Wysany: 2007-08-01, 18:34 Za niskie obroty i nierówna praca silnika, episode II.
Pozwolę sobie odświeżyć temat (http://forum.beemka-klub.pl/viewtopic.php?t=23844), bo już mnie "truskawkowica"( ) bierze. Tak jak na początku napisałem, rozłupałem wtyczkę, która łączy m. in. kable od zasilania wtrysków. Ale nie tylko, bo jest tam też kabel od czujnika temperatury cieczy chłodzącej. No więc okazało się, że gdy czujnik ten jest rozpięty (nieważne, czy w tym miejscu, czy wyjmę wtyczkę z gniazda w samym czujniku), to właśnie wtedy obroty stoją na 740-750. Tyle że auto wtedy nie chce zapalić (ale pracuje elegancko). Gdy czujnik temperatury jest podpięty, obroty na zimnym są w miarę ok, gdy kawałek przejadę - silnik zaczyna bulgotać, telepać i w ogóle, brzydko chodzić, nie jak R6. W miarę rozgrzewania się praca się stabilizuje (w miarę), ale obroty są cały czas za niskie - ok. 600 rpm, góra 650. Czasami telepie.
Byłem na diagnostyce, komp nie pokazał żadnych błędów. Lambda (ponoć) sprawna, przepływka też, filtry czyste, dolot szczelny (tak mi się wydaje), niedawno wymieniłem kopułkę rozdzielacza, palec jest w dobrym stanie. Wymieniłem też świece na dedykowane do tego silnika (BOSCH W8LCR). Pompa paliwa ok, regulator ciśnienia też (sprawdzane w warsztacie).
Kiedyś, gdy podpiąłem się na stacji do analizatora spalin, diagnosta się śmiał, że "ona to na powietrzu chodzi". I w sumie gdy wyjąłem świece, na których jeździłem do tej pory, był na nich lekki, białawy nalot.
Czy możliwe, że przepływomierz jest rozregulowany?
Czy szanowni Koledzy mają może jakieś pomysły? Tak mnie to zjawisko już wkurr...rza, bo autkiem mi się w sumie bardzo dobrze jeździ, tylko te wolne obroty psują przyjemność.
Niestety, w mojej okolicy nie ma dobrych speców od BMW czy też w ogóle od mechaniki/elektryki pojazdu (chyba że są - proszę o namiary ), dlatego nie mam do kogo za bardzo się o pomoc zwrócić.
W swoim m20b20 miałem dokładnie takie same objawy, wymieniłem już cały ! osprzęt silnika. Nie ruszałem tylko bloku i głowicy. Kilkakrotnie były przeprowadzana różne regulacje i eksperymenty. Wiele razy wałkowałem temat na tym forum. I nic. Auto jeździ z takim defektem już 3 lata.
Tego myku z czujnikiem to raczej nie kojarzę (bo w ten sposób co Ty nie sprawdzałem), ale sam czujnik i wiązkę oraz sterownik silnika przekładałem. Tak naprawdę to nie wymieniałem wtryskiwaczy na nowe, tylko używane i z 18 sztuk jakie miałem tylko 2 robiły wzorową mgłę.
No właśnie, bez czujnika silnik chodzi ładnie. Nic, czekam na jeszcze jakieś podpowiedzi, sam też chyba poeksperymentuję
Tak czy inaczej, dzięki za odpowiedź
No właśnie myślałem, że to może czujnik padnięty, chociaż wskazywał prawidłowy opór (nie pamiętam już, ile), ale na wszelki wypadek wymieniłem czujnik na nowy i brak jakiejkolwiek zmiany.
Nie wiem czy to coś ma do tego ale ja walcze ze swoim m20 już długo, jede pokolei i jestem na etapie czujnika położenie przepustnicy, jak go wymieniłem i ustawiłem to obroty sie ustabilizowały i został mi tylko problem dziury po wciśnięciu gazu
to ja powiem wam , że miałem kłopoty właśnie z obrotami na biegu(automat) i to była sprawa podciśnienia paliwa sprawdź te przewody bo one lubią sparcieć i wtedy są kłopoty trzęsie fura i takie tam przygody.
Niby nic a takiego dymu narobiły że już się miałem wieszać
-u mnie bylo podobnie ,z tym że spadł mi węzyk podciśnienia całkiem,do tego stopnia było żle ze na zakrecie raz mi zgasł i po wspomaganiu, myślałem że jajo znise, do Debicy, do gaziarza, cuda nikt nie zauważył przyczyny dopiero misiek z BKP , zrobił zdjęcie i rozjaśniło mi pałę", węzyk w moim modelu wchodził do czujnika bodajze temp. nagrzewnicy, [koło serwa]poobcinałem konce tego przewodu i osadziłem mocniej i RAJ" na ziemi-koniec z z niskimi obrotami, radziłbym posprawdzać podciśnienie ,wszystkie przewody które macie w swoich silnikach,być moze?!, po zimie wszystkie opaski są do dokręcenia ,to tez radze posprawdzac-pzdr
_________________ jedż z butem ,ale nie na kapciu, mów co myślisz, rób co mówisz
Ostatnio zmieniony przez jerzy 2007-08-04, 11:43, w caoci zmieniany 1 raz
Moim zdaniem to lambda. Pewnie źle odczytuje albo grzałka na niej nie działa. Są naprawdę śpece co sprawdzają sondę omomierzem (tak się nie da) Jeżeli to grzałka to spróbuj zobaczyć czy po przekatowaniu jak sonda ma szansę się nagrzać, to czy zaczyna działać poprawnie. Zgadzałoby się ponieważ na zimnym silniku komp nie odczytuje lambdy, a gdy czujnik temp nie działa też pewnie nie odczytuje lambdy i jedzie na ustawieniach domyślnych tak jak na zimnym. Tutaj masz jak się sprawdza sondę, o żadnej diagnostyce komputerowej nie ma mowy. Najlepiej we dwie osoby żeby jedna dodawała gazu. Silnik musi być dobrze rozgrzany. Woltomierzem: http://hosting.data.bg/bm...l%20systems.pdf
strona 2 i 3 (oxygen sensor). Jak coś to jestem na bierząco bo wczoraj założyłem nową sondę i wszystko pięknie zaczęło chodzić
Też mi się tak wydaje, że to może być lambda, ale póki co, muszę poczekać bo zrzuciłem kolektor ssacy i będę wymieniał uszczelki, które dojadą niestety dopiero w poniedziałek Jedna z uszczelek (ta podwójna) była pęknięta na odmie, ponadto zużyte są oringi od odmy właśnie. Powymieniam - zobaczymy.
Nie wiem czy to coś ma do tego ale ja walcze ze swoim m20 już długo, jede pokolei i jestem na etapie czujnika położenie przepustnicy, jak go wymieniłem i ustawiłem to obroty sie ustabilizowały i został mi tylko problem dziury po wciśnięciu gazu
taka dziura robi sie jak przepływka jest odłaczona
robiłes reset kompa
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
Dziura - rozumiem ze po gwałtownym dodaniu gazu silnik jakby chwile myśli "zachłyśnie się " powietrzem i potem dopiero wchodzi na obroty? U mnie to raz się zdarza a raz nie, na zimnym jakby bardziej odczuwalne to jest . . .
_________________ Części do BMW E46 & E90 E91
tel.: 508 129 719
Odpiecie czujnika temperatury powoduje blad w sterowniku i komputerek zaczyna lac wiecej paliwka tak jak na ssaniu - a zeby to paliwo sie spalilo silnik krokowy automatycznie podnosi obroty - zeby silnik zassal sobie wiecej powietrza.
Piszesz ze po odpaleniu jest ok - a jak troche sie motor zagrzeje to zaczyna nierowno chodzic - na twoim miejscu sprawdzilbym nastepujace rzeczy:
= kompresje
- szczelnosc uszczelniaczy zaworowych
- ustawienie luzow zaworowych
W przypadku mojego I m20 winowajca byl wytluczony walek rozrzadu - bardzo ciezko bylo porpawnie wyregulowac zawory ale w koncu po 2 dniowej walce fachowiec z miejscowego bosch service wyregulowal je tak ze autko slicznie zaczelo chodzic na PB. Dodam jeszcze ze kazal do silnika zalozyc stary osprzet odpowiadajacy za iskre (jeszcze orygonlany) bo po pomierzeniu nowego - POWERTECH i podobne firmy ktory siedzial u mnie zlapal sie za glowe nic nie dopowiadalo wymogom producenta,
P.S. masz gaz Jesli tak to napisz jak auto zachowuje sie na gazie - bo jezeli chodzi idelanie rowno to problem bedzie lezal w zasilaniu autka w benzyne - np zapchane wtryski.
