Witam,mam taki problem niedawno kupilem E36 316,gdy ja kupiłem wszystko było ok po jakimś czasie prawe tylne koło wpadło jakieś 10 cm w nadkole,wymieniłem spreżyny,amortyzatory i nic nie pomogło,kielich i wszystkie mocowania są ok,czy może wiecie co to może być?
Prosze o pomoc
Ostatnio zmieniony przez RoboCop 2010-01-09, 09:48, w caoci zmieniany 1 raz
Tak jak waldziu22 napisał za wysokość auta odpowiadają sprężyny.
Wjedź sobie gdzieś na kanał i obejżyj dokładnie osadzenia spręzyn tylnej osi.
Może wahacz jest wygięty albo górne mocowanie spręzyny wlazło w karoserię
_________________ Fajnie jest mieć drugą Żonę Nie marudzi, zawiezie gdzie trzeba i zawsze ma ochotę na zabawę.
Albo pękła sprężyna a dokładnie jeden zwój zazwyczaj dolny pęka jeżdżac w naszym kraju norma lub pękniety lużny wygięty wachacz element nr 5 na którym oparta jest sprężyna http://www.realoem.com/bm...004&hg=33&fg=30
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
W mojej e36 był ciekawszy przypadek. Koło też wyglądało jakby wpadło i do tego się pochyliło. Okazało się że piasta z półośką nie dały rady i koło pracowało pod kątem. Sprawdź to i czym prędzej rozwiąż problem - bo u mnie mały włos skończyło by się zgubieniem koła.