Co o tym sądzicie? Regenerowana maglownica to koszt 400-500 zł. Za używkę od e36 trzeba dać minimum 300-350 i tak naprawde nie wiadomo w jakim będzie stanie.
Czy taka regenerowana maglownica jest warta zachodu? Na czym polega regeneracja? Ktoś miał okazję używać takiego wynalazku?
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2008-12-16, 20:37
No to, że wymieniają wszelakie uszczelniania to się domyślam..... Gdzieś wyczytałem, że toczą i wyrównują listwę, dają jakieś nowe podkładki i tym samym kasują luz. Chciałbym sie dowiedzieć jak to jest naprawdę.
Ja kiedys czytałem artykuł na temat regenrowanych części i było tam też o maglownicach.Wniosek był taki, że jak najbardziej warto się tym zainteresować- będzie to z pewnością lepszy wybór niż zakup pierwszego lepszego magla niewiadomego pochodzenia. Niektóre firmy mają takie same normy dla regenerowanych części jak dla nowych.
_________________ Chcesz mieć coś zrobione dobrze ? To zrób to sam - tylko Tobie zależy na tym, żeby zrobić to dobrze.
Ja swoją regenerowałem sam półtorej roku temu,koszt nie wysoki,zadowolenie po regeneracji stuprocentowe teraz wymieniłem magiel na model z e36 a e30 znalazł nowe miejsce pracy i nadal wszystko jest git,gdzieś nawet opisałem co i jak,poszukam i wkleje.
Oni regeneruja listwe, w której zeby sa specjalnie utwardzane i regeneracja(szlifowanie) tych zebów powoduje, że sciera sie materiał utwardzony.
Reszte dopowiedzcie sobie sami.
Info z SR.
_________________ Forum motoryzacyjne Regionu Północno-Wschodniego
www.MOTONE.PL
Rozmiary simmeringów to:
26x35x7 2szt
24x37x7 1szt.
Po wyciągnięciu maglownicy z auta odkręcasz śrubę od spodu na klucz 22,pod spodem śruba klucz 17,od góry zciągasz plastik osłaniający i wyjmujesz segera i wysuwasz wałek do góry.
z prawej strony listwy jest zabezpieczenie żeby je wyciągnąć trzeba wyciągnąć odpowietrznik który montowany jest na wcisk.
Natępnie po lewej stronie odkręcasz dekielek(2 śrubki klucz 13) i wyjmujesz podkładkę sprężynkę i tłoczek(nie wiem jak to nazwać)
Listwę wysuwasz w prawo,jeśli jest opór to trzeba stuknąć,wychodzi listwa i kawałek aluminium z uszczelniaczem i tulejką.
Od spodu po lewej stronie trzeba wyciągnąć łożysko,można to zrobić za pomocą śrubki 8 i podkładek(taki prymitywny ściągacz ale łożysko wychodzi sprawnie i bez uszkodzeń).
Prawy simmering usuwamy techniką dowolną Very Happy lewy(ten pośrodku magla polecam wybić kluczem nasadowym o odpowiedniej średnicy z przedłużką,3 stuknięcia i jest na wierzchu.
Trzeci simmering (na wałku) także najłatwiej wybić nasadką.
Montaż uszczelniaczy jest banalnie prosty(dzięki użyciu nasadek i przedłużki oczywiście).
Ja profilaktycznie wymieniłem wszystkie napotkane oringi,koszt znikomy.
Całość składamy w odwrotnej kolejności.
Koszt całej operacji 120zł z olejem i nowymi osłonami drążków.Zastosowałem simmeringi ciśnienowe które są dosyć drogie(25-30zł) ale jak kolega Sarna pisze zwykłe też dają radę,ja wolałem dołożyć te parę złotych i mieć pewność że będzie ok.
Ten opis obejmuje tylko maglownicę która cieknie ale nie ma luzów ani wżerów na listwie,z luzami i wżerami jeszcze nie walczyłem.
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2008-12-27, 14:01
Fajny przepis ale mi chodzi również o zlikwidowanie ewentualnych luzów, a tego nie zrobisz domowym sposobem. Uszczelniania nie stanowią problemu. A magiel po regeneracji jest (z tego co się dowiedziałem) po szlifie i pasowaniu listwy, wymianie wszystkich zabezpieczeń i uszczelnień.
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2008-12-27, 16:07
No właśnie sęk w tym, że nie mam za bardzo ani czasu ani chęci ani możliwości zabawy u tokarza, rozkładania magla itp... A zasadniczą sprawą jest to, że w tej chwili nie mam żadnego magla od E36 więc nawet niebardzo mam co regenerować Kupowanie natomiast magla z luzami i zabawa z nim jest totalnie bez sensu przy cenie regenerowanego 400 zł....