Gazu nie posiadam.
Kompresję sprawdzałem i na wszystkich garach jest ładna, tylko na 5 troszkę słabsza, ale i tak mieści się ze sporym zapasem w normach podanych w "Sam naprawiam..." - podejrzewam, że puścił tutaj właśnie uszczelniacz. Tak czy siak, wszystko jest w normie.
Wałek nie jest wytarty, luzy są wyregulowane tak jak fabryka przykazała - 0,25 mm.
Kable zapłonowe oryginalne - BREMI, w stanie bdb (przynajmniej na oko i na deszcz), nowa kopułka, palec w stanie ok.
Nie wiem, może gdzieś zwarcie się robi i czujnik temp. daje fałszywy odczyt...
Jutro zakładam nową uszczelkę na kolektor ssący bo stara była pęknięta, może tędy powietrze lewe brał.
Dzięki za podpowiedzi;)
taka dziura robi sie jak przepływka jest odłaczona
robiłes reset kompa
Nie wiem jak sie kompa resetuje ale zamieniałem kompy bo miałem z innej 325 i nic sie nie zmieniło, przez pare dni nic nie dłubałem , zrobiłem troche kilometrów i powiem tak:
na ciepłym i na zimnym obroty auto trzyma idealnie, jest tylko własnie problem takiego zadławienia sie przy naciśnięciu gazu, trwa to nawet nie sekunde ale tak być nie powinno, mój stary 2.3 reagował na gaz szybciej niż moja noga naciskała
No i drugi problem na który nikt nie potrafi znaleźć odpowiedzi to spalanie, wczoraj robiłem test na trasie i wyszło 12L przy w miare spokojnym jechaniu w mieście nadal nie ma szans zejść poniżej 18
na ciepłym i na zimnym obroty auto trzyma idealnie, jest tylko własnie problem takiego zadławienia sie przy naciśnięciu gazu, trwa to nawet nie sekunde ale tak być nie powinno, mój stary 2.3 reagował na gaz szybciej niż moja noga naciskała
Drogi panie mam to samo, wymieniałem, podmieniałem . . .hmm chyba wszystko . . .. nie pamiętam czego nie podmieniałem, i było to samo non stop.
Po wymianie wtrysków trroszeńke się polepszyło. Ew. jeszcze ustawienie przepływki, jednak i przepływomierz podmieniałem i dalej to samo . . .
_________________ Części do BMW E46 & E90 E91
tel.: 508 129 719
Ja raczej nie sądzę żeby była pomyłka, sprawdzane było dwa razy, dwa pełne obroty, znaki się pokrywały, no chyba że jakimś trafem . . .
Zresztą . .. teraz chyba się nie da w żaden sposób upewnić no nie?
_________________ Części do BMW E46 & E90 E91
tel.: 508 129 719
No i znowu sie zepsuło, chwile działał w miare dobrze, wczoraj podłączyłem innego kompa, numery takie same i ogólnie taki sam z tym że nie zapalił na tym kompie, w sumie zapalił i odrazu gasł albo chodził na 2 cylindry, tak czy tak wpiąłem starego kompa spowrotem i ogónie silnik chodzi mega kulawo... Dodam że ten komp który wpiąłem jak sie dowiedziałem po jego rozebraniu był zalany czymś...
Odpala jak zawsze bez problemu ale jak odpali wtedy obroty spadają prawie do zera, podnoszą sie, znowu spadają i potem sie już ustawiają w miare równo ale nie na wszyskie cylibndry, tak mi sie bynajmniej wydaje, na obroty wchodzi w miare normalnie i kręci sie do końca ale jest troche zmulony, sprawdzałem iskre i jest na każdym cylindrze ale jakaś blada, wydaje mi sie że powinna być mocniejsza
Kilka dni temu rozebrałem rozrząd i jest ustawiony dobrze i w sumie wszystko teoretycznie jest dobrze, jedynie kopułka nie jest w stanie idealnym ale tragedi też nie ma.
Tak czy tak spalanie sie podniosło i nie ma szans zejść poniżej 20L