Wysany: 2006-10-26, 13:35 Studia! Politechnika i Inne inżynierskie... help!
Witam!
Proponuje założyć taki temacik, w którym można by znaleść/otrzymać pomoc edukacujną w danym zakresie...
poprostu wzajemna pomoc w tych meczarniach uczelnianych ! (jakie to szlachetne )
Potrzebuje informacji o pismie technicznym... a konkretnie wzór pisma technicznego pochyłego (pisanego odręcznie) na format kartki A4.
Szukałem po necie ale szczerze to nic konkretnego na ten temat znalesc nie mogłem
Najlepszy byłby jakis wzór do wydruku z rzeczywistymi wymiarami czcionki,kontem nachylenia, odstępu miedzy literami (alfabet), abym mógł odzwierciedlic go na kartce.
Wiem, że to nic trudnego itp. jednak w ogólniaku i policealce nigdy nie mialem technicznych przedmiotów
Poza tym chetnie przyjmne internetową (teoria) pomoc od osoby dobrej z matematyki i fizyki bo do bani byłoby zawalic całe studia przez glubie dwa przedmioty (a raczej głupie truskawki z liceum które niczego nie uczyły:evil:) .
pozdrawiam!
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-10-26, 13:46
zapytaj Kujona - nie wiem dlaczego ale wydaje mi się, że on się dobrze uczy/ł
jest ktos dobry ze statyki ?
moze fizyka ? a moze matma ? dla mnie to jak narazie czeski film
heh urbi ja mam to samo
Jak na razie fiza i matma mnie dobija... na dodatek sami szaleńcy tego uczą... z fizy to już wogóle szajba:| z tamtego roku za pierwszym podejściem na 100 zdała u niego jedna ,
z resztą spoko dam sobie rade mimo że nie miałem takich ani nawet podobnych przedmiotów w szkole średniej ani w policealce.
Wiadomo bez walki sie nie poddam, ale szlag mnie trafi jak brzez 1-2 przedmioty zawale wszystko
mata i fiza zawsze jest przerabana na poczatku..coz bywa, trzeba to przeskoczyc i nie ma hihi...wszystko sie da, tylko sie obijac nie mozna..nie nawalcie sobie zaleglosci, spotykajcie sie z ludzmi co to kumaja(zawsze sa tacy) niech wam tlumacza wszystko..
jak przeskoczycie pierwsze 2 lata to potem jest juz z gorki(teoretycznie)...
ja aktualnie jestem na 3 roku, przewalczylem i mate i fize na polibudzie..bylo ciezko nie powiem, ale dalo rade...
powodzonka
Na wszystkich chyba Polibudach i tego typu uczelniach technicznych sa najgorsze pierwsza dwa i ostatnie trzy lata To na pocieszenie a tak na powaznie pierwsze trzy lata matematyka, fizka, wytrzymalosc materialow, mechanika tego pilnujcie bo mozna przez to latwo wleciec. Ja juz to mam na szczescie za soba teraz 5 roczek napisac ladnie prace obronic sie i ... szukac pracy
_________________
Every man dies... But not every man really lives...
ja powiem tylko tyle ze trudne to to nie jest ale trzeba miec duzo szczescie i umiec sciagac.ja nie mialem szczescia (zawsze najgorszy prowadzacy zawsze.wszyscy sie smiali ze wystarczy niebyc ze mna w grupie zeby miec zaliczony przedmiot ) i nigdy nie sciagalem.nie ktorzy uwazaja ze to byl moj blad i dlatego miedzy innymi powtarzalem 1 rok na mechanicznym.jak powtarzalem to juz wogule poznalem sie na niektorych prowadzacych.z mechaniki baba nie chciala i nie pokazala do dzisiaj dwoch prac z egz. i nie dostalem zaliczenia.bylem u calego kierownika to mnie z powrotem do niej odeslal zebym z nia wyjasnial sprawe .z wytrzymalosci koles stwierdza ze niby nie widzi bledu w mojej pracy ale nie moze mi zaliczyc bo cos mu sie nie podoba ale sam jeszcze nie wie co w takich chwilach rece opadaja ... o paniach z dziekanatu co zaswiadzczenia nei umieja wystwiac nie wspomne
na trzeci semestr przenioslem sie w na zaoczne i po trzech zjazdach mam juz dwie albo trzy piatki i kilka czworek 8) laborki zaliczam w trakcie zajec a nie tak jak inni w domu .jako jedyna osoba na 78 zaliczylem nie zapowiedziane kolokwium z wytrzymalosci 8)
do kazdego przedmiotu jest zbior, ksiazka .jest tam na prawde opisane co i jak i jesli ktos nie jest w stanie sie sam czegos nauczyc to niech lepiej sobie odpusci bo nie wyjdzie z tej nauki nic dobrego.trzeba tylko usicasc i sprubowac sie nauczyc samemu.
