Wysany: 2007-12-17, 18:18 Kolejna E30 oddała swoje życie za właściciela.
Dzisiaj rano w drodze do pracy staranował mnie koleś jadący Toyotą Aygo... Praktycznie była to czołówka... Ja poruszałem się z prędkością coś koło 40 MPH, koleś szybciej (wydaje mi się że ponad 50MPH)... po uderzeniu w mój przód odbił się ode mnie obrócił ze dwa razy wokół własnej osi o 360 stopni i wylądował na poboczu... Ja natomiast zatrzymałem się w poprzek drogi... Moja E30 nadaje się już tylko na złom... Pozostaje mi jedyne czekać na odszkodowanie bo był to ewidentna wina kolesia... Mi poza obolałą klatą od pasów (gdyby nie one pewnie w locie przesiadłbym się do toyoty) nic nie jest na szczęście... Spędziłem 1,5h na miejscu zdarzenia wyjaśniając wszystko miłym policjantom, oraz kolejne dwie godziny w szpitalu na badaniach... dali mi tabletki przeciwbólowe i wypisali...
Załamany jestem utratą mojej ukochanej fury... Ale oglądając oba wraki cieszę się że ze mna jest ok...
_________________ Była: SuperETA (OO=[][]=OO)
0-100/V-max: 8,29s/225km/h
OCALIŁA MI ŻYCIE - brak mi jej
Marian najwazniejsze ze Ci sie nic nie stalo. Szkoda fury ale przynajmniej jest szansa ze dostaniesz tam jakies przyzwoite odszkodowanie, znajdziemy Ci jeszcze cos lepszego
Jak wyglądała ta Aygo ? bo podejrzewam że niezła rzeźnia
Mogłbyś się zdziwic ale Toyotki sa mocne - sam byłem świadkem jak Yariska dostała strzała w prawe drzwi dachowała i żadna szyba nie pękła oprócz przedniej ale to od dacha.
Zaraz sie znalazł kupiec i jeszcze 8 miesieczna Yariske odkupił.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Jak wyglądała ta Aygo ? bo podejrzewam że niezła rzeźnia
Mogłbyś się zdziwic ale Toyotki sa mocne - sam byłem świadkem jak Yariska dostała strzała w prawe drzwi dachowała i żadna szyba nie pękła oprócz przedniej ale to od dacha.
Zaraz sie znalazł kupiec i jeszcze 8 miesieczna Yariske odkupił.
Może i mocna ale stare poczciwe E30 dużo lepiej wypadło w tej próbie
_________________ Była: SuperETA (OO=[][]=OO)
0-100/V-max: 8,29s/225km/h
OCALIŁA MI ŻYCIE - brak mi jej
już o tym było - to jak samochód wygląda po wypadku to nie jest jedyne kryterium, czy jest bezpieczny, czy nie. im bardziej się odkształca to, co jest poza tak zwaną "klatką bezpieczeństwa" tym lepiej....
wspolczucia stary dobrze zes caly jest! w jakiej firmie koles byl ubezpieczony?ja mialem ostatnio pojedynek z pzu i powiem ci na styk starczylo na naprawe fury a chcialem sobie przy okazji pare rzeczy jeszcze porobic..zycze ci zebys wyszedl na tym lepiej
Beeeeez kitu nieciekawa sytuacja tez niedawno coś podobnego doświadczyłem kilka miesięcy temu, moje autko jednak nie zostało skasowane tyle szczęścia w tym nieszczęściu
Jednak najważniejsze jest życie i zdrowie dobrze ze nic ci sie nie stało ...
Wszyscy mają racje najważnjesze jest to że ty jesteś cały a auto rzecz nabyta tylko szkoda jej ale napewno znajdzie sie cos ładniejszego
Pozdro
_________________ Czasami Na Drodze Spotykam Prawdziwych Szaleńców, Pędzą Na Złamanie Karku, Wbrew Rozsądkowi... Naprawdę... Czasami Aż Mi Jest Ciężko Ich Wyprzedzić !
Było E30 325 Touring , E32 730 V8 , E30 325 MT I , E34 540IA , E38 740IA
Też bym ubolewał ale pamiętaj samochody choć wiadomo że BMW to więcej niż samochód można odbudować z części które dostaniesz na giełdzie czy allegro a zdrowia czytaj dalej nóg ,rąk kręgosłupów nie dostaniesz w tym kraju nigdzie mówimy o Polsce wiadomo ja szukałem po allegro nogi lewej na wzrost 169cm i ni ciula łeb do góry ważne że jesteś cały że chodzisz a nie dyszysz pod respiratorem .Ja zawsze jak wychodziłem cało z wypadków to stękałem ze straciłem maszynę albo że znów kasa pójdzie na sprzęt pieniądze rzecz na byta nie powiem że pieniądze to nie wszystko bo może nie wszystko ale bardzo dużo,i nie ma co płakać,na pewno będzie tak że dostaniesz kasę z ubezpieczenia pewnie dołożysz i będzie następna bo nie wierzę ze zapodasz toyotyę aigo pozdrowionka.
_________________ NA ULICY NIE MA PIERWSZYCH MIEJSC NIE MA CO KOZACZYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wypadek miał miejsce w Szkocji, bo tu mieszkam... Dobrze że na miejscu a nie np. w trasie Polska-Szkocja... Koleś, Szkot ubezpieczony jest w Volvo Owners... Mam nadzieje, że dostane szybko i sprawnie godne odszkodowanie by starczyło na solidną bete, bo obecnie bez fury nie mam dojazdu do roboty (zaczynam prace godzinę przed wyjazdem pierwszego autobusu) wiec w obecnej sytuacji przydałaby sie jakakolwiek fura, byle na chodzie...
_________________ Była: SuperETA (OO=[][]=OO)
0-100/V-max: 8,29s/225km/h
OCALIŁA MI ŻYCIE - brak mi jej
Całe szczęście że ci sie nic nie stało
A co do zderzenia to jakiś cud ze przy 64km/h wyszedłeś cało bez szwanku , a nad bunia nie rozpaczaj będzie następna.
Wczoraj byłem odwiedzić Becie i porobiłem kilka fotek
dopiero wczoraj widziałem zniszczenia wewnątrz... teraz wiem skąd mam siniaki na nogach... Ale najbardziej przeraża mnie myśl co by sie stało gdybym w tej sytuacji jechał jakimś fordem, fiatem, oplem czy innym dziadostwem... bo mało pocieszające byłoby nawet gdybym ocalił życie a stracił nogi...
Jestem bardzo wdzięczny mojej Beci, że wyszedłem jedynie poturbowany bez poważnych obrażeń. Wprawdzie funkcjonuje obecnie już tydzień na prochach przeciwbólowych, bo pas mnie uratował (ale nie bez uszczerbku), ale nie można było już wyjść z tego z mniejszymi obrażeniami.
_________________ Była: SuperETA (OO=[][]=OO)
0-100/V-max: 8,29s/225km/h
OCALIŁA MI ŻYCIE - brak mi jej