Panowie mam małe pytanko... Wczoraj wieczorem miałem małą kolizję. Gośc przypieprzył we mnie w tył auta jak stałem w korku do skrzyżowania (zresztą wjechał w auto z niemałą prędkością). Wezwałem policję. Gośc jak się okazało miał 1,5 promila, a co gorsza jechał z dziećmi. Jechała ze mną żona. W tył głowy dostała zagłówkiem. Początkowo nic jej nie było, jednak dzisiaj rano miała nudności, bóle głowy, gorączkę, zawroty głowy. Z przychodni wysłali ją prosto do szpitala, gdzie zrobili prześwietlenie głowy. Na razie jest pewne, że ma skręcenie kręgu szyjnego i musi chodzić w kołnierzu usztywniającym, a co dalej okaże się na dniach. Kolesiowi oczywiście zabrali prawo jazdy i dodatkowo sprawą zajmie się sąd.
Teraz pytanie moje brzmi: Czy możemy się starać od gościa o jakieś zwroty kosztów leczenia, ewentualnie dodatkowo jakieś zadośćuczynienie w trakcie sprawy sądowej czy trzeba by było wnieśc sprawę dodatkowo z powództwa cywilnego? Nie znam się na przepisach w tej kwestii tym bardziej, że nigdy nie miałem podobnej sytuacji, dlatego pytam.
W sumie dobrze gdyby dało się coś zrobić w tej sprawie. Może koleś by się nauczył, żeby nie wsiadać po kielichu za kółko, a tym bardziej z dziećmi
_________________ BMW jest jak SEX... Radość z jazdy!
Oczywiście ze mozesz sie ubiegać o odszkodowanie z tego tytułu od kolesia jak również jeżeli masz na swojej polisie NNW to z tego też. Ja bym pozwał cywilnie kolesia i zgłosił fakt na policji ze po tym zdarzeniu żona była jednak w szpitalu. życze zdrowia
ewentualnie dodatkowo jakieś zadośćuczynienie w trakcie sprawy sądowej czy trzeba by było wnieśc sprawę dodatkowo z powództwa
Można i tak, i tak - albo czekasz do rozstrzygnięcia sprawy karnej, a później występujesz z powództwem cywilnym, albo powództwo cywilne wnosisz w sprawie karnej. Jeśli chciałbyś skorzystać z tej drugiej opcji, masz na to czas do rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej.
Chodz do lekarzy, zbieraj rachunki imienne za leki w aptekach, rob kopie skierowan i recept. Zrob dobra historie choroby i jesli zona bedzie odczuwala jakies dolegliwosci niech odrazu leci do lekarza, tak samo ty mozesz sie przebadac moze cos wyjdzie. Za uraz kregoslupa po zakonczonym leczeniu powinna dostac jakies 5-7tys -moj kolega dostal 12. najlepiej pojdz do prawnika ktory sie zajmuje akurat ubezpieczeniami i dochodzeniem praw. Moj prawnik bierze 15% plus Vat od wygranej kwoty, sa tez firmy typu Votum ktore rowniez zaajmuja sie wszystkim, ale ta bierze 30% od tego co uda sie um wyciagnac wiec sporo.