na mechanicznym matma i mechanika przechodza na inne przedmioty i jak sie nie umie podstaw to sie nie zaliczy reszty przedmiotow ktore sa pozniej.czesto bywa tak ze ktos jakims cudem dochodzi do czwartego roku (znam takie rzypadki) i rezygnuje bo zaczyna sobie zdawac sprawe ze nie umie nic
mam wielu kolegow ktorzy maja mgr.inz i nic wiecej tylko sam tytul.tak naprawde nic nie potrafia ,niczego sie nie nauczyli i sami sie do tego przyznaja ze bledem bylo uczenie sie na sile zeby tylko zaliczyc i za chwile zapomniec
glupio sie zapytam czego nie rozumiecie odpowiecie pewnie ze wszystkiego tak jak moi koledzy
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
wiesz w moim przypadku nie chodzi tyle o nie możliwość zrozumienia, a o duze zaległosci, z których jak narazie ciezko mi jest się wydostać
całe liceum matematyka polegała na tym że stopnie były "stawiane za nazwisko"... w moim przypadku zawsze 2 bo nigdy nie byłem wzorem zachowania
Lekcja matematyki polegała glównie na tym że facetka przychodziła zaczynała coś metnie tłumaczyc i pisac na tablicy po chwili stwierdzała, że ona nie bedzie pracowac w takich warunkach (czasami nikt nie wiedział o co jej chodzi...) i wstawiała sobie pały za cos tam albo uwagi zeby czas zleciał.
Były na nia skargi od kazdych klas wszystkich roczników jednak nie ma mocnych...
Tak czy siak wszystko teraz niestety wychodzi
cały problem polega na tym, że nie ma mi kto zabardzo to wytłumaczyć...
młodsza siostra w domu raz na dwa tygodnie (tez studiuje), starsza w Irlandii, rodzice mają i tak mnóstwo spraw na głowie, a mnie nie za bardzo stac na korki... a od rodziców nie bede brał!(stwierdziłem ze co jak co, ale ta bude skoncze i opłacał bede całkowicie sam) bo i tak miesiecznie wychodzi mnie ok500zł, a nie pracujac zawodowo troche trzeba się nagimnastykowac żeby zdobyc chociazby taka sume. Na zimę może gdzies sie zachacze to bedzie łatwiej...
to sie zapoznaj z jakas ambitna kolezanka, takie zawsze sa w grupie, badz rownoleglych (przy okazji moze byc atrakcyjna, ale to warunek wystarczajacy aczkolwiek nie konieczny) i po sprawie..
ja swoje studiowanie zaczalem od poznania wszystkich dziewczyn w grupie, zawsze maja notatki, zawsze wiedza wiecej niz pijoki chlopaki 8) i jak sie do nich ladnie usmiechniesz, porozmawiasz na tematy ogolno swiatowe, zaprzyjaznisz to bedziesz mial jak w raju..
believe me
[ Dodano: Czw Paź 26, 2006 10:55 pm ]
to sie zapoznaj z jakas ambitna kolezanka(czyt. kazda dziewczyna), takie zawsze sa w grupie, badz rownoleglych (przy okazji moze byc atrakcyjna, ale to warunek wystarczajacy aczkolwiek nie konieczny) i po sprawie..
ja swoje studiowanie zaczalem od poznania wszystkich dziewczyn w grupie, zawsze maja notatki, zawsze wiedza wiecej niz pijoki chlopaki 8) i jak sie do nich ladnie usmiechniesz, porozmawiasz na tematy ogolno swiatowe, zaprzyjaznisz to bedziesz mial jak w raju..
believe me
heh najpierw trzeba mieć jakieś ambitne koleżanki w grupie ba wogóle jakieś w grupie, a u mnie z tym problem zresztą ja już zbliżam się do końca jeszcze tylko muszę przebrnąć przez jednego "szaleńca" i będzie spokój tylko nie rozumię dlaczego mi go na sam koniec władowali zamiast skupić się na pisaniu pracy to muszę się z takim męczyć
zaleglosci ze szkoly sredniej to znaczy ze co funkcja kwadratowa , trygonometrzyczna ,logarytmiczna.mowi ci to cos
u nas w lodzi od tego roku wprowadzili na 1 sem matmy wlasnie takie powtorzenie ze szkoly sredniej.kilkanascie zajec na poczatku roku bylo poswiecone na przypomnienie i pozniej kolokwium.zalicznei kolokwium umozliwialo dalsze uczestniczenie w zajeciach
a co do "szalencow" to niestety ale na wyzszych uczelniach najłatwiej spotkac i co najgorsze ciezko jest im cokolwiek zrobic
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2006-10-26, 23:59
A mógłby ktoś pomóc z psychologii,filozofii,albo anatomii...??
Anatomie kobiet to znam bardzo dobrze.. ale okazało sie że to nie starcza...
Nie pytajcie sie o kierunek na którym jestem...
PozdrOOfki...
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Nie bede zmieniał kierunku tylko przez matme i fize, tym bardziej że bardzo reszta mnie interesuje i raczaj duzych problemów nie bedzie bo lubie techniczne przedmioty i wiem że mi sie przydadzą...
Z matematyki na PW z pomocą przyszedł mi Marek E30, któremu bardzo za to dziekuje!!!
Nie ma któs może książki:
Opydo Władysław
Elektrotechnika i elektronika dla studentów wydziałów nieelektrycznych...
kupie tanio lub wymiana na graty E30 1.6M40
Napewno bede jeszcze bede jakies potrzebował, ale to potem...