Wysłany: 2006-12-21, 01:06 silnik i jego fochy e34 2.5 m20b25
dzisiaj moja beemka przeszła samą siebie. na wolnych obrotach na skrzyżowaniu po prostu zgasła. niemogłem jej odpalić przez 10 min. ani na lpg ani na benzynie. aż tu nagle po prostu odpaliła jk kdyby nigdy nic. niemam pojęcia gdzie szukać przyczyny. fakt faktem jest do wymiany guma powietrza dochodząca do kolektora. czyżby zassał wody? bo mokro i deszcz... czy może elektryka zamokła.
temperatura rosła tzn już ne była na niebieskim. to było po przejechaniu 2 km więc raczej gorący. już drugi raz tyle że poprzednio odpaliła prawie od razu.
Pomógł: 4 razy Dołączył: 30 Paź 2005 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-12-21, 10:57
hm...ja mialem podobny objaw jak padl mi zawór cisnienia paliwa...przejechalem tez ok 2 km i fura nagle mi gasla. i musialem bardzo dlugo krecic aby naciaglo spowrotem paliwa z baku. wystarczylo ze postal godzine i bylo to samo. przejechalem kawalek i gasl.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 04 Maj 2006 Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2006-12-22, 18:40
regulator ciśnienia - chyba o to chodzi....
przed listwą wtryskową - taki czarny wielkości .... hmmm.... jajka.....
- trzy otwory - wąż jeden z paliwem, drugi do kolektora, i trzeci właśnie do listwy.
cena koło 60 zł
franzmaurer Poszukaj zanim napiszesz !!! bajeriszemotorwerke
Dołączył: 05 Wrz 2006 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-12-22, 19:58
moze byc jeszcze problem z chłodzeniem. sprawdź na nagrzanym silniku mikser od lpg. Jak jest wszystko ok to powinien być gorący, jak jest złe chłodzenie silnika to będzie letni albo zimny. Też miałem kiedyś taki przypadek jak Ty , silnik zgasł bo zamarzł mikser a wtedy lpg dostawało sie w formie płynnej do cylindra i zalało świece. Z tego co mówisz to sam zapalił po paru minutach a to typowe dla zalanych świec jak wyschna.
Pomógł: 7 razy Dołączył: 24 Lip 2006 Skąd: warszawa
Wysłany: 2006-12-22, 22:29
moim zdaniem odpada regulator cisnienia bo nie odpalil takze na gazie, silnik krokowy tez odpada bo samochod nie chodzilby ma wolnych obrotach ale po chwili krecenia i dodania gazu powinien odpalic...
wymienajac te dwie rzeczy narazisz sie na niepotrzebne koszta a i tak pewnie nic nie zmienisz
jesli bylo wilgotno obstawialbym kopolke lub przewody WN
_________________ KLUBOWICZ - KATOWNIK
sprzedaz czesci nowych i uzywanych do e30 e 32 e34 e36 e23
swapy
mechanika bmw www.ubottgarage.pl
tel 502928155
Pomógł: 8 razy Dołączył: 01 Kwi 2004 Skąd: Szczecinek
Wysłany: 2006-12-23, 09:31
franzmaurer napisał/a:
moze byc jeszcze problem z chłodzeniem. sprawdź na nagrzanym silniku mikser od lpg. Jak jest wszystko ok to powinien być gorący, jak jest złe chłodzenie silnika to będzie letni albo zimny. Też miałem kiedyś taki przypadek jak Ty , silnik zgasł bo zamarzł mikser a wtedy lpg dostawało sie w formie płynnej do cylindra i zalało świece. Z tego co mówisz to sam zapalił po paru minutach a to typowe dla zalanych świec jak wyschna.
oczywiście chodziło o reduktor czyli inaczej parownik, a nie o mikser ale to nie ma znaczenia bo samochód nie odpala również na benzynie.
_________________ Liczba dachowań - 2
Liczba zniszczonych opon - 464
Łukasz
Pomógł: 4 razy Dołączył: 30 Paź 2005 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-12-23, 10:22
franzmaurer napisał/a:
moze byc jeszcze problem z chłodzeniem. sprawdź na nagrzanym silniku mikser od lpg. Jak jest wszystko ok to powinien być gorący, jak jest złe chłodzenie silnika to będzie letni albo zimny. Też miałem kiedyś taki przypadek jak Ty , silnik zgasł bo zamarzł mikser a wtedy lpg dostawało sie w formie płynnej do cylindra i zalało świece. Z tego co mówisz to sam zapalił po paru minutach a to typowe dla zalanych świec jak wyschna.
oj tez tak mialem przy poprzedniej bawarce...to bylo cudowne...zniechecilem sie ostatecznie do gazu wtedy...brrrrr
całe te zajścia miały miejsce podczas dużej wilgotności. więc podejżewałem że to coś elektrycznego. I zdaje się że tak. w końcu podczas jazdy samochód zaczął chodzić na benzynie i gazie na raz. okazało się że padł przekaźnik gaz/lpg
nie chce zakladac nowego tematu. chcialem sie zapytac co w silnikach nowszej generacji np m50, m52 odpowiada za "ssanie" na zimnym silniku?
ostatnio przeprowadzalem zabieg plukania silniczka krokowego, po wymyciu jest idealnie czysty i w srodku wszystko leciutko chodzi...ale..cos jest nie tak bo na goracym mam 1000obr/min..a na zimnym 700obr/min
resetowanie komputera pomoglo na jakis dzien..na poczatku na zimnym bylo te 1000 a na cieplym 700 czyli tak jak powinno byc..pojezdzilem dwa dni i od nowa ten cyrk..
gdzie moze byc problem?
(obroty nie faluja, jest idealnie, cewki, swiece, przeplywka, szczelnosc, czujniki temperatury wszystko ok)
nie chce zakladac nowego tematu. chcialem sie zapytac co w silnikach nowszej generacji np m50, m52 odpowiada za "ssanie" na zimnym silniku?
ostatnio przeprowadzalem zabieg plukania silniczka krokowego, po wymyciu jest idealnie czysty i w srodku wszystko leciutko chodzi...ale..cos jest nie tak bo na goracym mam 1000obr/min..a na zimnym 700obr/min
resetowanie komputera pomoglo na jakis dzien..na poczatku na zimnym bylo te 1000 a na cieplym 700 czyli tak jak powinno byc..pojezdzilem dwa dni i od nowa ten cyrk..
gdzie moze byc problem?
(obroty nie faluja, jest idealnie, cewki, swiece, przeplywka, szczelnosc, czujniki temperatury wszystko ok)
komputer na podstawie temp silnika sam dobiera dawke paliwa czyli za to czy komp wlacza badzw ylacza "ssanie" odpowiada czujnik temeratury silnika
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
nie chce zakladac nowego tematu. chcialem sie zapytac co w silnikach nowszej generacji np m50, m52 odpowiada za "ssanie" na zimnym silniku?
ostatnio przeprowadzalem zabieg plukania silniczka krokowego, po wymyciu jest idealnie czysty i w srodku wszystko leciutko chodzi...ale..cos jest nie tak bo na goracym mam 1000obr/min..a na zimnym 700obr/min
resetowanie komputera pomoglo na jakis dzien..na poczatku na zimnym bylo te 1000 a na cieplym 700 czyli tak jak powinno byc..pojezdzilem dwa dni i od nowa ten cyrk..
gdzie moze byc problem?
(obroty nie faluja, jest idealnie, cewki, swiece, przeplywka, szczelnosc, czujniki temperatury wszystko ok)
komputer na podstawie temp silnika sam dobiera dawke paliwa czyli za to czy komp wlacza badzw ylacza "ssanie" odpowiada czujnik temeratury silnika
resetowanie komputera nie pomaga. wiec to znaczy ze moge miec uwalony czujnik temperatury i dlatego podaje bledne dane? wlasciwie na odwrot. czy czujnik temperatury jest podpiety niebieska kostka pod kolektorem ssacym?
Znajdź numer katalogowy BMW w ETK następnie wejdź na internetowy katalog INTERCARS i znajdź Odpowiadający numerowi BMW numer np: BOSCH a zresztą jak wykręcisz Swój to prawdopodobnie po oczyszczeniu okaże się że to BOSCH.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 28 Cze 2006 Skąd: zielona gora
Wysłany: 2006-12-28, 15:32
hej,
cholera, glowy nie dam ale sa dwa czujniki temp w silniku...
jeden czarny - podaje sygnal na kompa i drugi niebieski - podaje sygnal na wskaznik temp...
_________________ do Waskiej lampy trzeba dorosnac...
BERCIK - RIP
Pomógł: 7 razy Dołączył: 24 Lip 2006 Skąd: warszawa
Wysłany: 2006-12-28, 19:24
tomcat944 napisał/a:
hej,
cholera, glowy nie dam ale sa dwa czujniki temp w silniku...
jeden czarny - podaje sygnal na kompa i drugi niebieski - podaje sygnal na wskaznik temp...
zgadza sie
niebieski tak jak piszesz
czarny lub brazowy (ale sluza do tego samego) syg do kompa
_________________ KLUBOWICZ - KATOWNIK
sprzedaz czesci nowych i uzywanych do e30 e 32 e34 e36 e23
swapy
mechanika bmw www.ubottgarage.pl
tel 502928155
nr 8 na rysunku to 'TEMPERATURE SENSOR' (czyli po prostu czujnik temperatury) i ten czujnik jest koloru niebieskiego bo jest zaraz na poczatku silnika i widac go.
nr 6 na rysunku to 'ENGINE COOLANT TEMP SENSOR' (czujnik temperatury cieczy)
no ten jest troche glebiej schowany...nie obejdzie sie bez zdejmowania puchy filtra..i wlotu powietrza do alternatora zeby tam dojsc..
ale czy na pewno ten czarna/brazowa kostka jak piszecie?? bo moim zdaniem czujnik temp cieczy podaje wskaznik na desce rozdzielczej...
a wlasnie, a u Ciebie, Tomcat ile obrotow na zimnym i cieplym silniku masz?
