Zaowazylem od jakiegos czasu ze kiedy silnik jest zimny np po nocy to pierwsze wlozenie biegu mimo wcisnietego sprzegla bieg wchodzi dosc ciasno a do tego auto jakby chcialo ruszyc. Problem znika jak sie rozgrzeje biegi wchodza cacy. Plyn zmieniony i sprzeglo odpowietrzone. Czy to moze byc wina sprzegla lub kola dwomasowego?
Olej w skrzyni też sie musi rozgrzac kolego Przypuszczam ze parkujesz "pod chmurką" Przy obecnych temperaturach to chyba nie jest nic dziwnego ze rano biego wchodza odrobine cięzej
Ja mam podobny problem. Parkuje fure niestety pod chmurka i przykladowo stoje nie na rownym poziomie.
Wiec po wcisnieciu sprzegla powinien samochod troszke zjechac ale nic sie nie dzieje i ciezko z 1 wyrzucic na luz wiec odpalam na sprzegle. Gdy rozrusznik zakreci samochod zjezdza kawalek tak jak bym dopiero sprzeglo wcisnal i moge w tedy na luz wyrzucic.
Albo robie sie podobnie tylko ze jak rozrusznik zacznie krecic to samochod nie drgnie ciezko wyzucic na luz ale jak to zrobie to samochod dopiero zjezdza. Pozniej jest wszystko OK (chyba).