Wysany: 2008-12-30, 12:30 BMW E46 318Ci (silnik M43 TU) - brak zapłonu,max temperatura
Witam.
Mam takiego problema... Dwa dni temu w czasie jazdy nagle skoczyła temperatura na wskaźniku na MAX (jednak czerwona lampka się nie zaświeciła). Zdziwiony zatrzymałem auto, zgasiłem, obejrzałem dokładnie czy nie gotuje się silnik. Wszystko było OK, silnik jeszcze nie rozgrzany (w środku "wiało" letnim). Stwierdziłem, że musiał się uszkodzić czujnik temperatury więc odpaliłem i pojechałem dalej. Dojechałem do domu, zostawiłem auto na 15 minut na parkingu, po czym wsiadłem i znów gdzieś pojechałem. Do celu dojechałem (cały czas z max temperaturą na wskaźniku). Auto tak jak postawiłem to postało ze dwa dni, temperatura nadal max i niestety nie moge auta odpalić. Kręci, kręci, ale iskry brak. Sprawdziłem czujnik - jest OK. Odpiąłem dosłownie wszystko na silniku i nadal temperatura MAX i nie chce odpalić. Ma ktoś pomysł co to może być? Spotkaliście się z czymś takim? Ja rozkładam ręce.
Witam ja sprawdził bym czy gdzieś przewodu od czujnika nie są przetarte ,zwarte i takie tam
Ogólnie prześwietlił bym każdy kabelek w wiązce silnika
Pozdro
_________________ Motor i Samochód słucha się tylko kierowcy
CLW, na początek zresetuj kompa. To możesz zrobić sam zwierając odłączone klemy ze sobą na minimum 15 min. Komp mógł nałapać sprzecznych odczytów lub błędów i zdurnieć.
Zrobiłem tak: odłączyłem akumulator i zwarłem klemy, odlaczylem wszystkie wtyczki - popsikałem kontaktem i wpiąłem spowrotem. Na początku silnik nie chciał odpalić - był totalnie zalany. Wyjąłem więc i wyczyściłem świece, o ile mogłęm to wysuszyłem cylindry (sprężarka i delikatne dmuchanie w dziure po świecy). Złożyłem wszystko do kupy, auto na hol i jazda odpalanie z dwójki. Przez sto metrów ciągłem auto i nie miało chęci odpalić, po czym odpaliło, pokrztusiło się przez parenaście sekund a później już wszystko super. Problem ustąpił. Temperatura na wskaźniku poprawna. Przejechałęm 1500km i żadnych problemów.