Jade sobie , dojeżdżam do skrzyżowania i wciskam sprzęgło i obroty zamiast opaść do < 1000 lecą do około 500 (może troche więcej) autkiem troche potelepie i później wzrastają do 1000 i sie wyrównują do obrotów biegu jałowego . Dzieje sie tak zarówno na benzynie jak i na gazie (sekwencja) z tym że czasami jest dobrze a czasami to przygasa bardzo mocno (kilka razy poprostu zgasł) . Zauważyłem też dziwną prawidłowość że jeśli wyjeżdżam od siebie spod bloku to wszystko jest cacy a jak już wyjade na osiedle które jest dużo wyżej to jest gorzej (nie wiem czy to zależność od ciśnienia atmosferycznego czy co ?) . Aha dzieje się tak głównie na zimnym silniku choć i na ciepłym też sie zdarza choć mniej drastycznie . To samo jest jak rano odpalam : Kręci , kręci , odpala obroty rosną do 1200-1500 i opadają do 500 i znów troche ponad 1000 i tak po kilku sekundach się wyrównują . Czasami odpalam i od razu opada na 1000 i pięknie się trzyma . Świece nowe NGK , kable też niedawno wymieniane również NGK . I teraz pytanie czy to krokowy , czy przepływka , czy przepustnica może
Za wszelką pomoc z góry dziękuje
Pozdrawiam
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
mialem tak samo w swojej bylej e30 318is. Przeczyscilem krokowy- nie pomoglo, wymienilem krokowy- nie pomoglo. Wymienilem przeplywomierz- jak reka odjal
Przeplywomierze w starszych bmw sa typu klapkowego- lubia sie zacinac. Czyszczenie moze pomoc ale trzeba kroic ta gume ktora przykrywa bebechy...
Mam jeszcze takie pytanko ... Wczoraj robiłem test i odłączyłem krokowy ... Na ciepłym obroty jałowe podskoczyły do 1000-1200 obr/min i zero falowania oraz efekt przygasania znikł ... po podpięciu na chodzącym silniku obroty nagle spadały do tych telepiących silnikiem (500-600) i po paru wahnięciach stabilizowały się do normalnych obrotów . Na zimnym silniku auto odpalało ale po kilku sekundach gasło ... I teraz zastanawiam się czy to może nie wina krokowego ... Może byłby ktoś chętny z okolic do podmiany na kilka chwil
Pozdrawiam
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
Jaworzno LanS SQUAD
Ostatnio zmieniony przez kavka 2008-09-20, 16:07, w caoci zmieniany 1 raz
Mam jeszcze takie pytanko ... Wczoraj robiłem test i odłączyłem krokowy ... Na ciepłym obroty jałowe podskoczyły do 1000-1200 obr/min i zero falowania oraz efekt przygasania znikł ... po podpięciu na chodzącym silniku obroty nagle spadały do tych telepiących silnikiem (500-600) i po paru wahnięciach stabilizowały się do normalnych obrotów . Na zimnym silniku auto odpalało ale po kilku sekundach gasło ... I teraz zastanawiam się czy to może nie wina krokowego ... Może byłby ktoś chętny z okolic do podmiany na kilka chwil
Pozdrawiam
No to masz odpowiedź
Kiedyś ktoś też do mnie przyjechał i gasł mu na wolnych zupełnie lub jak wyrzucał na luz
silniczek krokowy nawt po wyjęciu kluczyka ze stacyjki buczał miał zwarcie odłączyłem wtyczkę krokowca i silnik chodził kulawo bo kulawo na samej przepływce ale wymieniłem mu krokowca i problem ustąpił jednak podobny objaw daje np, zacinająca się klapka przepływomierza...zwłąszcza jak się nie domyka wtesy krokowy na wolnych obrotach nie radzi sobie z takim przedmuchem....
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
opór: 2 000 - 3 000 omów / 20 °C
opór: 200 - 300 omów / 90 °C
Jeżeli będziesz miał inne wartości przy tych temp, wymień go. Kosztuje 46zł nowy
kafarek napisa/a:
Na powyższym obrazku, numer 8, kolor niebieski.
opór: 2 000 - 3 000 omów / 20 °C
opór: 200 - 300 omów / 90 °C
Jeżeli będziesz miał inne wartości przy tych temp, wymień go. Kosztuje 46zł nowy
Dzięki wszystkim za porady Co do czujnika to na ciepłym wartość 250 Ohm więc mieści sie w granicy , za to na zimnym 1,5 kOhma więc coś nie tak ale właśnie chodzi o to że to i na zimnym i na ciepłym się dzieje ... Bawiłem się ostatnio wężami od krokowego i nagle jeden został mi w ręce Okazało się że jeden z wężyków w krokowym jest pęknięty :
Zakleiłem go taśmą i zacisłem opaską ale niewiele to dało bo obroty dalej świrują . Chciałbym go kupić tylko że tutaj troche inaczej to wygląda :
http://bmwfans.info/origi...13/ill-13_0307/
Czy to co jest na zdjęciu to element nr.13
Najdziwiniejsze jest to że czasem odpalam auto i wszystko chodzi idealnie aż po paru kilometrach albo po ponownym uruchomieniu znów to samo ... Dziwne bo jakby łapał lewe powietrze to chyba działoby się to non stop ...
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
Nie właśnie że to nie 11 , bo 11 jest z drugiej strony i wchodzi do pokrywy a na zdjęciu jest ten wężyk od dołu który łączy sie u mnie z wężem który idzie do węża <przepływomierz przepustnica>
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
Pomg: 9 razy Doczy: 05 Mar 2008 Skd: Mińsk Maz.///Otwock
Wysany: 2008-10-07, 15:24
Siema, mam podobny cyrk z isem od pół roku albo i dalej , tyle że inaczej sie objawia.
Miałem instalacje LPG II gen, auto na gazie chodziło git, tzn trzymało obroty, nie falowało nie gasło itd..
Zdjęlem instalkę, byłem pewien że co nie co sie zmieni w kwesti biegu jałowego..tzn..np obroty zejdą z 1100 na te 800 - 700.. niestety ...
Czyściłem krokowca,przepływkę, przepustnicę
Wymieniłem świece, sprawdziłem kable, wymieniłem wszystkie rurki odmowo dolotowe , ogółem, prawie całe gumowe towarzystwo pod maską...NIC!! czyściłem wtryski, wymieniłem pompę (z powodów niżjej opisnych) no i padała już.
Auto ma taki objawy.
Odpalam przykładowo z rana...chodzi, jeździ itd..zgaszę go , odpalam ponownie... 30 sekund na jałowym i :cenzura:...pryka, telepie, obroty lataja od 300 do 1000 , do 3500 obr to wkręca sie tak jakby paliwa mu brakowało, z prykaniem i tak jakby chodził na nie wszystkich garnkach.....po ok 30 sek...wszystko wraca do normy....
Tylu speców co pytałem juz to włosów na głowie nie mam..wiec .. jest nas dwóch
Odpalam przykładowo z rana...chodzi, jeździ itd..zgaszę go , odpalam ponownie... 30 sekund na jałowym i ...pryka, telepie, obroty lataja od 300 do 1000 , do 3500 obr to wkręca sie tak jakby paliwa mu brakowało, z prykaniem i tak jakby chodził na nie wszystkich garnkach.....po ok 30 sek...wszystko wraca do normy....
U mnie jest podobnie ale jednak zupełnie inaczej . Odpalam i jak nie bede trzymał gazu to zamiast zatrzymać sie na 850 lecą niżej aż telepie później krokowy podwyższa obroty i znów spadają , potelepie i tak po 2,3 razach wszystko sie uspokaja . Później np. wycofuje z parkingu i po odpuszczeniu gazu jest to samo ... Rzadko bo rzadko ale zdarza sie że odpalam i wszystko jest cacy ...
