sie napocic ale sie da) i zalozyc spowrotem na ten bolec(6) i na to ta nakladke nalozyc i po sprawie..
chwila roboty...
kocie u Ciebie moze byc to samo, moze byc brudny ten silownik, albo cos zabrudzone, nie wyobrazacie sobie ile sie tam syfu zbiera, polecam wyjac fotel, to jest chwila moment i juz wiecie na czym stoicie..
pozdrawiam
Center, fotele mam oba wyjęte i kanapa też jest u mnie w kuchni. Cała tapicera wyprana, mechanizmy wyczyszczone, szyny wyczuyszczone. Wszystko cacy. Ale jednak ten kierowcy się mniej chętnie cofa do pionu. Na pewno nic u mnie nie spadło
A jak to jest z kubełkami? U mnie chyba jak się za wajchę pociągnie to fotel się rozkłada (a raczej spada) do tyłu, więc raczej nie bawię się tym podczas jazdy a wydaje mi się, że oparcie powinno się regulować "plecami", czyli albo je popchnąc do tyłu, albo pozwolić wrócić do góry po pociągnięciu tej "wajhy".
tak powinno byc że jak pociągniesz wajche do góry to ono sprężynuje do pionu, więc jak jedziesz to napierasz plecami i w odpowiednim miejscu puszczasz:)