Wysany: 2005-03-01, 01:32 Była pęknięta głowica E36 318i czy strach taką kupić?
Witam.
Mam do kupienia 318 E36 91' i teraz tak: na korku od oleju osadzała się para wodna, po oddaniu do warsztatu stwierdzono pękniecie głowicy, po czym została w całości wymieniona od drugiego silnika i żekomo teraz jest wszystko wporzadku. Ja nie wiem czy jest wporządku bo tym nie jezdze i nie mam mozliwości sprawdzenia po dłuższejk jeździe...
Czy jeśli jeżdziła na małych oparach wody czy miało to wpływ na to co jest nizej czyli blok, tłoki, pierscienie czy moze nie miało to zadnego wpływu? Poprostu podstawowe pytanie czy mogę bez strachu coś takiego kupić? Moze trzeba na cos konkretnego zwrucić uwage przy kupnie?
Skoro jest zalozona nowa glowica to nie ma sie co bac, sam mam 320 E30 z glowica po wymianie (helmutowi pekla, wg rachunku 15 000 km przed sprzedaza). To nie jest tak ze jak raz pekla to bedzie caly czas pekac, moze gosciu go poprostu przegrzal i wystarczylo. No chyba ze zamiast wymienic ktos poprostu pospawal i szybko na sprzedaz, od czegos takiego trzymal bym sie z daleka. Co do oleju to jesli zostal wymieniony to tez nie powinno byc problemu. O dol silnika bym sie nie bal.
Anonymous Go
Wysany: 2005-03-02, 02:09
Jak gość od razu po wymianie głowicy na żekomo od innego samochodu sprzedaje tą beemke to dla mnie coś tu śmierdzi.Może być tak jak pisze przedmówca że po prostu tylko ją pospawał i chce się pozbyć szrota.Powiesz niech ci odkręci pokrywę zaworów.Może bedzie widać spawy.Chociaż oczywiście nie musi tak być,ale z własnego doświadczenia wiem że nie można wierzyć sprzedawcy.