Auto normalnie sie wkręca i nie mam takie efektu jak Ty co nie zmienia faktu żę jest to bardzo uciążliwe , bo musze przy każdym odpalaniu trzymać troche gazu żeby telepanie mnie nie wkurzało . A może to sonda daje w dupe ... No ale jak ją sprawdzić
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
Jaworzno LanS SQUAD
Ostatnio zmieniony przez kavka 2008-10-07, 18:03, w caoci zmieniany 1 raz
Pomg: 9 razy Doczy: 05 Mar 2008 Skd: Mińsk Maz.///Otwock
Wysany: 2008-10-08, 08:08
O TO TO TO TO ja z tymi obrotami mam to samo jak bede trzymał gaz wcisniety to tak na 850-900 stoją i prykają i po parunastusekundach tak jakby sie budził do życia.....
Co do sondy.... tylko to zostało i to podejrzewam ponieważ.:
zdarzyło mi sie kiedyś przypadkiem wyrwac jeden kabel z sondy (czarny) tzn z gniazda.....i... te cuda które sie dzieja przez kilkanaście sekund, nie ustępowały ani na chwile...a jak przylutowałem sonde to na kilka odpaleń miałem spokój... to ostatnia rzecz którą zrobie w tym kierunku.wymienie sonde
jesli macie mikser gazowy za przepustnica (miedzy obudowa filtra a przeplywomierzem) to bardzo podobne ze po kilkudziesieciu tysiacach eksploatacji na lpg zacina wam sie klapka od przeplywki.
Wymiana miksera na blos i nowa przeplywka.. efekt: silnik odżył.
jesli macie mikser gazowy za przepustnica (miedzy obudowa filtra a przeplywomierzem) to bardzo podobne ze po kilkudziesieciu tysiacach eksploatacji na lpg zacina wam sie klapka od przeplywki.
Wymiana miksera na blos i nowa przeplywka.. efekt: silnik odżył.
U mnie sekwencja więc to odpada
bono20002 napisa/a:
zdarzyło mi sie kiedyś przypadkiem wyrwac jeden kabel z sondy (czarny) tzn z gniazda.....i... te cuda które sie dzieja przez kilkanaście sekund, nie ustępowały ani na chwile...a jak przylutowałem sonde to na kilka odpaleń miałem spokój... to ostatnia rzecz którą zrobie w tym kierunku.wymienie sonde
Hmmm to może być jakaś myśl Przetestuje
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
Pomg: 9 razy Doczy: 05 Mar 2008 Skd: Mińsk Maz.///Otwock
Wysany: 2008-10-08, 11:40
ja testuje juzw weekend.... po 10 bo fundusze mizernie wyglądają póki co. zastanawiam sie tylko jaką sonde kupić..czy uniwersalna za 100zł (podobno auta latają jak na ori) czy dać 300 za boscha....
Oczywiscie wszyscy tu powiedzą tą 300 za boscha mimo że sami mają uniwersalne
aha, ten kabelek co mi sie urwałto był od podgrzewania sondy..więc jestem bardzo na tak że to sonda.
EDIT ;
gaziu u mnie już niet, a przepływka wygląda ok. testowana
_________________ Wszystko do e30 504-413-297
Ostatnio zmieniony przez bono20002 2008-10-08, 11:41, w caoci zmieniany 1 raz
Jeszcze jedno moje spostrzeżenie :
Jak dojeżdżam do skrzyżowania hamując silnikiem (puszczony gaz) do samego końca czyli wybijam na luz przy 1100-1200 obr to przy spadku telepie .
Za to jak np. rozpędzam auto do 2500 obr i po puszczeniu gazu od razu wybije na luz to obroty ładnie stają na 900 i nic sie nie dzieje .
Jeszcze jedno : Jak silnik jest zimny to przy odpuszczeniu gazu ekonomizer staje na około 6l/100 i nie idzie do 0 ale to raczej zrozumiałem bo silnik ma "ssanie" (choć zdarza się że idzie do 0) . Mam też wrażenie że jak wskazówka nie wędruje na 0 to wtedy po wybiciu na luz obroty są stabilne . Na ciepłym zazwyczaj po odpuszczeniu odcina do 0 i wtedy telepanie występuje choć to też nie reguła ... Jutro bede kombinował z sondą
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki