Wysany: 2006-06-06, 21:29 w serwisie po zmianie uszczelki głowicy zgieli zawór
pojechałem na serwis ogólnie chwalony no i przekonywało mnie bo na placu czekało 8 beemek z miniejszymi lub wiekszymi usterkami
głowice sprawdzili i splanowali w innym zakładzie który zajmuje sie głowicami do wszystkiego od 30 lat
dali nowe uszczelki nowe śzpilki zajezdzam po odbiór kończyli składac , zakrecili raz rozrusznikiem i łup
sprawdzaja cisnienie no i na pierwszym brak , wiec kierownik kazał ściagać
ja przerazony co sie dzieje zdejmuja głowice i zgiety zawór wydechowy na pierwszym garze
CO MOGŁO BYĆ PRZYCZYNA TAKIEGO ZONKU???
jutro mam odebrac działajaca tak mnie zapewniono tylko czy pujda we własne koszty i dadza teraz znowu nowe szpilki i uszczelke zeby mi kurde teraz jakiejś fuszerki nie walneli
Pomg: 3 razy Doczy: 18 Pa 2004 Skd: Czernikowo k/Torunia
Wysany: 2006-06-06, 21:33
moze zle rozrzad zlozyli i tlok zawalil w zaworek, zdaje mi sie to malo prawdopodobne ale mozliwe,albo po planowaniu dostaly sie jakies smieci na prowadnice i zawor stanal i tlok w niego walnal.
zawór nie spadł siedzał
potem juz nie stukało bo tylko raz stukneło sprawdzili cisnienie i jak krecili nic nie stukało i okazało sie ze na pierwszym nie ma go wiec rozebrali przy mnie
napisz gdzie auto robisz...
jesli wczesniej silnik dzialal to nie ma bata musza to we wlasnym zakresie naprawic...
nowej uszczelki nie dadza raczej tylko zaloza ta bo "raczej nie zdazyla sie zuzyc" co do szpilek to nie wiem... ogolnie troszke kaszana...
Jeżeli uszkodzenie nastąpilo z ich winy a na to wygląda to muszą Ci naprawić z własnych kosztów. Przynajmniej tak poiwinno być. A jak powiedzą Ci że coś musisz dopłacać to walcz z nimi.
napisz gdzie auto robisz...
jesli wczesniej silnik dzialal to nie ma bata musza to we wlasnym zakresie naprawic...
nowej uszczelki nie dadza raczej tylko zaloza ta bo "raczej nie zdazyla sie zuzyc" co do szpilek to nie wiem... ogolnie troszke kaszana...
Raz scisnieta uszczelka do niczego sie juz nie nadaje.
Tylko twardo z nimi !
Jak cokolwiek wzbudzi u Ciebie jakieś podejrzenia, że nie jest tak jak powinno być ... nie odbieraj auta. Jak polubownie nie będą chcieli to trzeba troche ostrzej. Pójdziesz do kierownika, pogadasz, powiesz o co chodzi i na pewno się dogadacie.
_________________ Niemcy każdy samochód projektują tak, aby można było do niego przyczepić działo i w razie wojny podbić świat.
masz kolego to samo co ja tylko u mnie walneli przy kreceniu wałem w poszukiwaniu znaków , na tyle lekko ze jezdziłem tak do rozszczelnienia sie układu olejowego (poszła uszcelka ) , opisłałem to w temacie głowica m20 b25 , a tak wogóle to było sprawdzic głowice po odebraniu od szlifierza , obrócic komorami spalania do góry , pozamykac zawory , nalac nafty i sprawdzic czy szcelne , potem regolowanie to juz bajka ...]pozdrawiam i dla innych tez nauczka jest , patrzmy na rece mechanikom
otuz w warsztacie twierdza ze sie cos dostało pod zawór przy szlifowaniu głowicy ale potem inny mechanior sie wygadał ze sciagali cała klawiature przed oddaniem do szlifu wiec zapewne jak złozyli to zawór nie miał luzu i był podparty i wyszedł zonk
uszczelke i sruby dali nowe bo stare kazałem sobie dać no i mam w domu dwa komplety sróbek i stara i nowa uszczelke
do tego wszystkiego zeby był spokuj załozyli wszystkie nowe uszczelki silnika jakie tylko sie da i nowy płyn to na moje zyczenie
najpierw auta nie odebrałem przeciagneło sie jeden dzien bo kazałem zqwory poprawiac bo stukały to potem stwierdzili ze 6 musieli ustaiwc na 0,20 bo przy 0,25 stukały jak dlamnie to najpierw stukały za głosno teraz wcale nie słychac
przypominam ze padła na pierwszym garze i paliło płyn a do oleju nic nie szło
koszta wymiany :
robota 250
płyn 57
śróby 100
uszczelka 103
reszta uszczelek 130 zł (klawaitura, dolot kolektor i przepustnica , wydech kolektor i dwórurka )
razem 640
teraz zbieram na olej i świece nowe i bedzie z silnikem spokój na razie