czyszczony benzyną dwa razy, stał, moczył się, wysuszony, WD potraktowany, przyjechałem po weekendzie do domu, no i przy uruchamianiu, tzn włączeniu zapłonu z krokowego ( na 100% z krokowego - po odłączeniu wtyczki dźwięku nie ma) jakiś taki dziwny dźwięk, jakby to było inne urządzenie to bym pomyślał że potencjometrem coś rozregulowane i po prostu brzęczy ( tak właśnie mam w maszynce do strzyżenia, jak pokręce potencjom. to dźwięk jest identyczny; ot, takie porównanie).
Co to może być? Silniczek już dogorywa? Czy "ten typ tak ma" (chociaż dziwne to by było)?
pozatym nic, tylko co się stanie jeśli mi wysiądzie, zdechnie silniczek np podczas jazdy?
Czy wogóle jest to możliwe? czy najpierw z obrotami będzie duży kłopot?
Dodam ze na gazie obroty nie spadają ak jak powinny spadać, na benzynie jest OKAY
- krokowy się "zacina" na gazie, powiedzmy na 2000 obrotów
- czyszczenie benzyną ekstrakcyjną - zero rezultatów
- ponowne ( po 2 tygodniach) czyszczenie i rezultat marny, może niewielka poprawa(w benzynie w słoiku przez 16 godzin, potem czyszczenie pendzelkiem z czarnego nalotu)
- potem wizyta u mechanika - nic nie robił z krokowym, wymieniał pompę wody rozrząd płyn w chłodnicy, potem zauważyłem i usłyszałem że "brzęczy"
- w międzyczasie zrobiłem z 600km na trasie ( nie wiem czy to ważne), i teraz jest wszystko OKAY - silniczek brzęczy, obroty spadają tak, jak powinny, problem ustąpił
Gdzie była przyczyna- nie wiem, co się stało że jest OKAY- nie wiem, co trzeba zrobić żeby było okay- nie wiem. Wiem, że nic nie wiem
Dodam że na benzynie zawsze wszystko było tak, jak być powinno, tylko na gazie problem