Petycja jest adresowana do polskich władz by te poparły prośbę Michała o królewski akt łaski. Król Tajlandii udziela aktu łaski tylko tym więzniom, którzy mają poparcie społeczeństwa i rządu swojego kraju, także każdy podpis zwiększa szanse Michała na powrót do domu. Bez Waszej pomocy nie będzie to możliwe.
Podzielam zdanie Firleya, tu nie ma zadnych konkretow, a bajeczka o o utracie srodkow do zycia itp jakos mnie nie przekonuje, jak kogos stac na wycieczke do tajlandii to raczej smierc glodowa mu nie grozi.
Cytat:
Znamy Michała jako człowieka o dużej wrażliwości, oddanego przyjaciela, zawsze gotowego do niesienia pomocy, otwartego na problemy świata
No rzeczywiscie, wyjatkowa wrazliwoscia, checia niesienia pomocy ludziom i otwartoscia na problemy swiata sie wykazal.... Wyslal prawie 600 pigul, to juz raczej nie jest drobnostka. Ja sie nie podpisze, nie jest malym dzieckiem wiec niech odpowiada za swoja glupote/pazernosc czy cokolwiek innego go do tego sklonilo.
ja tam sie podpisałem ... ale watpie by to coś pomogło .... Tajlandia kraj- imperium narkotykowe, prostytucja ponizej 15-to letnich osób ....
Kary jednak surowe, wiezienia jak kiedys na Ukrajnie i Białorusi domy dla osob niepełnosprawnych gdzie trzymano ich w klatkach po kilkadziesiat osób .... kraj surowego prawa i bezprawia zarazem ... tam żadzi pieniądz ... a do wiezienia trafiaja muły ... takie jak on .... choc on nie przewził w swym ciele prochów
Gniewek89 ja cię nazywam Linkmenem .... nawet nie pytam cie skąd to wziołes ... choć słyszałem że takich jak ten gość jest dziesiątki ...
myślałam, że głupszych osób ode mnie nie ma, a tu jednak... jak można próbować wysłać pocztą 600 dropsów?! każdy normalny człowiek ma świadomość, że narkotyki są nielegalne i jeśli decyduje się na to, by mieć z nimi do czynienia, to musi też myśleć o konsekwencjach! nie podpiszę!
Nikt z nas nie zna tej sytuacji, więc po co się mieszać w interes, gdzie nie mamy z niego korzyści. Sam nie podpisuje, bo za pomocą moich danych (imię, nazwisko, miasto i IP) można dużo zdziałać. Mogą to być podpisy, zgody w kontrowersyjnych sprawach na które przecież my się nie godzimy. A potem może być niemiło ...
Heh ja podpisalem bo przeczytalem jego wspomnienia z pierwszych dni w wiezieniu, uważam go za kretyna badź latwowierce jednak mysle zarazem ze kara jaka ponosi jest zbyt sroga. Poprostu nie jest adekwatna do popelnionego czynu.
Napoczatku faktycznie go potepilem ale jak pomyslalem o sobie w jego sytacji to mysle ze juz po pierwszych 2 dniach zalowal swej niezaprzeczalnej glupoty.
Wertując śieć w poszukiwaniu czegos co mogloby potwierdzic to zdarzenie natrafilem na artykuł pewnej gazety wydania 2004 r
Plik PDF
http://www.slowoludu.com....04/III/25/1.pdf
wiec historia ta jednak miała miejsce
Swoją drogą niezły głupek Być może "tym razem" kolesiowi się nie poszczesciło byłbym tylko za tym, aby został przeniesiony do polskiego zakladu karnego
_________________ Tekst podpisu:
Podpis - dozwolona ilość znaków: 255
Swoją drogą niezły głupek Być może "tym razem" kolesiowi się nie poszczesciło byłbym tylko za tym, aby został przeniesiony do polskiego zakladu karnego
dziwie sie tylko temu ze ludzie pchaja sie w takie śmierdzące śliwki ... przesyłał prachy w kraju gdzie kara za to jest gigantyczna .. mógł zostac dilerem w Polsce dostałby góra 3 lata a po 2 by wyszedł takze rzycze mu tego zeby przesiesli go do Polskiego wiezienia
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-05-21, 20:59
koleś decydując się na handel narkotykami olał to, że zarobi pieniądze na cudzym nieszczęściu - sam wykazał się zerowym współczuciem, więc zasłużył sobie na ten los i niech się cieszy, że mu ten wyrok śmierci zamienili na dożywocie
organizacje przestępcze handlujące narkotykami z reguły nie ograniczają się wyłącznie do tego procederu - zabijają ludzi, porywają ich i sprzedają w niewolę (zwłaszcza na dalekim wschodzie) i generalnie przyczyniają się do o wiele większych nieszczęść, niż spotkało to tego gościa .... tyle, że decydując się na łatwy zarobek wygodniej jest o tym nie pamiętać - sorry, ale nie żal mi tego kolesia
co innego ludzie, którzy zostają wrobieni w handel i trafiają do więzienia przez naiwność lub przez przypadek - w dalekowschodnich i południowoameryjańskich dość zacofanych systemach prawnych to niestety możliwe - tam z reguły już samo zatrzymanie i otrzymanie statusu podejrzanego gwaranruje skazanie - straszny syf, ale w przypadku osób, które robią to świadomie .... zasłużył sobie