Pomógł: 9 razy Dołączył: 28 Cze 2006 Skąd: zielona gora
Wysłany: 2006-12-29, 13:16
hej,
ja na zimnym mam kolo 1000 a na cieplym jakies 600/650....
i jest tak, ze jak ten czujnik co daje sygnal na kompa padnie lub podaje niewlasciwe dane to silnik chodzi nie tak....
najlepsze jest to, ze czujnik temp do kompa (ten czarny) jest jakies 2 razy tanszy niz ten do wskaznika (niebieski)....
_________________ do Waskiej lampy trzeba dorosnac...
BERCIK - RIP
hej panowie nadal mam ten sam problem..plukalem krokowy, przeplywomierz ok, czujniki temperatur ok bo gasnie jak odpina i glupieje ogolnie, szczelnosc jak najbardziej ok, obroty nie faluja. resetowalem komputer odpinajac aku i zwierajac klemy. na gazie nie mam wiekszych problemow. ale wlasnie te obroty na cieplym silniku (gaz i benzyna) 900obr/min mnie zaczynaja wkurzac a na zimnym nie ma ich wcale tj 650obr/min...co jeszcze sprawdzic?
tak przypomnialem sobie ze przed plukaniem krokowca bylo dobrze, ale obroty mu falowaly...
nie mam sily :evil
Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Sie 2005 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-01-09, 08:20
Jeżeli w silniku m50 też masz na przepustnicy 'czujnik zamknięcia przepustnicy', to może być tak że na zimnym silniku on działa a na gorącym przestaje działać i zalewa auto paliwem (jakbyś miał lekko wciśnięty gaz). Jak to sprawdzić... Przy otwartej masce odłączaj wtyczkę od tego czujnika, zarówno na zimnym jak i ciepłym silniku. Obroty powinny się wtedy "na ucho" nieznacznie zmieniać (podwyższają się przy odłączonym jakieś 100..200obr w m20). Jeżeli nie będą się czasami zmieniały, to masz coś tam popsute, nie styka, albo zabrudzone. Następnie macaj go i ruszaj wtyczką gdy jest podłączony. Jeżeli obroty będą się nieznacznie zmieniały to już wiesz... Byćmoże w m50 jest czujnik położenia przepustnicy, czyli bardziej zaawansowany, ale tego nie wiem. Skutek może być jednak ten sam. Za wysokie obroty na jałowym i kiepskie hamowanie silnikiem. Ja również tak miałem gdy silnik się rozgrzał.
Jeżeli w silniku m50 też masz na przepustnicy 'czujnik zamknięcia przepustnicy', to może być tak że na zimnym silniku on działa a na gorącym przestaje działać i zalewa auto paliwem (jakbyś miał lekko wciśnięty gaz). Jak to sprawdzić... Przy otwartej masce odłączaj wtyczkę od tego czujnika, zarówno na zimnym jak i ciepłym silniku. Obroty powinny się wtedy "na ucho" nieznacznie zmieniać (podwyższają się przy odłączonym jakieś 100..200obr w m20). Jeżeli nie będą się czasami zmieniały, to masz coś tam popsute, nie styka, albo zabrudzone. Następnie macaj go i ruszaj wtyczką gdy jest podłączony. Jeżeli obroty będą się nieznacznie zmieniały to już wiesz... Byćmoże w m50 jest czujnik położenia przepustnicy, czyli bardziej zaawansowany, ale tego nie wiem. Skutek może być jednak ten sam. Za wysokie obroty na jałowym i kiepskie hamowanie silnikiem. Ja również tak miałem gdy silnik się rozgrzał.
no wlasnie wysokie obroty na jalowym i kiepskie hamowanie silnikiem. na gazie tego nie ma..jak zdejme noge z pedalu gazu to silnik lagodnie hamuje..na benzynie zbyt mocno wytraca obroty. byc moze problemem byl wlasnie ten czujnik polozenia przepustnicy.
dzisiaj zabieram sie za porzadne mycie i czyszczenie przepustnicy lacznie z czujnikiem.
dzieki i pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach