Witam.Miesiac temu wymienialem łożysko i piaste w tylnym kole i znowu sie to odezwało!ma luz.Gdzie lezy przyczyna tak szybkiego padniecia łozyska?wczesniej mialem opny 245/17 cali i myslalem ze to przez nie i wymienilem na 225.Gdzie szukac przyczyny?
No i przede wszystkim zależy na jakich częściach to zrobiłeś...
Niektóre podróby łożysk nie wytrzymują niestety nawet tysiąca km przebiegu...
Ale najpierw sprawdź to o czym mówił Lukas...
To sprawdziłem od razu po zdjeciu koła.Odgiąłem zabezpieczenie i dokreciłem nakretke z wyczuciem i luz sie zmniejszył ale jeszcze pozostał.Wiec coś tam nie tak...
Dokręcając to łożysko nie musisz się obawiać że będzie za mocno bo to jest łożysko kulkowe dzielone gdzie wsio się musi zejść do końca , a że jednocześnie wciągasz w nie śrubą piastę z półosią więc dowal je konkretnie bo one lubią przytrzymać troszkę i potem luzy są.
Tzn. polos na wieloklinie potrawi sie zaklinowac i nie wejsc do konca.
I tak jak Artur pisze potwierdzam wciagac do konca, ja zawsze pneumatem na max dokrecam takie nakredki.
PZDR
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
musze wymienic lozyska z przodu:-(
czy ktos wkladal lozyska niemieckiej firmy NK?
niechcialbym kupic bubla wiec prosze o rady odnosnie sprawdzonej firmy.
NK to jest badziew, miałem z tej firmy sworzeń wahacza i nie wytrzymał więcej jak może z 5tys km.
Jak łożyska to SKF przede wszystki. Dobry stosunek cena/jakość mają też Meyle
Pzdr
Auto zrobione od paru dni.Jak zwykle były małe problemy ale jest duża poprawa.Pisałem niedawno post o remoncie silnika.Wszystkie stuki,walnięcia na karoseri,szarpanie ustało po wymianie łozysk kół,tulei tylnych wachaczy i sworzni w wachaczach.Wreszcie mogę normalnie redukowac i zmieniać biegi.Stuków z okloic skrzyni nie słyszę póki co.Po rozgrzaniu słychać warkot na luzie ale każdy mówi że to ze skrzyni,silnik ponoć w b.dobrym stanie.Wsadziłem zimówki 195/65/15 i auto wkręca sie aż miło:)
Łożysko schodzi bez problemu, odkręcasz koło, zdejmujesz zaślepkę i popuszczasz piaste, potem znowu do góry, zdejmujesz koło, zacisk, odkręcasz tarcze osłone, potem nakrętke piasty i zdejmujesz całość (ściągaczem do łożysk, albo dwoma śrubokrętami, ale ściągaczem chyba najwygodniej). Nakrętke teoretycznie można uzyć drugi raz bo inaczej sie układa, ale nowa w aso to 16zł jak dobrze pamiętam.. potem to wszystko mocno dociągasz i składasz w odwrotnej kolejności.
Potrzebny jest klucz z nasadką bodajże 38mm i dłuugą rączką - wtedy idzie wszystko letko głądko i przyjemnie.
Troche to chaotycznie napisałem - sorry, generalnie nie ma w tym nic specjalnie trudnego ani męczącego.
Pzdr