Moją w zimie nie dało sie kręcić w prawo bo wjechałem w zaspe i śnieg sie zaplątał na przekłądni, stopił sie lekko od silnika i potem zamarzł karcher dopiero pomógł, ogólnie to ludzie chyba regenerują przekładnie, ja bynajmniej kupiłem używke i puki co zadowolony jestem
jak jest cieplo to jest dobrze ale jak stoi cala noc to ja szlak trafia. Ciekawi mnie jak sie smaruje, jutro bede rozbieral dlatego chcialbym jakies info jak ktos sam robierał, bo jest idealna nie stuka nie puka.
Smarowanie to dość prosta sprawa. W zasadzie wystarczy jak zdejmiesz gumy i nałożysz smar na przekładnię. Jak już sie mocno zawezmiesz to możesz rozebrać przekładnię. Ale trochę filozofii. Może właśnie łożysko ci się tam zapiekło albo skończyło...
_________________ Raz się żyje, a co to za życie bez BEEMKI...