Siema, kolega ma problem, M20b25, silnik przycina mu się przy 5500obr/min potem idzie dalej do odcięcia... Na pierwszym i drugim biegu mało odczuwalne, na wyższych przycina się odczuwalnie moment i potem do odcięcia.
Zmieniony był komp, czujnik położenia wału, palec, kopułka, świece, przepływka, ustawiony rozrząd. Problem ten sam.
Jest lekkie pęknięcie przy sondzie lambda...
Ciśnienie paliwa nie było mierzone
jesli przycina sie przy 5500orb/min to akurat przy tych obrotach jest max moment obrotowy jaki osiąga silnik a wiec i jest najbardziej obciążony,wysilony i albo zapłon daje ciała albo brakuje paliwa .długi dyfer może byc nawet tego powodem bo silnik ma wieksze obciążenie w rzeczywistosci niż jest zapisane w komputerze ktory odpowiednio do obciążenia wyprzedza zapłon i może wlasnie brakowac kilku stopni wyprzedzenia i silnik nie zdąża dopalac wszystkiego zapychając sie spalinami
nie puszcza wtedy żadnego czarnego bąka z wydechu
próbował przejechać sie z wyjetym filtrem powietrza albo cos w inna strone
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
Nie wiem, trzeba by pojechać za nim ... na postoju żadnych bąków nie widziałem
Bez filtra nie próbował jechać, ma załozony stożek z dolotem od MGmotorsport z tego co widziałem
nie wiem co Tofika czy innych kręci w filmowaniu przez cztery minuty dokręconych do końca zegarów... nie rozumiem dla mnie to na poziomie 6 latka jak zagladanie do aut na parkingu, które ma więcej na budziku
Czasem to wina palca rozdzielacza i przycina w jednym i tym samym momęcie a może bład jakiś ecu...
Tak naprawdę na podstawie tego filmu to moge powróżyć tak samo jak z fusów czy szklanej kuli
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.