Wysany: 2007-12-27, 10:15 Czy Myć Auto W Taki Mróz?
jak w temacie moje pytanie. mam tak brudne auto jak jeszcze nigdy nie bylo. chcialbym je umyc na myjce recznej ale jest duzy mroz. myc czy nie myc na takim mrozie? moze sie cos pochrzanic?
Dobrze byłoby gdyby auto miało gdzie wyschnąć, poniewaz wilgoc, czy tez woda która sie dostanie np. do uszczelek drzwi itp przymarznie, a to je niszczy, tym bardziej jesli bedziesz zmuszony otwierac drzwi siła...
Lod na lakierze tez pozytywnie nie wpływa na niego
Wiec gdy nie ma gdzie wyschnac ja bym poczekał, no chyba ze błyskawicznie umyjesz i opłuczesz goraca woda i jeszcze szybciej wytrzesz do sucha
chyba ze błyskawicznie umyjesz i opłuczesz goraca woda
nigdy ale to nigdy niech nikt nie praktykuje tego. Nie wolno w zimie myc zimnego lakieru goraca woda tak jak w lecie nie mozna myc rozgrzanego auta na sloncu zimna woda. Zapytacie dlaczego .... dlatego ze lakier narazony jest na wachania temperatury i pooprostu popeka na paczatek nie beda to widoczne pekniecia ale zczasem bedzie je widac , po drugie jesli auto byla lakierowane moze sie okazac ze bezbarwny zacznie odpadac. Jesli nie wierzycie zapytajcie lakiernika co mysli o myciu auta w zimie.
Jesli nie wierzycie moge wam zrobic fotke na aucie ktorym jezdze i sobie zobaczycie skutki ....
ja w wigilie stalem 2 godziny w kolejce ale bylem juz na maxa zdesperowany bo moja buma calkowicie stracila kolor.oplacilo sie,efekt super jedyny mankament to przez pewien czas nie uchylalo mi sie okno przy otwieraniu drzwi,ale po paru razach minelo..
ja też tak lubie na niedziele do kościoła, albo na święta wywoskować auto niech wszyscy widzą, szczególnie jak sie jedzie w odwiedziny do innego miasta to takie z daleka błyszczące sie zadbane fury kradną w pierwszej kolejności...
Lod na lakierze tez pozytywnie nie wpływa na niego
Mysle ze sol tez mu zbyt dobrze nie robi Rozne sa teorie, ale ja bym sie przychylal do tego ze slone blotko lepiej usunac, zwlaszcza z zakamarkow, a wosk polozony na czysta blache zawsze cos tam dodatkowo zabezpieczy. Oczywiscie nie pisze tu o myciu na mrozie goraca woda jak to ktos wyzej zasugerowal. A problem z uszczelkami zalatwia silikon np w sprayu.
A tak poza tym to chyba na kazdej myjni jest cos takiego jak suszenie, zalatwia to problem i oblodzenia i uszczelek (chyb aze ktos woli myc z weza na zlotowki - ja tam wolalem doplacic te 5 zl). Kazdy z moich samohcodow normalnie mylem zima na myjni i nie zauwazylem jakichs negatywnych skutkow. Powiem wiecej - jak pracowalem na stacji to kaszla mylem co 2 dzien z suszeniem i woskowaniem (mialem za darmoche, tylko musialem sobie z wezem pobiegac) - to byl chyba najczystszy kaszel w wojewodztwie i nic mu nie bylo, za to jak przestalem to ruda zaczela wylazic bardzo szybko. Wiec chyba jednak cos w tym jest, kaszel mial gowniane zabezpieczenie antykorozyjne i tak dlugo jak trzymalem sol z daleka od niego (wlasnie myjac go i woskujac zima) tak dlugo dobrze wygladal, a pozniej wystarczylo kilka miesiecy zeby zaczaly sie pojawiac babelki, kalafiorki itp.
ja w wigilie stalem 2 godziny w kolejce ale bylem juz na maxa zdesperowany bo moja buma calkowicie stracila kolor.oplacilo sie,efekt super jedyny mankament to przez pewien czas nie uchylalo mi sie okno przy otwieraniu drzwi,ale po paru razach minelo..
te pojechałem z rana, ale jak zobaczyłem tych desperatów, co chętnie oddadzą 2 godziny życia za czysty lakier to dałem sobie spokój ...i nie żałuję. Brudas to jest to
Zresztą jak dojechałem do rodziców na Wigilię - to i tak było ciemno
Myjnia nigdy dokładnie nie wysuszy auta, bo nie ma na to czasu - ani w ręcznej, ani w automatycznej.
w zimę myję auto raz w tygodniu. na bezdotykowej.
wychodze z założenia że trzeba spłukać sól najczęściej jak to mozliwe.
a co do zamazających uszczelek itp... jest tyle specyfików do smarowania gumowych
elementów i wypierania wilgoci że to naprawde nie problem...
pozdro
ja dzis bylem na takiej przy orlenie ze jest myjka wrzucasz zeton i sam se myjesz... poszlo ladnie tylko ze woda zamarza tam na podlodze (kostce/betonie) i jest tyle lodu ze zeby mozna wybic nawet w zimowych butach) w sumie to nie czekalem dzis bo zamowilem sobie kolejke (bylo jedno auto przede mna) a ja w tym czasie sprawdzilem cisnienie w oponach...
wg mnie nie ma co sie srac o lakier kiedy auto jest tak brudne ze przy wsiadaniu/wysiadaniu mozna sie o nie pobrudzic
"uszczelka" nie pamietam jakiej firmy... taki spray jak do cocpitu tyle ze w zatyczce jest wyciagana gabeczka na ktora psiukasz i potem ta gabeczka przecierasz... nie ma bata zeby uszczelka przymarzla ( i dosc dlugo dziala ten preparat) i wystarcza tez na mega dlugo... ja wszystkie uszczelki (te przy dachu tez) w smarcie cabrio oblecialem kilka razy ze o swojej beemce nie wspomne kupilem z 1.5 roku temu a jeszcze jest sporo
dokładnie tak jak jaqub pisze. [oza tym w każdym markecie
w dziale motoryzacyjnym są wszelkiej maści silikony do uszczelek.
a jak nie, to pozostaje jeszcze najzwyklejsza w świecie wazelina kosmetyczna
nakładasz na szmatkę i przecierasz wszystkie uszczelki. do zamków przed myciem napsikaj trochę odmrażacza,
takiego w małym sprayu. i to chyba tyle... jak przypomną mi się jakies konkretne nazwy
to nie omieszkam napisać.
Ja zawsze się staram myć auto zimą, szczególnie jak delikatny mróż. Jak jest na plusie zaraz znowu brudny.
Jedyna wada to że zamki zamarzają, przynajmniej w e30. Po wstawieniu centralnego nie mogłem otworzyć auta z pilota po ostatnim myciu, wszedłem przez drzwi pasażera.
W tamtym roku jak umyłem a w nocy było -15 samochód otworzyłem i uruchomiłem bez żadnego problemu, ale droge do pracy 6km pokonałem z 2 otawrtymi drzwiami, tak zamki przymarzły.
Ogólnie jestem za myciem, tylko auto dokładnie wysuszyć.
_________________ Auta dzielimy na: dobre, bardzo dobre i auta niemieckie,
Auta niemieckie dzielimy na: dobre, bardzo dobre i BMW,
BMW dzielimy: na dobre, bardzo dobre i E-30
Jesli moge cos dodac, a moge bo kazdy forumowicz moze to powiem wam że warto umyc auto w zimę!!! I to najlepiej jak koledzy wspomnieli na myjni autmatycznej z suszeniem. za 10 zł podstawowe mycie to chybanie sa wielkie pieniadze.Suszarka wysuszy nadmiar wody, zostana same krople gdzieniegdzie i na prawde jak macie posmarowane uszczelki to nic nie powinno poprzymarzać. U mnie na sklepie gdzie pracuje mamby bardzo Ciekawy preparat firmy BEKO. Mozna nim smarowac elementy gumowe i zamki, a także odrdzewiać. Jest na bazie olejow mineralnych wiec nie odparowuje tak jak WD40 ktore jest na bazie parafiny.Jak jest -5 stopni to jak umyjecie wóz to gówo mu bedzie.Jak -15 to juz bym sie zastanowil.Poza tym sól na samochodzie jest gorsza od przymarznietej lekko uszczelki uwierzcie mi! Pozdro
_________________ Marne są ludzkie nadzieje, wobec porządków świata.
ja w wigilie stalem 2 godziny w kolejce ale bylem juz na maxa zdesperowany bo moja buma calkowicie stracila kolor.oplacilo sie,efekt super jedyny mankament to przez pewien czas nie uchylalo mi sie okno przy otwieraniu drzwi,ale po paru razach minelo..
te pojechałem z rana, ale jak zobaczyłem tych desperatów, co chętnie oddadzą 2 godziny życia za czysty lakier to dałem sobie spokój ...i nie żałuję. Brudas to jest to
w nocy dwa dni przed wigilią w kolejce na myjkę o 1 w nocy stało się godzinę, odpuściłam więc... w drugi dzień świąt myjnia się popsuła, więc też jeżdżę brudasem
pssssst. Łukasz widziałam twoją siostrę na pasterce na korzeniu
kupilem sobie jakis srodek do uszczelek na shellu. moze jak mi sie zachce to dzis podjade na myjke i umyje go w koncu. tylko nie wiem czy automatyczna z suszeniem czy taka reczna bez suszenia.
W du pie mam mycie auta, pojechałem drugi raz, czekałem dziś 50 min pod ręczną, aż w końcu przyjechało Audi A4, znajomy myjkarzy i powiedziano mi, ze ten Pan był umówiony i trzeba jeszcze trochę poczekać, zawinąłem na rękawie i pojechałem w pi....
Nic to - auto brudne i obsrane przez wrony też ma swój urok.
a ja umylem! nie wiedzialem kolezanki i koledzy ze mam takie ladne auto
umylem auto, wytarlem do sucha uszczelki, popsikałem tym shitem z shella i niestety przmarzło znow. kit, trudno. ale jednak sprawdzone metody zabezpieczania uszczelek w postaci smarowania wazeliną sa najlepsze. niestety nie mam wazeliny. ma ktos?
a ja umylem! nie wiedzialem kolezanki i koledzy ze mam takie ladne auto
umylem auto, wytarlem do sucha uszczelki, popsikałem tym shitem z shella i niestety przmarzło znow. kit, trudno. ale jednak sprawdzone metody zabezpieczania uszczelek w postaci smarowania wazeliną sa najlepsze. niestety nie mam wazeliny. ma ktos?