Mianowicie problem dotyczy dziwnej sytuacji... szumienia churgotania czy coś podobnego...
Jak jade na wprost wszystko jest ok jak wchodze powoli w zakret spokojnie tez jest wszystko ok nie zalerznie czy to zakret w lewo czy w prawo...
Ale gdy wchodze szybciej na granicy zerwania przyczepności w prawo gdy tylnie lewe koło jest obciążone zaczyna się właśnie hurgotanie... w okolicach półośki lewej
Jak skrecam w lewo jest wszystko w porządku....
Czy możliwe że szpera w jakiś sposób przepuszcza i w jedną strone jak skręcam jest ok a w drugą coś churgocze...
To nie jest przeskakiwanie przegubu... tylko jak by coś obcieralo ... Może to być łożysko na koszyczku??
Może macie jakieś pomysły bo dziwnie to się obiawia...
_________________ Pomoc Drogowa 24h.
665-29-29-01
ScOOti [Usunity]
Wysany: 2005-11-25, 21:36
moze to gloopie ale umnie aktualnie jest tak ze opona za szeroka i przy ostrzejszym zakrecie tnie mi opone na tylnim blotniku. Ale jak mowisz ze zdecydowanie szpera to nie wiem.
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2005-11-25, 22:38
Pawel spróbuj zachowac się jak osoba głucha i pojeźdizć trochę i zdecydowac na czuja a nie na słuch czy szpera działa dobrze w obie strony, czy nie puszcza czy nie ma wibracji, jakiś niewyjaśnionych opóźnień ... jesli tak to tak jak w przypadku szumu w kołach pewnie będzie to łożysko...
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
no wlasnie zastanawiam sie nad tym lozyskiem
Scoti trafne spostrzezenie ale to raczej nie to
Rozumiem zeby dostac sie do lozyska wystarczy zdjac tylko flansze i odkrecic 4 sruby przy koszu tak??
a w jakim stanie masz okładziny recznego?? u mnie jak sie poprzesówały to jak zdjąłem tarczobemben w "7" to resztki szczek wysypały mi sie na rece... a hurgotało jakby wlasnie coś z dyfrem bylo nie tak.
oki to mowcie jak sie do tego dostac...
Jakie ceny lozyska?? koko ostatnio to robil moze cos pomorze??
_________________ Pomoc Drogowa 24h.
665-29-29-01
ScOOti [Usunity]
Wysany: 2005-11-27, 14:12
no ja tez mialem podoba systuacje z lozyskiem w tylnym lewym.
Fachowcy mowili: "zawieszenie tylne do wymiany; dyfer do wymiany; oski zgiete"
Jak po wielu wielu klotniach z mechanikiem wkoncu wywalczylem aby tylko lozysko zmienil to okazalo sie iz w lozysku od uderzenia kolem zrobilo sie wglebienie, powodowalo to stukanie ktore bylo prawie jak jazda na flaku lub z dyfrem walnietym
Ale wymienilem lozysko i jest ladniutko. Tylko nie wymienilem wtedy felgi ktora byla krzywa lekko i znowu to lozysko do wymiany bo juz wysiadlo. Echhh
Ale coz beemka stoi w garazu aktualnie gdzie czyszcze silnik, glowice reguluje, zmieniam wydech, zmieniam kolektor wydchowy, zawieszenie nowe SACHS (kompletne), ogolnie chce przywrocic do starej swietnosci samochodu, A i jeszcze dyfer znow 2,93 ! NIGDY WIECEJ KROTKICH DYFROW