Wczoraj znajomy pojechał obejrzeć z klientem ten samochód- stracili 450 km jazdy. W skrócie: zdjęcia są zrobione w taki sposób, że nie oddają jak naprawdę zaniedbany jest ten samochód.
Sprzedający: typowy handlarz. O podpięci komputera nawet nie ma mowy.
Podsumowując i nie wdając się w szczegóły - nie warto sobie zawracać głowy.
Marcin
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach