Mam następujący problem z przednimi stalowymi kołami:
Za pierwszym razem odkręciłem wszystkie śruby i próbuje zdjąć koło, ale nie schodzi. Traktowanie młotkiem gumowym, psikanie WD40 nie pomaga koła nie chcą zejść. Męczyłem się 4 godziny i musiałem z powrotem wkręcić śruby. :kwasny:
Było to około tydzień temu, od tego czasu prawie codziennie psikałem WD40 w otwory w feldze tak, że WD40 leciało na miejsce gdzie felga styka się z tarczą i piastą oraz z przodu felgi między felgę, a piastę. Dzisiaj w nadziei, że to pomogło odkręciłem śruby, solidnie waliłem gumowym młotkiem po rancie, później już zwykłym młotkiem przez drewno i nic. Jak siedziało tak siedzi i znów skapitulowałem po 2 godzinach.
Tył udało mi się zdjąć po kilkunastu mocnych walnięciach gumowym młotkiem.
Dodam, że felgi były malowane i przy ich zakładaniu trzeba było użyć siły, żeby weszły na piastę. Po zdjęciu tylnych widać, że zapiekły się na otworze centrującym.
Nie wiem czy podejmować kolejną próbę czy jechać do warsztatu. Macie jakieś pomysły jak to zdjąć? Potrzebuję konkretnej porady, żeby nie siedzieć i nie tłuc młotkiem znowu bez rezultatu, bo wtedy wolę pojechać gdzieś.
Aż głupio, żeby nie móc zmienić kół. Myślałem, że zajmie mi to godzinę, bez pośpiechu, a tu tyle czasu już i tylko tył zmieniony.
Sposoby są i to dwa i to jak najbardziej skuteczne:
1. Długa gruba decha i uderzanie od środka tzn. od strony podwozia, to jest sposób na zapieczone koła jeżeli to nie pomoże proponuje drugi sposób.
2. Popuszczamy śruby, ale nie odkręcamy do końca bo szkoda auta. Po tym zabiegu wsiadamy do autka ruszamy i na hamulec wtedy felga napewno zerwie się z piasty, przyjeżdzasz i wtedy powinno się dać sciągnąć.
Sposoby sprawdzone na warsztacie i stosowanie innych nie było konieczne.
Ostatnio zmieniony przez ralfsc 2009-04-22, 16:58, w caoci zmieniany 1 raz
ja polecam sposób numer dwa ! sam tak czasami ściągam koła ! poluzuj wszystkie śruby skręć kołami na maxa i po pierwszym kółku powinna puścić
sposób 1 jest prosty lecz nie zawsze skutkuje
co do pierwszego to na odkręconych śrubach trzeba uderzać dechą w koło może puści może nie zależy jak bardzo jest zapieczone.
Drugiego nie masz się co bać felga nie spadnie z piasty a poprostu się od niej oderwie, trzeba delikatnie popuścić śruby a nie wykręcić .
Więc opcja numer dwa napewno poskutkuje musisz ruszyć i zahamować jak felga się zerwie z piasty usłuszysz charakterystyczne puknięcie wtedy uda Ci się zdemontować koła.
powodzonka.
tak jak koledzy mówią : jakiś kawał dobrej dechy,może być klocek byle naprawde wytrzymały , od strony wewnętrznej koła dajesz tylko klocek musi być na tyle duży żeby nie był na samej oponie tylko zachodził na felgę bo inaczej będzie sprężynować opona i można sobie prać a to nic nie da
wystarczy że podłożysz żabę i można prać dużym młotem
sposób na jazdę z odkręconymi śrubkami ostatnio u mnie na warsztacie nie poskutkował w volvo s40 , tylne koło nie puściło
ja u mnie niekiedy biorę młot i jak już wielkie nerwy mam to wale mocno od strony zewnętrznej po feldze ale nie po rancie tylko jakby po bębnie , tylko trzeba wiedzieć czy felga nie jest zbyt miękka bo może się skrzywić ale jeśli jest mocna to można również prać i wtedy zejdzie na pewno
jak ściągniesz to bardzo dobrze oczyść piastę papierkiem ściernym i szczotka , nasmaruj miedzią w sprayu albo białym smarem i pilnikiem delikatnie przeszlifuj felgę
_________________ Jaworzno Lans Squad
sprzedam krzyże do bh jak oryginały
pw lub gg
324dA
no proszę Cię bez przesady, 20 to ja płaciłem za przekładkę opon z wyważaniem
miałem tą samą sytuację co Ty, trochę sie powkurzałem w końcu zapakowałem koła do bagażnika, wulkanizator, 6zł za zdjęcie i założenie i do widzenia
a co się młotkiem nawalili to ich
oczywiście nie mówisz że nie chcą zejść, tylko normalnie grzecznie przyjeżdżasz na wymianę kół bo "Ci się nie chce"
pozdrawiam
Z tym nawalaniem młotem po felgach to radziłbym uważać bo istnieje poważne ryzyko ich skrzywienia.
dokładnie tak...jeśli o przód chodzi to podpowiem coś innego. Wkładasz np. drewniany klocek pomiędzy koło a nadkole i skręcasz kierom tak aby klocek zpychał felge z piasty...działa na 95%... jeśli jednak jesteś w tych 5% polecam jak wspomniano zerwać felgi z piasty na aucie po popuszczeniu szpilek felgi...tylko bez szaleństw...skuteczność 100%...
jejku siadam przed odkreconym kolem patrzae na nie i z buta naraz wale w kolo . przekrecam o pare stopni i znow i tak do bolu . jezeli nie schodzi to przyjezdzam do mechaniora i pije kawe i za 10 minut gotowe
_________________ KLATKI,WAJCHY,SWAPY I INNE ......
Ostatnio zmieniony przez lokiecgb 2009-04-26, 15:59, w caoci zmieniany 1 raz
Też tak miałem przed zimą nie chciały przednie koła się zdjąć z piast poluzowałem sróby jeźiłem i nie chciało puscić więc wziałem dechy i młota od wewnatrz i zeszła teraz nasmarowane nie ma problemu ze zdejmowaniem