Wysany: 2007-01-24, 14:40 Przy poślizgu tylnich kół samochód ucieka zawsze w prawo?
Witam
Zauważyłem to już w drugiej beemce czemu przy dodaniu gazu np teraz jak leży śnieg tył samochodu ucieka zawsze w prawo a nie w lewo?
Czym to się ma zbieznością tylnej osi czy może coś innego ma znaczenie?
Zauważyłem również już dwa razy,że przy ostrym hamowaniu z lekkim skrętem w lewo samochód stawia bokiem i też zawsze tył ucieka w prawo.
Trochę mnie to denerwuje i chciał bym wiedzieć co za to odpowiada.
U mnie też tak jest w e36 i było w e30, i również nie wiem czemu. Hmm. Może przy mocnym przyspieszeniu jedna półoś trochę prędzej dostanie moment obrotowy i dlatego szybciej zrywa przyczepność?
hej,
jesli to sie dzieje na zwyklej jezdni to nie dziwne poniewaz drogi sa lekko wypukle i jak jedziesz prawa strona to sciaga na prawo (kraweznik).....
_________________ do Waskiej lampy trzeba dorosnac...
BERCIK - RIP
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2007-01-24, 17:37
Nie nie tomcat ... chłopaki mają racje.
Otwarty dyferencjał (klasyczny - bez szpery) tak działa, ze względu na swoją budowę.
Mi też zawsze pupa uciekała w prawą stronę czyli auto stawiało dziobem w lewo. Szczególnie na mokrym jak przepinałem z 2 na 3, spora różnica w prędkości koło-nawierzchnia i cały moment wędruje na jedno koło ... prawe.
Zauważyłęm też że nie ma to związku z obciążeniem auta ... mając ciężką osobę po prawej z tyłu również pupa wylatywała w prawo.
Nawet w kwestii kręcenią bączków czy jazdy bokiem ... w lewo uda się bączka zakręcić ... a w prawo ni bobra
Pozdro
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
normalnie aż nie chce mi sie wieżyć - jakoś zawsze kręciłem bączki w dowolną strone...
może dla tego ze nigdy nie zaczynałem bączka z miejsca a zawsze z jazdy ?
fakt przyzwyczaiłem sie do auta ze szperą ale dziś autem bez szpery "wykręcałem" z tyłem w lewo więc moja jest odwrotna 8)
/pozdro
bo ziemia sie kreci nie w ta strone co trzeba ja moge i w jedna i w druga strone bokiem latac dzis to nawet bez zbednego palowania gazem dobrze bokiem sie auto ustawialo i odrazu tik dupka w prawo kiera w lewo i odwrotnie i gaz ciut glebiej zeby dluzej bok utrzymac uwielbiam zime i ŚNIEG
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2007-01-24, 18:46
potwierdzam ze tyl leci zawsze w prawo i to bardzo dobrze bo po sniegu na letnich jezdze prawym pasem wiec spycha mnie na krawerek . jakby mnie spychalo w druga to czasami moglaby byc lipa bo zawadzalbym w auta na srodkowym lub lewym pasie
ja mysle, ze przyczyn jest tyle co postow tutaj...
i ciezar z jednej strony i "przechyl" jezdni w jedna strone, i "mala glowa"... , i jascze co tam moze byc...
Przy mocniejszym wcisnieciu gazu silnik sie pochyla, o ile dobrze pamietam to w lewo (sily bezwladnosci, czy cos w tym stylu, pewnie Smasher zaraz mnie poprawi ), moze to ma jakies znaczenie? Z przodu rozne dziwne sily pchaja silnik w lewo wiec tyl ucieka w prawo. Trzyma sie kupy ta teoria czy tak srenio?
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2007-01-25, 01:09
seryjnie .... sprawdzałęm z kolegą czy umiejscownie masy w aucie ma jakies znaczenie ... nie ma ... na prostej przy przepięcieu z 1 na 2 czy z 2 na 3 zawsze dupsko szło w prawo.
Chodzi o budowe dyfra ... kolo zębate talerzowe jest po prostu po prawej stronie dyfra ... tam siły docierają najszybciej ... tam sa zwykle najmniejsze opory. Jeśli koła mają tę samą przyczepność to zawsze machnie tylkiem w prawo. Czasem zdarza się że na lekko, nieregularnie mokrej nawierzchni przy przepięciu z 1 na 2 lub co gorsza z 2 na 3 (jeszcze większa różnica w prędkości koło-nawierzchnia) i dłuższym poślizgu tylne koła przelatują po na zmiane suchej i mokrej nawierzchni to czuć myszkowanie tyłu, jak cały moment ma raz jedno, a raz drugie koło i tył majta sie w różne strony. spróbujcie przepiąć dwójkę czy trójkę przyspieszając na maxa z gazem w podłodze na mokrym (130 + km) i utrzymac auto na wprost (przy dyfrze bez szpery) ... mission almost impossible ... nawet jak będziecie ostro i szybko kontrowac to zachowanie dyfra poprzez to myszkowanie i co chwila zmianę koła napędzanego może wręcz wystrzelić tyłek w którąś stronę ... z reguły prawą ... PRZEWAŁKOWANE KILKUKROTNIE ... raz z niezbyt fajnym efektem
Ewentualnie jak ktoś ma już ostro rozjeżdżony dyfer to cały moment pójdzie na jedno koło i pod wpływem dodawania gazu będzie tylko typowy odgłos palonej na mokro dentki
szpera JEST De BEST ... przewidywalna ... zawsze mielą oba koła
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Poza tym nie tylko Beemki tak mają Jaguary również. No i ta nieszczęsna zmiana biegów z 2 na 3 na mokrej nawierzchni też wywołała parę razy zimny pot na moich plecach (Jag XJR)